36 obserwujących
153 notki
2781k odsłon
  575   0

D. Tusk rusza do boju w imieniu śp. prezydenta L. Kaczyńskiego

Przypomnijmy wpis Tuska na Twitterze:„Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie”.  W swojej analizie pominę, sloganowy środek i zajmę się tylko początkiem wpisu, który konstatuje degradację stosunków z Ukrainą, której symbolem jest niewpuszczenie na terytorium Polski wysokiego urzędnika ukraińskiego – oraz końcem wpisu, który stwierdza, że ta degradacja leży w interesie Kremla. Powtarzam, reszta wpisu jest mało istotna. D. Tusk w tym wpisie oskarża aktualny obóz rządzący o zdradę narodowych interesów Polski, ponieważ dogmatem polityki zarówno prezydenta A. Kwaśniewskiego jak i przede wszystkim śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego było hasło sformułowane przez Maurycego Mochnackiego – „Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”.  Hasło Mochnackiego było fundamentem myśli politycznej śp. Lecha Kaczyńskiego, który pamiętał też dogmat imperialnej polityki rosyjskiej: „Rosja bez Ukrainy to jak człowiek bez głowy”. Innymi słowy w swoim wpisie D. Tusk oskarża J. Kaczyńskiego o zniszczenie najwartościowszego fragmentu spuścizny politycznej swojego brata L. Kaczyńskiego. Powtórzmy raz jeszcze ;  dla każdego Rosjanina od Sołżenicyna począwszy a na Putinie kończąc jest ewidentne, że Rosja bez Ukrainy to „jak człowiek bez głowy”. [1]. Kto neguje i negował „rosyjskość” Ukrainy ten był i  jest nadal śmiertelnym wrogiem Rosji i prezydenta Putina. A. Kwaśniewski od pierwszego dnia swojej pierwszej prezydentury realizując plan „europeizacji” Ukrainy -  w oczach elity rosyjskiej było to równoznaczne z jej „polonizacją” -  postępował jak wierny uczeń Maurycego Mochnackiego, który w swym dziele o Powstaniu Listopadowym, podkreślał, że wolność i niepodległość  Polski jest nierozłączna od niepodległości Ukrainy. A. Kwaśniewski stał się ambasadorem Ukrainy w Europie. Cały czas przypominał przywódcom UE: „Pamiętajcie o Ukrainie – bo to naprawdę ważny czynnik, to nie są żadne peryferie.”. [2]. Celem prezydenta III Rzeczpospolitej  było definitywne oderwanie Ukrainy od Rosji. Apogeum  jego akcji– i upokorzenia –kremlowskiej elity politycznej przypadło na okres „pomarańczowej rewolucji”, kiedy to z inicjatywy prezydenta A. Kwaśniewskiego III Rzeczpospolita  poparła bezwarunkowo przeciwników Rosji na Ukrainie, którzy wygrali z podopiecznym prezydenta Putina. Wtedy w latach 2004 -2005 Ukraina była tłumnie odwiedzana przez, nie tylko polskich turystów, ale także przez młodzieżowe aparaty partyjne PiS i PO, które w trakcie tych wycieczek kształtowały swoją polityczną – antyrosyjską i proukraińską -  tożsamość. Dla Putina „doktryna Kwaśniewskiego” i porażka Rosji na Ukrainie w trakcie „pomarańczowej rewolucji” była odpowiednikiem pierwszego rozbioru Rzeczpospolitej w 1772 roku. Prezydent L. Kaczyński postępował jeszcze radykalniej, wyjeżdżając w2008 roku do walczącej z dominacją Rosji, Gruzji – gdzie zorganizował słynny wiec w którym wziął udział także prezydent Ukrainy – Juszczenko. Był to szczytowy moment  dominacji ideowej Polski w wschodniej Europie, który teraz jest niszczony – według D. Tuska – przez rząd PiS. PiS degraduje Polskę. PiS niszczy pamięć śp. prezydenta L. Kaczyńskiego – taki jest przekaz D. Tuska.

Piotr Piętak

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła. 



[1] Patrz L. Unger – „Widziane z Brukseli i z Kijowa” Kultura Paryska nr 5/560 -1994 str. 63 -81 – „Sołżenicyn jest zdania, że odrywać Ukrainę od Rosji to tak jakby ciąć w żywym ciele. Lenin uważał, że jeżeli Związek Sowiecki utraci Ukrainę to tak jakby utracił głowę” – cytat str. 65

[2] Patrz B. Osadczuk – „Wywiad z Prezydentem A. Kwaśniewskim” Kultura Paryska nr 1/592-2/593 - 1997 str. 105 - 113

 

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka