0 obserwujących
468 notek
150k odsłon
  205   0

Czarny Czwartek

Fatalny dzień – czwartek, 9 marca 2017. Nie tyle dla Europy, ile dla Polski, przy czym „Polska” ma tu dwa znaczenia - niereformowalny, konfliktowy, infantylny i średniowieczny rząd PiS oraz Naród, który w większości nie popiera rządu na forum UE, który to rząd podejmuje niedyplomatyczne działania tamże, który ponadto ośmiesza Naród w świecie. Pomijając wątki Dyzmy jako kryminalisty, to działania rządu PiS mogłyby być znakomitym materiałem dla twórców, którzy w kolejnym filmie zdeklasowaliby wszystkie dotychczasowe filmy o Nikodemie Dyźmie.

Nikodem Dyzma - fikcyjna postać literacka; tytułowy bohater powieści „Kariera Nikodema Dyzmy” Tadeusza Dołęgi-Mostowicza oraz jej późniejszych ekranizacji. Pisarz pokazał międzywojenną Polskę (u schyłku lat dwudziestych, na początku sanacyjnych rządów Piłsudskiego) i ówczesną niedołężną sanację oraz chciał, aby ludzie decydujący o Polsce przerzucali raczej mosty porozumienia, nie zaś palili tych budowli z powodu swoich osobistych animozji. W ten oryginalny sposób można wyjaśnić jego... dane osobowe.

Powstały trzy obrazy oparte na dziele Mostowicza - w 1956, 1980, 2002, czyli co ok. 20 lat, zatem pomału należy zacząć myśleć o czwartym, najciekawszym (o obecnych czasach) filmowym dziele.

Ostatnie dni były koszmarne dla Polaków, którzy cenią sobie logikę, spokój, stabilizację i wszelkie chrześcijańskie przymioty, nawet jeśli nie należą do Kościoła albo należą doń tylko częścią serca.

Kontrpropozycja wobec p. Tuska dla p. Saryusza, który przez parę tygodni knuł z PiS przeciwko swoim kolegom z PO (co już samo w sobie jest obrzydliwe) oraz wbił zdradzieckie szydło na parę dni przed wyborami (co jest nikczemne) w Brukseli, wystawia fatalne świadectwo etyki tak dla samego p. Saryusza, jak i dla przywódców PiS i tylko potwierdza kiepską jakość hasła "dobra zmiana".

Kandydatura dra Saryusza wystawiona na pięć minut przed dwunastą przypomina postępowania studenta, który za pracę semestralną bierze się na 5 dni przed terminem. I jeśli o studenckim podejściu wie on i jego koledzy, to o pisowskiej komedii słyszy cały świat. I to nas ośmiesza, i już tylko za to rząd powinien podać się do dymisji. A z powodu lekceważenia Unii, nie powinno być zgody na przesunięcie wyborów – dziewiątego i tylko dziewiątego! Logika i postępowanie PiS zmusza wielu ludzi, aby poprzeć p. Tuska, nawet jeśli nie jest z ich bajki!

Nawet dla rozsądnych i przeciętnych - zatem nie fanatycznych - sympatyków PiS, takie poczynania dyskwalifikują tę partię, która pod hasłami coraz wyższych moralnych i prawnych standardów („dobra zmiana”) wygrała w 2015 wybory w Polsce, zwłaszcza na tle wyczynów w kraju, choćby tylko z TK.

Jeśli dodamy do tego zdumiewająco płaskie zachowanie się p. Saryusza w windzie i w jej sąsiedztwie... Miliony Polaków zastanawiają się: „co temu facetowi przyszło do głowy i po co mu to było?”. Co na to jego przyjaciele i rodzina? Znacznie łatwiejsze okazuje się typowanie „bohaterów” książek Agathy Christie... Szef PiS powiedział o przejściu p. Saryusza do tej partii: „nie zapraszam z reguły”, to znaczy, że jednak były odstępstwa od tej reguły, więc można by i w tym przypadku uczynić dla osamotnionego pana zrozumiałe ustępstwo...

Na cześć wytrawnego dyplomaty polskiego, min. Waszczykowskiego, nieprzewidującego - wraz ze swoim szefem - ani jednego ruchu na szachownicy wydarzeń, powstało powiedzenie „Kończ Waszcz, wstydu oszczędź!” i to jeszcze przed 9 marca. Wówczas nie podejrzewano, jak daleko ten pan, wraz z szefem jego partii i szefową rządu, jest w stanie się posunąć. A po hecach z Komisją Wenecką, którą minister zaprosił na rządową zgubę, mamy teraz kwiatki (o nich będzie także później) typu „nie kolekcjonujemy zwolenników p. Saryusza”... Na godziny przed wyborami polski rząd nie miał wiedzy o procentażu poparcia - kompromitacja!

Teraz minister postuluje politykę negatywną (co to jest?) i blokadę inicjatyw UE. To nie koniec długotrwałego procesu powstawania z kolan i upadania na twarz (czy przedstawiciele PiS mogą nadal tracić twarz? wątpiącym polecam jutrzejsze kolejne wybryki).

Polska przegrała 1:27 i rząd uznał to za... sukces, bo Polska pokazała (jak już wiele razy wcześniej), że nie będzie klęczeć, nawet jeśli aż tyle państw do tego ją zmusza. Partia PiS ma swoich przedstawicieli, którzy flagę UE uznają za szmatę. Wprawdzie język polski jest mało znany w świecie i rząd pewnie uważa, że polskie genialne (a dla większości niezrównoważone) posunięcia są przeznaczone tylko do użytku wewnętrznego, zapominając wszakże, iż najważniejsze teksty przekładane są na wszystkie ważniejsze języki Europy, zatem przedstawiciele UE przed wyborem Tusk - Saryusz mieli w swoich językach wypunktowane najważniejsze tezy rządu i partii z ostatnich lat (w tym sławne „mistrale za dolara” i planowany list gończy za p. Tuskiem).

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale