HareM HareM
32
BLOG

przed konkursem w Wiśle w kontekście zimy

HareM HareM Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Ale się porobiło. Jeden przyzwoity występ w Korei i już nie wiadomo ilu Polaków ma szanse na wejście do czołowej 50-tki rankingu CRL i tym samym zwiększenie limitu skoczków naszego kraju, którym przysługiwać będzie prawo startu w zimowym, czytaj normalnym, Pucharze Kontynetalnym.

Po ostatnim konkursie w Pyeong Chang zapędziłem się chyba nieco i napisałem, że w tej sytuacji bardzo dobry występ w sobotę i niedzielę w Wiśle może mieć dla nas niesamowicie pozytywne konsekwencje. Może mianowicie spowodować, że w inauguracyjnych zawodach PK w Rovaniemi weźmie udział aż sześciu naszych reprezentantów. Nie jest to całkiem niemożliwe, ale...

Z Polaków w tej chwili w 50-tce rzeczonego rankingu są tylko Bachleda i Śliż. Tego pierwszego na razie zostawmy na boku. 50-ty obecnie zawodnik rankngu, Niemiec Danny Queck ma 224 punkty. Tyle więc trzeba mieć, żeby się z nim zrównać. Jednakże, chcąc by naszych startowało w Rovaniemi 6-ciu, musimy założyć wyprzedzenie przez nich nie 50-tego, ale 45-go zawodnika rankingu. A biorąc pod uwagę, ze Sliż jest w tej chwili czterdziesty ósmy to trzeba założyć, że ostatni (szósty) z Polaków musi zdobyć w Wiśle więcej punktów niż ma w tej chwili 46-ty Diethart. Oczywiście pod warunkiem, że ten nie zdobędzie w Wiśle żadnych punktów. Do tej pory zgromadził ich 256 i to jest nasz punkt wyjścia.

Dotychczasowy dorobek punktowy Polaków, poza pewnym bycia w czołowej grupie Bachledą (321), ma się jak następuje: Śliż – 248, Hula – 214, M.Kot – 171, Kubacki – 140, K.Miętus – 140, G. Miętus –138, Rutkowski – 102, Zyła – 98, Stoch –89, Murańka- 72, Zapotoczny – 57, Małysz –0. Tego ostatniego dodałem, bo słyszę, że ma w Wiśle wystartować. W kontekście dotychczasowego dorobku - nie wiem po co. Chyba po to, żeby podebrać innym Polakom punkty i w ten sposób znakomicie utrudnić im znalezienie się w grupie tych, którym będzie przysługiwał start w grudniu w Finlandii. Bo sam, jak widać, nie ma już szans by Polsce dodatkowe miejsce wywalczyć. Za dwa zwycięstwa i tak więcej jak 200 pkt nie dostanie. Ale takie stanowisko PZN specjalnie dziwić nie powinno. W przeszłości panowie trenerzy i działacze wielokrotnie robili wszystko, żeby limity wysyłanych na zawody zagraniczne skoczków były jak najmniejsze. Sposób mieli na to prosty. Ekspediowali na takie konkursy swoich krewnych lub pociotków, których klasa gwarantowała, że nasz stan posiadania się nie zwiększy w ogóle lub na tyle, że to nie przyniesie żadnych ilościowych zmian na korzyść. Teraz, jak się okazuje, taktykę zmieniono. Ale efekt będzie podobny.

Może ktoś pójdzie po rozum do głowy i pozwoli Małyszowi nie skakać w Wiśle. Wtedy dużo łatwiej będzie zrealizować to, co następuje:

Zapotoczny wygrywa dwukrotnie i ma punktów 257. Wtedy Murańka, choćby zajął 2 razy 2-gie miejsce nie ma szans, wobec czego go nie rozpatrujemy. 2 razy drugie miejsce Stocha też mu nic nie daje. Wychodzi na to, że wariant z dwukrotnym zwycięzcą Zapotocznym jest niedobry dla zbyt dużej ilości polskich skoczków, żeby go próbować wdrażać. Próbujemy inaczej.

W sobotę Stoch wygrywa przed Rutkowskim, a w niedzielę obaj zamieniają się miejscami. Żyły, ze względu na prezentowaną ostatnio formę, pozwolę sobie nie rozpatrywać. Każdy jego punkt będzie miłą niespodzianką.

Któryś z trójki dwa Miętusy i Kubacki (wszystko jedno który) jest w obu konkursach dwa razy trzeci. Do tego dochodzą dwa czwarte miejsca M.Kota. No i na koniec, żeby przypieczętować wielki sukces, Hula raz jest dziewiąty a raz dziesiąty. No i Śliż raz musiałby być 17-ty. Oczywiście pozostałych dwóch z trójki Miętusy-Kubacki zajmuje możliwie jak najwyższe miejsca, aby w kolejnych periodach być jak najwyżej w klasyfikacji. Nie mających na dziś szans wejścia do elity PK Murańkę, Zapotocznego, Żyłę i J.Kota też to obowiązuje.

Oczywiście to nie wszystkie warunki, jakie musiałby być spełnione. Pozostali, wyprzedzający w tej chwili naszych zawodników, skoczkowie nie mogliby zaliczyć w Wiśle dużych zdobyczy punktowych. W każdym razie takich, które dodane do obecnie posiadanych dałyby sumę większa niż 255. Może być nawet 256.

No. Tośmy sobie pofantazjowali i pomarzyli nieco. Tym bardziej, że przecież Tajner ze świtą nie pozwolą nam mieć marzeń. Wystawią Małysza, Adam wygra obydwa konkursy i ... w Rovaniemi wystąpi góra 4 Polaków. A punkty zdobyte w weekend przez naszego mistrza będziemy sobie mogli wsadzić, bo żywcem się prawie na pewno do niczego nie przydadzą. Chyba, ze jest tajny plan wystawiania wiślaka w tym sezonie w PK. To przepraszam. Wycofuję się. Z oglądania skoków też.

HareM
O mnie HareM

jakem głodny tom zły, jakem syty to umiem być niezły

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości