Jak patrzę na przebieg wydarzeń w ciągu ostatnich paru tygodni, jestem przekonany, że Polska miała niesamowitego farta. w gruncie rzeczy jesteśmy chyba najbardziej wygranym państwem spośród wszystkich zaangażowanych w ostatnią rozgrywkę na linii Moskwa-Ukraina-Polska-Zachód. Teraz jest bardzo ważne, aby te szczęście umieć wykorzystać, w tym również zacząć planować odłączenie Białorusi od Rosji, korzystając z okazji. Dla jasności, piszę zupełnie poważnie, co więcej, chcę swoje twierdzenia uzasadnić.
Rzeczpospolita od wieków toczy z Moskwą rywalizację o Europę Wschodnią i Centralną , którą nazwałem naszą Wielką Grą. W poprzedniej rundzie, ponieśliśmy w Wilnie porażkę przy próbie wprowadzenia Ukrainy do Europy. Bardzo szybko zaczęła się następna runda, toczona głównie siłami samych Ukraińców na Majdanie przy naszej stałej pomocy, zakończona wypędzeniem zausznika Putina, Janukowycza i powstaniem nowego, przychylnego Polsce i Europie rządu. Putin nie pogodził się z największą w swojej karierze porażką i odpowiedział agresją na Ukrainę, konkretnie Krym.
Celem głównym było przykrycie faktu porażki w swoim społeczeństwie, jednak brutalność akcji, a szczególnie propagandy i zastraszania przeciwników zaszokowały cały świat. Najwyraźniej chciał odreagować swoją klęskę, ale głupota działań wzbudziła lęk, iż sam nie wie, gdzie się zatrzymać, nim dojdzie do wielkiego konfliktu a Zachodem. Sam plan był sprytny, ponieważ atak nastąpił w weekend, więc zaskoczone władze na Zachodzie powinny być dłuższy czas niezdolne do reakcji. O ile z Unią to sie udało, rząd USA zareagował jak na swoje zwyczaje błyskawicznie i wyjątkowo energicznie. Po prostu Putin, podobnie jak inni zapomniał o dwóch sprawach- po pierwsze, słaby Prezydent USA ma również słaby wpływ na Kongres, a po drugie, Admirał John McCain właśnie dostał gwiazdkę z nieba! Wreszcie może pokazać swoim rodakom, jak się pomylili nie wybierając go Prezydentem, a to jednak zupełnie inny kaliber człowieka niż Obama...
Co równie ważne, Putin postawił Amerykę pod ścianą- 20 lat temu Prezydent USA uroczyście obiecał dbać o całość terytorium i bezpieczeństwo Ukrainy, jeśli zda ona swoją broń atomową. Złamanie tej obietnicy oznacza katastrofę polityczną, ponieważ partnerzy Ameryki już dalej nie wierzyli by w dotrzymywanie zobowiązań przez czołowe mocarstwo świata ze wszystkimi konsekwencjami. Dlatego Władze USA nie mają wyjścia i muszą za wszelką cenę dotrzymać umowy z Ukrainą.
Putin dzięki swojej głupocie podarował nam wspaniałe prezenty:
-przekonał resztę Zachodu , że ci "polscy rusofobie" mieli jednak całkowitą rację i Niedźwiedź, pozornie oswojony potrafi sie zerwać ze smyczy
-dzięki natychmiastowej reakcji staliśmy się czołowym rozgrywającym przygotowanie właściwej reakcji na agresję, przez cały czas widać było tylko działania Polski, USA i czasem Anglii.
-dzięki swojej akcji udało mu się wepchnąć Zachód w nasze objęcia, co było celem polskich polityków od wielu lat. Jasne jest bowiem, że z Rosją mamy szanse wyłącznie dzięki zaangażowaniu Zachodu, a tam dotychczas mieli dużo wątpliwości co do sensu pomocy.
Trzeba przyznać, że polscy politycy zdali ten egzamin celująco, szczególnie wrażenie zrobiła ich zjednoczenie w chwili kryzysu, z czego zresztą jesteśmy znani. Szczególną zasługę wniósł Prezes Kaczyński, za co należy mu się niski pokłon. Jak wiadomo, niezbyt lubię Prezesa i często krytykuję, jednak w obliczu kryzysu wykazał wielkość...
Od Rosji dzielą nas trzy państwa buforowe, od południa licząc- Mołdawia, Ukraina i Białoruś. Mołdawia weszła już w system Europejski, obecnie decyzje polityczną podjęła Ukraina i naszym wielkim i ważnym zadaniem jest pomóc jej maksymalnie w możliwie szybkim i mało bolesnym przejściu w system cywilizacji europejskiej. Temat jest ogromny i wymaga osobnego tekstu.
Pozostała Białoruś, po zakończeniu tej rundy z Moskwą należy się spodziewać, iż prezydent Łukaszenko znacznie przychylniej spojrzy w naszym kierunku. To dopiero początek długiej drogi, ale wystarczy przytoczyć pare faktów:
-Białoruś dość kategorycznie odcięła się od awanturniczej akcji Putina
-Reputacja Putina powinna upaść "niżej podłogi", już obecnie ten "Człowiek Roku", "najlepszy polityk globu" został przez światową opinię społeczną uznany za czołowego agresora i to zanim zginął choćby jeden człowiek na skutek jego inwazji na Krym! Należy sie spodziewać dalszej drogi w tym kierunku, a Łukaszenko nigdy nie trzyma z przegranym politykiem lub państwem...
--




Komentarze
Pokaż komentarze (56)