103 obserwujących
756 notek
1198k odsłon
  1718   0

Krucjata Obamy

 
Piszę ten tekst pod wrażeniem ostatniej "kawy na ławę". Wyłączyłem telewizor po pewnym czasie, bo poziom niezrozumienia aktualnych rozgrywek międzynarodowych wśród naszych polityków przekroczył moją cierpliwość. Niestety, ale czasem trzeba powtórnie tłumaczyć niby oczywiste rzeczy...
 
Prezydent Obama przyjeżdża do Warszawy i chwali pod niebiosa naszą walką o wolność, zasługi  Solidarności dla Europy i świata oraz ogólnie Polaków. Jednocześnie bierze udział w przyznaniu nagrody dla przywódcy Tatarów Krymskich, zaprasza na długa rozmowę Prezydenta Ukrainy Poroszenkę, a w czasie fety w Normandii najbliżej niego stoi nasz Prezydent. Trudno o bardziej jednoznaczny przekaz!
W ciągu dosłownie kilku dni nastąpiła radykalna zmiana taktyki amerykańskiej polityki  związanej z kryzysem ukraińskim. Po powstrzymaniu agresji Putina na Ukrainie USA przystąpiły do kontrataku, aby zatrzeć fatalne wrażenie wywołane zakwestionowaniem przez Moskwę uroczystej amerykańskiej obietnicy utrzymania terytorialnej całości Ukrainy po oddaniu broni atomowej. Celem akcji jest ukaranie Putina poprzez maksymalne osłabienie Rosji i wzmocnienie Ukrainy, jednak to tego potrzeba zaufanych sojuszników. Amerykanie już zrozumieli, że w Zachodniej Europie nie znajda zdecydowanego poparcia, dlatego pozostała im Polska, jako jedyny duży europejski kraj, gotowy na pełną współpracę i mający identyczne cele w ramach wielowiekowej rywalizacji z Moskwą.
 
Choć rosyjska propaganda z całych sił chce ukryć obecny stan rozgrywki, Putin został zepchnięty do defensywy i o radosnym nastroju z kwietnia można zapomnieć- wojska z granicy wycofano, o awanturze w państwach bałtyckich nie ma już mowy, wizje rozbioru Ukrainy pozostały wizjami. Nawet, jeśli Putin był skłonny do dalszej agresji, Elita rządząca na Kremlu wybiła mu to z głowy. Zbyt wysoka  była cena , jaką by musieli zapłacić osobiście.
Ładnie to można było obejrzeć w Normandii- Putin miał minę obitego psa, a na rozmowę z Poroszenko został zaciągnięty przez Merkel. Zresztą słusznie się zapierał, gdyż w ten sposób zmuszono go do nieformalnego uznania nowej władzy na Ukrainie, władzy, która zastąpiła jego faworyta Janukowycza.
Wspomne tylko, bo to o wiele obszerniejszy temat do przyszłej notki, iż Niemcy sa jednym z głównych przegranych awantury ukraińskiej, wieloletnie wysiłki uzyskania wagi politycznej równej potensjałowi gospodarczemu właśnie padły, w dużej mierze z winy Kanclerzyny, zagubionej w gwałtownie zmnieniających się okolicznościach. Teraz musi grać cudzą melodię...
 
Biały Dom swoją Krucjatę taktycznie będzie prowadził na paru frontach- jednym będzie uderzenie na rosyjskie finanse we współpracy z anglosaską finansjerą ( również londyńską City), tu można oczekiwać ciekawych posunięć w najbliższym czasie. Drugą to pomoc Ukrainie w budowie europejskiego państwa, gdzie bez Polski nic się nie zrobi. Oczywiście akcja potrwa długie lata, teraz chodzi o maksymalne wejście w struktury i procedury Zachodu oraz odbudowę sił zbrojnych.
Kolejnym frontem będzie zmniejszenie rosyjskich dostaw paliw do Europy, temu służy zablokowanie budowy "południowego potoku", decyzja eksportu amerykańskiego gazu łupkowego do Europy i "polityka bezpieczeństwa energetycznego", lansowana przez Tuska. Jesli to Polak otrzyma Komisarza Unii d/s Energii w Unii, będzie to potwierdzeniem skuteczności tej polityki.
 
W ramach zmiany priorytetów polityki amerykańskiej musimy zdać sobie sprawę, że eliminacja problemu z Putinem jest tylko wstępem do prawdziwej rozgrywki w Wielkiej Grze z Chinami i odpowiednio widzieć swoją role i pozycję- graczem globalnym to My raczej nie będziemy!
Po prostu tak się ułożyła sytuacja, że nagle dzięki Putinowi Polska gwałtownie zwiększyła swoje znaczenie, powyżej naszego potencjału i tylko od sprawności naszej dyplomacji zależy, jak długo będziemy na tej pozycji. Innymi słowy, zaproszono NAS do głównego stolika, ale jak nam wyjdzie gra, to już zależy od kart i umiejętności!
 
Przy okazji potwierdziła się w całości moja ocena zdolności politycznych Putina- udało mu się bardzo wzmocnić Polskę i jej międzynarodowy prestiż oraz zjednoczyć Ukraińców ( przynajmniej znaczną większość) wokół idei obrony swojego państwa przed agresorem. Przyznacie, że to jaskrawy przykład  wyjątkowego talentu i umiejętności przewidywania efektu swoich działań!
 
Lubię to! Skomentuj60 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale