9 obserwujących
295 notek
406k odsłon
2800 odsłon

PIS 2.0

Wykop Skomentuj86

Nominowanie Mateusza Morawieckiego na premiera nie powinno zaskoczyć tych którzy uważnie śledzili wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego. Był on bowiem silnie wspierany od wielu miesięcy. Powodów zmiany jest kilka, są wśród nich zarówno te podawane do wiadomości, jak i te o których PIS nie może lub nie chce mówić publicznie. 

Różnica między człowiekiem, który z sukcesami kierował dużym bankiem, a zawodowym politykiem jest ogromna. Ten pierwszy musi umieć szukać kompromisów, potrafić cofnąc się o krok, by potem zrobić dwa kroki do przodu, budować strategię mierzalną na faktach i umieć dobierać ludzi najlepiej do niej pasujących. Ten drugi, w polskiej polityce mającej model wodzowski, to sztuka przetrwania, koniunkturalizmu i budowania wewnętrznego poparcia. Nie wiemy czy Mateusz Morawiecki odnajdzie się w roli premiera, ale jego nominacja to nowy rozdział w polskiej polityce. 

Nowy premier ma poprawić relacje z Brukselą. To możliwe, choć nie należy oczekiwać cudów. Większość krytyki "Brukseli" nie jest bowiem spowodowana szczególnymi przewinami Polski, ale tym, że wzmocnienie państwa narodowego, opór przeciw przyjmowaniu tzw. "uchodźców" oraz przeorientowanie polskiej polityki na USA są niemożliwe do zaakceptowania przez Niemcy oraz Francję. Premier Morawiecki nie zmieni kierunków polskiej polityki. Z drugiej jednak strony jest pierwszym premierem od kilkunastu lat (a może w ogóle pierwszym?) który mówi dobrze po angielsku. Dzisiejsza polityka to setki rozmów z politykami innych krajów. Jeśli odbywają się głównie poprzez tłumaczy, to zmniejsza ich efektywność oraz utrudnia zrozumienie subtelności wypowiedzi. Morawiecki nie tylko zna angielski, ale zapewne prowadził tysiące trudnych rozmów biznesowych w tym języku. Bez podpowiadaczy może wyczuć swoich rozmówców. Premier Morawiecki nie stanie się pupilem liberalno-lewicowej Europy, ale może okazać się znacznie skuteczniejszy w prowadzonych sporach. 

Szansa dla PIS na poszerzenie elektoratu. Wobec całkowitej degrengolady opozycji, wielu ludzi nie popiera PIS głównie z powodu niechęci do Jarosława Kaczyńskiego oraz jego dworu, zwanego zakonem PIS. Ludzi irytuje czarno białe widzenie świata oraz głoszona wyższość moralna. Wiele z tych opinii jest mocno przesadzonych, generowanych przez lata w mediach wściekle PIS atakujących. Opinie ludzi są jednak pewnym politycznym faktem. Z drugiej strony mocno prawicowy prezydent Duda ma poparcie znacznie przekraczające poziom zaufania do PISu. To może być ciekawy wyznacznik dla Mateusza Morawieckiego. Prezydent Duda odwiedził wczoraj uroczystość jubileuszu 25 lecia Polsatu, zbierając falę hejtu na prawicy. Możliwe, że była to niezręczna wizyta, ale pragmatycznie: może stracić nieco głosów na prawicy, ale zyska wiele w centrum, w końcu miliony ludzi oglądają Polsat. To jest pragmatyzm typowy dla polityków 30-40 letnich, obcy dla tych w wieku 60+. Mateusz Morawiecki może wpisać się w ten model, w jego przypadku dodatkowym ryzykiem jest wiano bogatego bankiera. Aby nie stracić prawicowych sympatii, będzie musiał wykazać dużo zręczności. 

Kierowanie rządem. Nikt w PIS nie może publicznie oświadczyć, że lubiana Beata Szydło była po prostu słabym premierem. Wykazała się hartem ducha, jej rząd odnosił sporo sukcesów, sama była niezwykle pracowita i pełna zapału. Jednak nie potrafiła rozwiązywać wewnętrznych napięć, nie znajdowała skutecznych kompromisów pomiędzy ministrami. I tak okazała się bodaj najlepszym premierem od wielu lat, ale to pokazuje słabość jej poprzedników. Morawiecki ze swoim menadżerskim doświadczeniem może okazać się dużo skuteczniejszy. Czy tak będzie, przekonamy się za kilka miesięcy. Ponadto Morawiecki może wprowadzić nowych ludzi do rządu. Model, w którym eksponowane stanowisko dostaje ktoś, kto sprawdził się w biznesie lub korporacjach jest zdrowszy od modelu zawodowych polityków. 

Sukcesja w PIS. Krąży coraz więcej plotek nt. stanu zdrowia Jarosława Kaczyńskiego. Nawet jeśli są one całkowicie błędne, a zdrowie prezesa nie budzi poważnych obaw, sytuacja gdy tak wiele zależy od niego jest nienormalna i niebezpieczna. JK ma wiernych sobie działaczy z tzw. zakonu PIS, ale to nie są ludzie, którzy potrafić będą skutecznie kierować dużym europejskim krajem. Prezes stawia na nieco młodszych, nie tylko z PIS. Andrzej Duda, Mateusz Morawiecki, Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin, oni mogą twardo spierać się, to nie byłaby polityka powszechnej zgody, ale są w stanie utrwalić rządy prawicy na wiele lat. Nawet bez prezesa Kaczyńskiego. Jeśli jeszcze nie w 2017, to zapewne już za 2 lata. Wśród nich na faworytów wyrastają obecny prezydent i nowy premier. Będą potrzebowali zaplecza by móc kierować partią, do tego służyć może obecny aparat partyjny. Ta sukcesja wydaje się być budowana świadomie. JK jest pierwszym poważnym polskim politykiem, który buduje przyszłość partii po swoim odejściu. A może w ogóle jest pierwszym poważnym polskim politykiem od wielu lat? 

Wykop Skomentuj86
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka