79 obserwujących
600 notek
884k odsłony
1395 odsłon

Co ja poradzę, że często mam rację ?

Wykop Skomentuj18

Ponieważ nie zamierzam kopiować działaczy PO, którzy kompletnie nie potrafili pokazywać  osiągnięć własnego rządu  i potem się zdziwili , dlaczego "nikt ich nie lubi ", postanowiłem przytoczyć część własnego tekstu pt. - https://www.salon24.pl/u/marek-w/974831,drobiazdzki-elona-muska. z sierpnia 19 r.


" - Tesla własnie ogłosiła wyniki drugiego kwartału 2019 r. Firma osiągnęła największą produkcję w dziejach, czyli 95 tys. samochodów w kwartale, także największy przychód finansowy. Efektem zaś sprawozdania finansowego na giełdzie był gwałtowny spadek notowań jej akcji o 11 % ! Co się więc stało?

Po prostu w sprawozdaniu giełdowym firma przedstawiła stratę na czysto rzędu ok. 400 mln. $, kolejną zresztą po pierwszym kwartale. Wystarczyło to do ciężkiego wystraszenia akcjonariuszy i pospiesznej wyprzedaży jej akcji, bez zwracania uwagi na dokładniejszą analizę. (Uwaga, opieram się w niej o zdanie znacznie bardziej kompetentnych osób ode mnie ) Analiza potwierdza zaś tezę nie tylko moją, że Musk świadomie pogrywa sobie z Giełdą i jej uczestnikami, którzy są bezradni wobec jego całkowicie obcej dla nich mentalności. Dla graczy giełdowych absolutnym bogiem jest pieniądz, dla zysku są gotowi na wszystko i kompletnie nie rozumieją, jak można traktować pieniądze jak każdy inny czynnik, pomagający w osiągnięciu celu. Ponieważ fortuna Muska w dużej części oparta jest na akcjach giełdowych Tesli, każdy spadek jej wartości skutkuje znacznym ubytkiem jego prywatnego bogactwa, dlatego nie może im przyjść do głowy, że ktoś może poświęcać własne pieniądze w grze giełdowej, a mówimy tu o wielu mld.$.

Tymczasem sprawozdanie zostało skonstruowane tak, aby nie wykazywać sukcesów firmy, w tym i finansowych. Setki mln. $ przeznaczono na rezerwy i restrukturyzacje, popyt na Tesle jest doskonały, jak to się mówi, klienci wyrywają samochody wraz z rękami, produkcja wreszcie się ustabilizowała, a w kolejce czekają następne modele. Co ważne, chińskie zakłady Tesli powinny zacząć produkcję już w tym roku, a zasób wolnej gotówki sięga 5 mld.$, najwięcej w dziejach firmy, co stanowi znakomitą poduszkę bezpieczeństwa wobec przyszłych zawirowań gospodarczych.

Powtarzam, wszystkie te informacje potwierdzają wniosek, iż Musk gra na spadek swoich akcji w celu ich wykupu po niskiej cenie przez ludzi znających prawdziwą kondycję Tesli. W końcu, aby była możliwa paniczna wyprzedaż akcji, muszą być i kupujący ! Kim są ci ludzie, to już inna historia, jestem jednak przekonany, że zrobią interes życia. "


Aktualny cena akcji to ok. 900 $ za sztukę, czyli ok. 4 razy większa, niż w sierpniu 19 r.,  gdy napisałem tą notkę. Wytrawni gracze giełdowi grający na spadek akcji Tesli stracili w tym czasie kilkanaście mld.$, zupełnie zresztą słusznie, bo niech sie nie biorą za rzeczy, na których się nie znają ! To znaczy o klasycznej giełdzie mają pojęcie, na pewno większe od mojego, tyle, że nic nie rozumieją ze zjawiska pt. Elon Musk .

A teraz przejdźmy do aktualnych konkretów -  obecna hossa na giełdzie w dziedzinie wielkich koncernów technologicznych zaczyna przypominać "bańkę spekulacyjną" Dotcomów 20 lat temu, zakończoną wielkim krachem.  Wystarczy sobie poczytać o kapitalizacji Amazona czy Microsoftu... oczywiście  Tesli bardzo daleko do ich wyników, jednak jest być może najwyżej przeszacowaną spółka na Giełdzie Nowojorskiej. Jej wartość przekracza 100 razy potencjalny roczny zysk. Nawet ostatnie zagrożenia wywołane epidemią koronawirusa w Chinach i zamknięciem tamtejszej Gigafactory 3 oraz uderzeniem w chińską gospodarkę nie zahamowały szybkich wzrostów akcji.  Jedną przyczyn optymizmu jest planowany szybki wzrost produkcji magazynów energii dla Energetyki Odnawialnej.  Obecnie zaś już jest jasne, że dalszy rozwój EO bez częściowego magazynowania wytworzonej przez wiatraki lub panele słoneczne energii będzie niemożliwy. A znów to Tesla ma najbardziej konkurencyjną ofertę w tej dziedzinie.

Ponieważ dotyczy to Tesli, absolutnie najważniejszego obecnie producenta samochodów na świecie, podobny wynik nie powinien dziwić, sam zresztą wielokrotnie pisałem laurki o Tesli i rewolucji w transporcie przez nią dokonywanej.  Jednak obecnie stoimy w obliczu nadchodzącego poważnego kryzysu światowego, kolejnego w zmiennym cyklu koniunktury światowego systemu rynkowego.  Bardzo możliwe, że trwająca w najlepsze epidemia w Chinach, w wyniku której  Chiny już poniosły ogromne straty, a to dopiero początek problemów na skalę światową, stanie się zapalnikiem oczekiwanego przez większość ekspertów kryzysu. 

Jasne jest, że jednymi z pierwszych ofiar paniki giełdowej staną się zbyt napompowane kursy firm wysoko technologicznych, w tym i Tesli. Oczywiście nie będzie to wynikać z błędów Muska i jego firmy, tylko ze stadnej reakcji inwestorów giełdowych na panikę na parkiecie. Czy może to rozłożyć Teslę ? Bardzo wątpię, firma ma zbyt dużą "poduszkę finansową", zbyt dużą pulę klientów i ogromny potencjał rozwoju, aby zwykły kryzys ją pogrążył. Odwrotnie, może nawet zyskać w porównaniu do producentów "benzyniaków". Z drugiej strony szkoda, gdyby kryzys uderzył w bliskiej przyszłości, gdyż już za parę lat Tesla osiągnie taki poziom, że tylko ogólna katastrofa światowa może jej zaszkodzić.



Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie