Mam dziwne wrażenie, że nie wyłącznie w piłce nożnej możemy czuć niedosyt kibicowsko–emocjonalny. Zresztą nie tylko polscy kibice wielu dziedzin sportu mogą czuć niespełnienie. Wydaje się, że ten brak sytości powinni odczuwać przede wszystkim sportowcy.
Dzięki finansowej pomocy Unii Europejskiej powstało bardzo wiele obiektów sportowych w Polsce i to nawet w mało znaczących miastach i miasteczkach, nie posiadających jakichkolwiek zdobyczy w tej dziedzinie.
Uruchomiono więc wiele boisk „orlików”, pojawiły się kryte baseny, lodowiska, hale sportowe, itp. Brak jest jednak stadionów lekkoatletycznych z prawdziwego zdarzenia. Mogły by być zresztą z nieprawdziwego.
Nie będę tu wymieniał także np. torów wioślarskich, czy kajakarskich, ponieważ w wielu regionach naszego kraju posiadamy warunki do ich stworzenia, tylko jakoś brak woli decydentów. Ci sami zresztą powodują zanik pewnych rodzajów dyscyplin sportowych w regionach, w których powinny one naturalnie istnieć. Np na Mazurach zanikły bojery. Tu jednak jest pewnego rodzaju usprawiedliwienie – brak długotrwałych zim. Czy jednak jest to wystarczającym usprawiedliwieniem?
Przede wszystkim jednak wydaje się, że brak jest fachowych trenerów i tzw. selekcjonerów. Wydaje się więc, że rzeszę tych ostatnich należy szczególnie rozbudować. Przy tym powinny to być osoby nie kierujące się partykularnym interesem klubów, czy ludzi żerujących na sporcie. Powinni to być ludzie wychwytujący autentyczne talenty z całej Polski. Niemożliwe jest bowiem, że niemal 40 – milionowy naród nie posiada talentów sportowych.
Takie talenty pojawiają się zresztą niezależnie od woli decydentów, ale rzadko posiadają jakiekolwiek wsparcie swego talentu ze strony tychże. Decydenci wolą się przypinać ze swoimi „nibyzasługami” do gotowców. Nie musi i nie powinno tak być.
Jestem przekonany, a nawet jestem pewien, że Polacy to niegłupi naród, dysponujący także talentami sportowymi na skalę światową. Przykłady takich same się pojawiają. Czy polscy decydenci mogą ich wesprzeć, a nie tylko wykorzystywać ich popularność dla swoich, bywa niesportowych celów ?!


Komentarze
Pokaż komentarze