28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  287   0

Wyzwania XXI wieku. Stulecie chirurgów.

lo-hp [ michael] Byli kiedyś tacy chirurdzy, którzy nie wierzyli w bakterie, operowali nie myjąc rąk, w brudnych strojach, ubabranych krwią umarłych pacjentów. Umierało im w bólu 97% pacjentów, a mimo to codziennie operowali, usiłując ratować ludziom życie. Obok, w tej samej klinice operowali inni chirurdzy, którzy już uwierzyli w istnienie mikrobów, myli ręce, odkażali narzędzia,… Ratowali życie ponad 97% pacjentów. Jak zwykle w szpitalu, czasem ktoś umierał, ale to był już wyjątek, nie reguła.Pierwsi byli świetnymi, bardzo doświadczonymi chirurgami, pewnymi swojej mądrości, którzy byli szczęśliwi, że wyrywają kostusze ponad 2% ludzi, skazanych na śmierć. Drudzy, wcale nie byli lepsi od tych pierwszych, często byli młodsi, mniej doświadczeni w sztuce operacyjnej, musieli się jeszcze wiele uczyć od swoich starszych morderczych kolegów. Ale już uwierzyli w istnienie innej możliwości, przyjęli do wiadomości i zechcieli sprawdzić znaczenie innej, niż chirurgiczna wiedza. Przecież mikrobiologia, to nie chirurgia.Pierwsi, nie dopuszczali do siebie myśli o istnieniu innej wiedzy, zasklepiali się w swojej specjalizacji, mordowali niczym doktor Mengele, nie wiedząc co czynią, z klapkami na oczach, działając w dobrej wierze.
Drudzy naprawdę ratowali ludziom życie
[1]To jest znak czasu, wiek XX był początkiem zmierzchu czasu specjalistów. Pisał strzałka: "Obecnie czas życia każdego wyspecjalizowanego produktu (wiedzy, nauki, techniki) liczony jest w miesiącach, a po roku nikt o nim już nie pamięta".
Zwracam uwagę, chodzi nie o sprawę, nie o chirurgię, ani o budowę autostrad, a o wzór myślenia, o sposób użycia umysłu, o metodę rozumienia rzeczywistości. Ilu ludzi zostało okrutnie zamordowanych, umarło w straszliwych męczarniach, zżeranych przez gangrenę, tylko dlatego, że ktoś nie był w stanie ruszyć głową inaczej?
Nie chciał zauważyć, że oprócz jego specjalności, chirurgii, istnieją inne, w naszym morderczym przykładzie, tą inną specjalnością jest mikrobiologia, dzisiejsza oczywistość praktyki medycznej.Wtedy nowość, odkrycie, a może jeszcze niesprawdzona nowinka.
Ilu ludzi jeszcze umrze, tylko dlatego, że jakiś bardzo źle wychowany Niesiołowski jest zwyczajnym bufonem?
I to jest istota geniuszu.
Geniusz jest po prostu przeciwieństwem bufona. Geniusz polega na naturalnej, niczym nie wymuszonej skłonności do zainteresowania się inną, niekoniecznie nową możliwością podejścia do tej samej sprawy. Wyjść z siebie, stanąć obok i popatrzeć z nowego miejsca. Tak może każdy, tego można się nauczyć. Jest to bardziej kwestia temperamentu, niż talentu. Chodzi o ciekawość.
Ludzie, nie mordujcie w dzieciach ciekawości!
Często jest niestety, w życiu codziennym, w wychowaniu domowym i nauce szkolnej, że niezwykle cenione są dzieci, które szybko się ucząc, pochłaniając i zapamiętując niezwykle wielkie ilości informacji. Wchłaniają wiedzę jak odkurzacz. Na wszystkie pytania mają gotową odpowiedź.
Pytanie: Która godzina?
Odpowiedź: Po jedenastej.
I takie dziecko: Nie, jest 11:11, wiem lepiej.
I tu jest koniec geniuszu, koniec wszelkich innych talentów. Mamy nowego, jeszcze małego bufona.
Tak, takie dzieci wygrywają różne konkursy, olimpiady i nic z tego nie wynika. Wyrasta toto na kolejnego nadętego profesora jakieś pseudonauki, zadufanego w sobie polityka, jakiegoś ponurego drania, małego, powiatowego hitlerzynę. To nie o to chodzi. Różne są talenty, ale to jest nie ten talent. Nie o wiedzę już chodzi, wcale nie. Internet jest w XXI wieku wolnym rynkiem informacji, który nieustannie pokazuje jak wielka jest inflacja wartości wiedzy. Wiedza dzisiaj jest dla każdego i za darmo. Prawie za darmo. To jest tak jak z tymi jaskółkami, które robią na drutach i powiadają, nie ma nic, poza tymi drutami. Na tym polega zniewolony umysł, „nie ma świata poza tymi drutami”. To jest istotne, realne dziedzictwo prawdziwego sukinsyńskiego totalitaryzmu. Zniszczenie tego dziedzictwa wymaga wielkiej, publicznej pracy, wychowania w szacunku do świata szlachetnych i bardzo szczególnych wartości.Idzie o to, aby nie zniszczyć w małych i dużych ludziach ciekawości, otwartości na inne możliwości rozumienia tej samej rzeczywistości. Idzie o to aby nie zniszczyć w ludziach wiary, nadziei i miłości. Otwarty umysł jest już umysłem genialnym, jest umysłem wolnym, już może wszystko, dalej to już kwestia treningu i poznawania nowych, konkretnych narzędzi myślenia.Na tym polega przejście, od klasy CM =1, do klasy CM=2. To już daje szansę. Istota tego przejścia, polega na obaleniu przekonania, że wszystko jest proste i da się prosto wytłumaczyć. Do prawdziwego zrozumienia rzeczywistości konieczne jest porzucenie zaklętych rewirów zniewolonego umysłu, uświadomienia sobie istnienia innych wariantów, nieznanych możliwości, uruchomienia myślenia systemowego. Jeśli dopuszczamy istnieni choć jeszcze jednego, innego wariantu, automatyczne dopuszczamy nieskończenie wiele możliwości, metodą iteracyjną, indukcyjną, i jeszcze na wiele innych sposobów, CM=4, 8, 16 i dalej, dalej... O tym dalej w następnych tekstach.
Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale