Czytając blogerów- (Kulisy afery, czyli poseł Brejza pali się w toi-toi! lub Jak Adalbert Odorek rejchstag podpalał) promowanych na szczytach salonu24 oraz szczególnie skatologiczne*) komentarze, pod tym - że się tak wyrażę - spodem nie mogę oprzeć się wrażeniu, że właśnie pisane są kolejne wersety znanej modlitwy z Dnia Świra Marka Koterskiego.
I nie ma najmniejszego znaczenia czy Brejza panikuje na pokaz, czy jest autentycznie przejęty. I czy rzeczywiście „Powodem niedopałek wrzucony do przenośnej toalety”. Mnie interesują "inni szatani".
Przypomnę:
<< Zanim głowę do snu złożę,
modlitwę moją zanoszę,
Bogu Ojcu i Synowi.
Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
tylko mu dosrajcie, proszę!>>
I aktualnie:
By spalili mu toi-toia
Bo ten Brejza - kawał gnoja.
Niech pod progiem jego domu
"Bloger" nasra po kryjomu.
Obok i na ścianę zwłaszcza
"Komentator" jakiś naszcza.
Inny za pomocą palca
Niech napisze kałem: "zdrajca".
Potem wszyscy razem, zbiorczo
Się podetrą G... Wyborczą
We śnie błogim złożą skronie
Chociaż cuchnie w tym salonie.
*) Skatologia (od gr. skatós – "kał") – termin literacki określający żarty, sceny i aluzje dotyczące wydalin ludzkich.
P.S. c.d.
<< (...)
Kto ja jestem? Polak mały
Mały, zawistny i podły.
Jaki znak mój? Krwawe gały.
Oto wznoszę swoje modły
Do Boga, Marii i Syna:
"Zniszczcie tego skurwysyna
Mego brata, sąsiada,
Tego wroga, tego gada."
"Żeby mu okradli garaż,
Żeby go zdradzała stara,
Żeby mu spalili sklep,
Żeby dostał cegłą w łeb,
Żeby mu się córka z czarnym
I w ogóle żeby miał marnie,
Żeby miał AIDS-a i raka."
Oto modlitwa Polaka.>>



Komentarze
Pokaż komentarze (9)