11 października 2008 zmarł Dariusz Siatkowski. Był aktorem i miał 48 lat. Zmarł nagle, w pełni sił twórczych. Wielkie zaskoczenie - w takim wieku nie powinno schodzić się ani ze sceny, ani ze Sceny.
Te rozważania piszę 18 października. Jest już po pogrzebie, jednak ranking jest nadal zamieszczony! Nadal portal namawia nas do oceny wyglądu twarzy Zmarłego (jakby nigdy nic!). Czy tak się godzi?
A poniżej mamy zachętę - "Rekomendacje: dodaj tę osobę do swoich Ulubionych (po zalogowaniu się do WP)".
Można ponadto kliknąć w temat "fankluby" i... mamy - "Jesteś fanem tego twórcy? Stworzyłeś jego fanklub lub jesteś jego członkiem? Niech inni się o Was dowiedzą! Dodaj informację o fanklubie tego twórcy do naszego serwisu. Nie masz gdzie go założyć. Zrób to w WP!". No jeszcze co?! Być może, że zakładane są pośmiertnie fankluby, jednak ta propozycja jest podsuwana na monitorze automatycznie, niezależnie od stanu istnienia wipa. I tu także kłania się etykieta tudzież szacunek wobec Finału.
Moim zdaniem, jeśli umiera osoba, która jest wyeksponowana na jakimkolwiek portalu, to dobre wychowanie nakazywałoby otoczenie wizerunku symboliką charakterystyczną dla smutnego a ostatecznego wydarzenia. No i wyłączenie zabawowej opcji oceny talentu i wyglądu, wszak to po prostu nie wypada. Znaczenie ostatnich dwóch słów jest coraz częściej zapominane, tak w polityce, jak i w mediach.
W dobie komputeryzacji, to chyba żaden problem, aby opiekun portalu wpisując datę śmierci, powodował automatyczne (w aplikacji) zawieszenie opcji "oceń" na rok. Po dwunastu miesiącach opcja oceny talentu byłaby wznawiana, jednak opcję wyglądu chyba jednak należałoby bezterminowo skasować, czyż nie? Gdyby dawniej istniał internet - czy można sobie wyobrazić utrzymanie omawianych opcji dla sławnej piosenkarki, która zginęła w katastrofie lotniczej


Komentarze
Pokaż komentarze