mesko mesko
274
BLOG

Errata do notki o Aniołkach z Tupolewa

mesko mesko Katastrofa smoleńska Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

Kiedy pisałem, a właściwie kompilowałem wspomnieniową notkę o stewadessach TU-154 nie spodziewałem się, że przyjdzie mi stoczyć taką żenującą dyskusję. I zabierając głos pod kreską zastanawiałem się, czy to moi goście nie potrafią zrozumieć prostego przekazu, czy to ja zwariowałem. O co chodzi?

Notka o stewardessach była chyba jedynym 10.04.2015 roku wspomnieniem o KONKRETNYCH ofiarach katastrofy sprzed pięciu lat, opublikowanych na S24. Większość tekstów dotyczących rocznicy tego wydarzenia traktowało o skutkach społeczych Katastrofy i tego, co po niej nastąpiło. Ja chciałem, żeby tego dnia na moim blogu pojawiły się twarze trzech z dziewięćdziesięciu sześciu osób, które w tamtą sobotę zginęły w rosyjskim błocie. Trzech pięknych, uśmiechniętych, młodych dziewczyn. Chciałem, żeby ta notka zmusiła kogoś do zajrzenia w neta i poszukania infomacji o ich życiu, pasjach.

Niestety stało się tak, że w komentarzach odezwały się osoby, które natychmiast wykorzystały notkę, jako pretekst do przywalenia w winnych tego, co się stało 10.04.2010 roku. I nie mogły zrozumieć niestosowności wklejenia gęby takich bandytów, jak Turowski, Arabski, czy Komorowski pod wspomnieniami o tych dziewczynach, które odeszły w tak młodym wieku.

Nie mam nic przeciw próbie wyjaśnienia jak doszło do Smoleńska. Ale na litość. Czy nie można już napisać notki wspomnieniowej o ofiarach Smoleńska, żeby nie przyszli jacyś mądrzy komentatorzy ze swoimi mądrościami nie na temat? Czy nie można pisać o Smoleńsku w oderwaniu od Tuska i reszty?

Wyobraźcie sobie sytuację, w której ginie młoda dziewczyna. I do jej matki, do domu w którym stoi zdjęcie ukochanej córki przychodzi sąsiadka i obok tego zdęcia stawia zdęcie sprawcy jej śmierci. Czy to normalne? Czy tylko ja zwariowałem?

mesko
O mnie mesko

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka