49 obserwujących
385 notek
394k odsłony
798 odsłon

Miasto Kraków - czyścicielem?

Małgorzata i Michał Tyrpowie
Małgorzata i Michał Tyrpowie
Wykop Skomentuj8


Niestety maksimum dobrej woli z naszej strony nie spotkało się z minimum dobrej woli ze strony Gminy Kraków. Mimo spełnienia głównego warunku, mimo przywołania ważnych okoliczności (zdrowotnych, socjalno-bytowych) i wyżej wskazanej poważnej wady wyroku z 2006 r., Wydział Mieszkalnictwa odmówił przywrócenia najmu. Na nic nie zdały się prośby i apele, kierowane między lipcem 2014 a październikiem 2017 do Prezydenta Miasta Krakowa i podległych mu urzędników. Na nic nie zdało się podkreślanie przez nas (a także przez naszego pełnomocnika adwokata Jacka Krupę oraz przez panią psycholog Joannę Płotnicką) w korespondencji i w kontaktach z przedstawicielami władz Krakowa, że decyzja o odnowieniu najmu zajmowanego przez nas mieszkania miała i nadal ( ! ) ma charakter u z n a n i o w y. I że w podobnych, a nawet o wiele trudniejszych sprawach (np. pomimo nieuregulowania zobowiązań), władze innych miast często szły obywatelom na rękę... Na nic nie zdało się przypominanie, że gdyby ciążący na nas wyrok eksmisyjny pozbawiony był rażącej wady, to znaczy gdyby sąd wziął pod uwagę niepełnosprawność pozwanej i orzekł eksmisję z prawem do lokalu socjalnego, wówczas, po całkowitej spłacie ogromnego długu, najem zostałby przywrócony w sposób automatyczny... Warto w tym miejscu podkreślić, że podczas gdy osobą, która wykazała wobec nas ogromną (niestety bez pożądanego skutku) życzliwość był przewodniczący Komisji Rewizyjnej Miasta Krakowa pan Adam Kalita; osobami które w naszej sprawie wykazały się maksimum złej woli byli dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa pani Katarzyna Bury, oraz pełnomocnik prezydenta Krakowa do spraw społecznych pan Andrzej Kulig.


Godne odnotowania wydaje się i to, że wiele osób, które dowiedziały się o naszych problemach, spontanicznie reagowało przypuszczeniem, iż być może ktoś "ważny" (tzn. mający koneksje wśród miejskich urzędników), upatrzył sobie oddłużone przez nas mieszkanie i za wszelką cenę chce je przejąć... Istotną poszlaką przemawiającą na rzecz podobnej hipotezy jest fotografia ciekawej korespondencji mailowej, którą w roku 2015 przypadkiem znalazł w dokumentach Zarządu Budynków Komunalnych aplikant reprezentującego nas adwokata. Pani Jolanta Lasyk z ZBK prosi w owym mailu pana Zbigniewa Waligórskiego o usunięcie "niefajnych" dokumentów z naszej teczki (vide załączony plik nr 10 pt."Niefajne")... Warto dodać, że pan Adam Kalita między innymi o ów email pytał pana wiceprezydenta Andrzeja Kuliga. Pytanie zostało zignorowane...


Konstatując, że urzędnicy miasta Krakowa władni rozwiązać problem z którym się borykamy, konsekwentnie - powołując się na sądowne bezprawie (wyrok orzekający eksmisję niepełnosprawnej na bruk) - nam odmawiają, ponad rok temu, 26 października 2016 r., wysłaliśmy obszerny list do pana wiceministra Patryka Jakiego (kopia listu tutaj). Ministerstwo Sprawiedliwości do chwili obecnej nie odpowiedziało.


30 października 2017 r. odebrałem pismo Zarządu Budynków Komunalnych wzywające do dobrowolnego wydania lokalu w ciągu trzydziestu dni (załączam). Tej samej treści pismo ZBK wysłał do mojej mamy, ale na adres pełnomocnika.


9 listopada 2017 r. postawę krakowskich urzędników opisał red.Krzysztof Wołodźko na łamach "Gazety Polskiej Codziennie". Następnego dnia artykuł przedrukował portal Niezalezna.pl, vide:


http://niezalezna.pl/208201-przerazajaca-urzednicza-obojetnosc-w-stolicy-malopolski


16 listopada 2017 r. w obu wydaniach "Kroniki" TVP Kraków został wyemitowany materiał red.Anny Nachtarzanki:


https://krakow.tvp.pl/34845204/eksmisja-na-bruk-za-dlug-ktory-zostal-splacony


18 listopada b.r. tematem zajęła się "Gazeta Krakowska":


http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/krakow/a/krakow-mniejsze-mieszkanie-albo-eksmisja,12685043


22 b.m. ten sam artykuł został przedrukowany na łamach "Dziennika Polskiego":


http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/krakow-mniejsze-mieszkanie-albo-eksmisja,12685043


19 listopada 2017 r. nasi przyjaciele - wolontariusze akcji społecznej "Przypomnijmy o Rotmistrzu" ("Let's Reminisce About Witold Pilecki") - wystosowali do Prezydenta Miasta Krakowa prof.Jacka Majchrowskiego petycję w naszej sprawie. Do chwili wysłania niniejszego listu pod petycją podpisało się ponad osiemset osób z trzech kontynentów i czternastu krajów: z Polski, Irlandii, Białorusi, Hiszpanii, Norwegii, Włoch, Danii, Litwy, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Francji, Stanów Zjednoczonych i Australii. Oto link do petycji:


http://www.citizengo.org/pl/117390-petycja-do-prezydenta-miasta-krakowa-i-rady-miasta-krakowa-w-sprawie-wstrzymania-eksmisji-i


Reasumując: okazuje się oto, że jesteśmy krakowianami dostatecznie "zamożnymi", żeby (po eksmisji) znaleźć się na bruku, a moja matka, jako osoba sześćdzieięciosiedmioletnia niebawem być może i bez pracy za to z bankowym kredytem zaciągniętym dla spłacenia długu wobec miasta... Krakowscy urzędnicy, ignorując elementarną sprawiedliwość i przyzwoitość, nie tylko przyczynili się do zdecydowanego pogorszenia się stanu naszego zdrowia (oboje leczymy się z depresji), ale konsekwentnie prowadzą nas do tragedii. Zaś morałem opisanej historii zdaje się być, iż nagrodą za wykazaną uczciwość jest zepchnięcie nas przez włodarzy miasta mieniącego się Kulturalną i Duchową Stolicą Polski, a nawet - Stolicą Miłosierdzia... w bezdomność.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka