73 obserwujących
530 notek
750k odsłon
4481 odsłon

Najciekawsza rewolucja Elona Muska

Wykop Skomentuj42

 Dotychczas sporo tekstów poświęciłem największemu geniuszowi technicznemu naszej epoki i jego kolejnym rewolucjom w dziedzinie transportu kosmicznego i ziemskiego, jednak jakby przy okazji dokonał kolejnego przewrotu w innej  dziedzinie. Konkretnie chodzi o organizację produkcji, czyli jedną z najważniejszych przyczyn sukcesu Zachodniej Cywilizacji  ( którą nazywam też Cywilizacją Naukowo-Techniczną CNT ). Przez całe pokolenia uporczywej pracy nad postępem technicznym i polepszeniem wykształcenia pracowników równocześnie trwała walka o jak najlepszą organizację produkcji, obniżenie jej kosztów i zwiększenie sprawności. 


Bez wątpienia była to równie ważna dziedzina, co wprowadzanie nowych wynalazków, a uznani specjaliści cieszyli się równym poważaniem jak najwięksi naukowcy i inżynierowie. A dlaczego to takie ważne może pokazać jeden mały przykład - Niemcy w czasie II w.św. posiadali czołowy przemysł zbrojeniowy na świecie, a jednak okazało się, że w sumie jego sprawność była znacznie niższa u Aliantów. Po prostu Niemcy nie potrafili zorganizować masowej produkcji uzbrojenia opartej na kilku podstawowych systemach, których części były ze sobą zgodne, mimo, iż produkowane przez różne fabryki. Zamiast tego gubili się w dziesiątkach odmian maszyn czy broni wzajemnie nie kompatybilnych. W rezultacie na froncie duża część sprzętu była niezdatna do użytku z powodu braku właściwych dla nich części, choc magazyny były zapchane niepotrzebnymi aktualnie innymi częściami zamiennymi. Podobno Rommel, który w Afryce aż za dobrze poznał ten problem po obejrzeniu zdobycznego sprzętu amerykańskiego orzekł, iż z tak zorganizowanym przemysłem amerykańskim Niemcy nie mają szans. 


We współczesnym przemyśle po dekadach usprawnień panuje ( ściślej panował ) dogmat produkcji opartej na sieci podwykonawców, których wyroby montowane są w końcowym zakładzie.  Najlepiej to widać w przemyśle lotniczym i motoryzacyjnym, gdzie problem sprawnych i punktualnych dostaw urósł do dziedziny wręcz sztuki. W rezultacie np. części do samolotów wożone są po całym świecie transportem lotniczym, mimo jego ogromnych kosztów. Sens takiej organizacji jest oczywisty - po prostu każdy poddostawca wytwarza dane wyroby najlepiej na świecie ( ewentualnie najtaniej...) a gwarantuje to zaciekła rywalizacja na rynku.


Otóż Musk już na początku swojej kariery rozejrzał sie po świecie i stwierdził, że ten schemat jest błędny i   dysponująca sprawną ekipa inżynierów myślących nowatorsko jest w stanie SAMA produkować większość, jeśli nie całość potrzebnych podzespołów.  Ich produkcja jest umieszczona w jednym miejscu, co eliminuje konieczność synchronizacji dostaw od producentów rozrzuconych po całym globie, jak dotychczas. Obie jego główne firmy, czyli Tesla i SpaceX pokazały, jak dużą przewagę daje zastosowanie tego rewolucyjnego podejścia, a słynna Gigafactory produkująca akumulatory od dostaw surowców do wyrobów finalnych w jednym budynku stała się prawdziwą rewelacją w kręgach przemysłowych.  


Równie przełomowa okazała się kolejna rewolucja Muska w dziedzinie przemysłu kosmicznego i nie chodzi tu tym razem o nowoczesne statki kosmiczne. Otóż od samego początku powstania przemysłu budowy rakiet i satelitów panuje w nim schemat pracy rzemieślniczej. Poszczególne produkty są budowane jako pojedyncze dzieła, projektowane i wytwarzane z całym respektem wobec ich unikalnych możliwości technicznych co daje pożądane rezultaty, czyli wymaganą niezawodność jednak kosztem wielkich nakładów czasu, pracy i pieniędzy przy każdym poszczególnym wyrobie. Ponieważ te koszty dotąd pokrywały albo państwowe agencje kosmiczne, czyli faktycznie budżety największych mocarstw, albo bogate koncerny oferujące usługi satelitarne dla globalnych odbiorców ( GPS, łączność, TV sat itd. ) były akceptowane, mimo ich wielkości. Zresztą nie było dla nich alternatywy.


Jednak gdy za produkcję rakiet wziął się Musk ze swoja niewielką w końcu prywatną firmą SpaceX, stwierdził, że zwyczajnie nie posiada dość pieniędzy, aby sprostać kosztom według dotychczasowego schematu.  Dlatego przyjął system produkcji taśmy montażowej, gdy poszczególne rakiety składa sie z gotowych podzespołów, produkowanych zresztą na miejscu ( no i stale unowocześnianych ).  Pozwoliło to na gwałtowną obniżkę kosztów jednej rakiety, równie wielką, jak wprowadzenie koncepcji wielokrotnego użytku, czyli lądowania rakiety po wykonanym zadaniu.  

Nic więc dziwnego, że prywatna firma wyparła z większości rynku lotów komercyjnych poprzednich graczy, czyli państwowe agencje dysponujące wielokrotnie większymi finansami. Szczególnie wielką klęskę poniósł rosyjski Roskosmos, dotychczas największy usługodawca.

Wykop Skomentuj42
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie