75 obserwujących
542 notki
777k odsłon
2884 odsłony

Historia upadku rosyjskiej Kosmonautyki

Wykop Skomentuj57

 Muszę się mocno uderzyć w pierś - miałem skłonność do poważnego lekceważenia sowieckiej kosmonautyki, dość zresztą oczywistą dla mieszkańca wasalnego wobec Imperium kraju i musiało minąć wiele, wiele lat, abym potrafił spojrzeć na ich osiągnięcia bardziej obiektywnie.

Pozornie miałem wtedy rację, no bo jednak wyścig na Księżyc Sowieci przegrali, nie zbudowali też rakiety wielokrotnego użytku, jak Amerykanie Wahadłowiec i pozostali przy jednorazowych, co z góry blokowało możliwość radykalnej obniżki kosztów. Tyle, że po zakończeniu jednego projektu Apollo Amerykanie już nie wrócili na Księżyc, Wahadłowiec okazał się wielką klapą, a na jednorazowych rakietach dotąd latają WSZYSTKIE Agencje Kosmiczne. 

Co więcej, sowiecka kosmonautyka miała szereg sukcesów, część z nich nie została powtórzona przez nikogo do dziś. Konsekwentnie rozwijali program satelitarnych stacji, ich sondy latały na Wenus i Marsa, łunochody jeździły po Księżycu. Szczytowym osiągnięciem ich przemysłu kosmicznego był program Buran- Energia, którego racjonalność widać też dopiero teraz. Przypomnę, że Energia była superciężką rakietą zdolna do wyniesienia do 100 ton na orbitę, natomiast Buran statkiem kosmicznym , mogącym lądować z powrotem jak samolot na lotnisku. W dalszych planach rakiety pomocnicze pierwszego stopnia miały być wielokrotnego użytku, natomiast samą Energię planowano rozbudować do nośności 170 ton na orbitę. 

Co prawda Wahadłowiec latał w Kosmos wielokrotnie, jednak mógł wynieść na orbitę tylko ok. 25 t, natomiast Energia była znacznie bardziej uniwersalna. Oprócz Burana mogła wynosić ciężkie satelity wojskowe, duże składniki stacji satelitarnych czy wielkie sondy międzyplanetarne. Do dziś zresztą przez 30 lat nikt nie zbudował większej rakiety, dopiero teraz ma polecieć Starship, no ale to zupełnie inna historia.


Energię budowano za cenę ogromnych kosztów i wysiłku, setki zakładów i instytutów naukowych zatrudniających w sumie setki tysięcy ludzi przez wiele lat nad nią pracowały, nic więc dziwnego, iż momencie zawalenia się Czerwonego Imperium cały program zamknięto.  Jednak zasadniczym efektem programu stało się opanowanie budowy doskonałych silników rakietowych RD-170, które w różnych wariantach stanowią podstawowe silniki rosyjskiej kosmonautyki, a w wersji RD-180 napędzają również szereg amerykańskich rakiet. 


Gospodarka socjalistyczna słynęła jako wręcz wzorzec niesprawności i kiepskiej efektywności, jednak państwo Rosyjskie, które zastąpiło Sojuz postanowiło udowodnić, iż można dowolną dziedzinę gospodarki jeszcze bardziej spartaczyć. W całej pełni odnosi się to i do lotów kosmicznych. Cała 30-to letnia ich historia to właściwie jeden ciąg wycofywania się na " z góry upatrzone pozycje". 

Gdy oba planowane loty na Marsa, w tym niezwykle ciekawy na Fobosa, zakończyły się katastrofami, Roskosmos, czyli Rosyjska Agencja Kosmiczna zupełnie zawiesiła wszelkie loty sond międzyplanetarnych...

Ponieważ dysponowali dopracowanymi silnikami typu RD-170 z czasów Sojuza, przestali projektować nowe, w rezultacie przez 40 lat cały rosyjski przemysł kosmiczny nie stworzył żadnego nowego silnika, identycznie z kapsułami załogowymi. Nadal na MKS lata stary, zbudowany jeszcze za Korolewa Sojuz, a nowoczesna "Federacja" ( obecnie nazwana "Orzeł " ) ma być gotowa dopiero za kilka lat.


To w zasadzie można jakoś zrozumieć, skoro się dysponuje niezawodnym , choc starym sprzętem, a  biurokratyczne struktury bardzo niechętnie cokolwiek zmieniają,. Jak już pisałem NASA ma podobne podejście do sprawy, jednak Roskosmos potrafił pobić swoiste rekordy Guinnessa, sięgając daleko poza mój potencjał umysłowy :-)

Rosjanie jednak postanowili zbudować nową rakietę, choć na starym silniku RD-170, podzielonym na cztery, przez co uzyskano silnik RD-191, nazwali ją zaś Angara. Pierwsze 2 loty Angar odbyły się w 2014 r, podobno wszystko działało, po czym ... zawiesili cały projekt, do dzisiaj żadna nowa rakieta nie poleciała,  a planują pierwszy start za kilka lat ( jak dobrze pójdzie ). Dotąd nie rozumiem, o co właściwie chodzi, skoro mają gotowy silnik, sama rakieta jednak już wystartowała, to skąd to 10-cio letnie ( planowane ) opóźnienie ? 

Rosja brała czynny udział w budowie stacji MKS, zresztą obecnie jest jedynym dostawcą załogowych statków, dowożących astronautów na stację. W ramach umowy zobowiązała się dostarczyć ważny segment stacji, czyli moduł " Nauka " dla rozmaitych badań i doświadczeń.  Moduł miał miał być dostarczony na MKS 13 lat temu i dotąd go nie ma! Okazało się, że Rosjanie nie są w stanie zwyczajnie go zbudować,  cały ciąg awarii i kretyńskich błędów spowodował, iż aktualnie prościej będzie go zbudować od nowa, niż remontować stary. Zresztą sama MKS oficjalnie ma funkcjonować jeszcze 5 lat, więc już się chyba nawet nie opłaca go dostarczać, skoro nie wiadomo, kiedy może być gotowy. 

Wykop Skomentuj57
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie