Notka z okazji jeszcze bardziej okrągłej 138 miesięcznicy katastrofy smoleńskiej
"Od 10 sierpnia 2021 roku polskie państwo zajęło stanowisko w sprawie tragedii smoleńskiej. W zgodnej opinii wszystkich członków komisji ..." napisał znany smoleński biznesman Tomasz Sakiewicz. Ale żeby stanowisko było ZGODNE, Macierewicz musiał wyrzucić z podkomisji kilku jej członków. Pomijając, iż Sakiewicz pisze o komisji podczas gdy to była PODkomisja niewładna zajmowania stanowiska w imieniu państwa, to jej stanowisko zostało utajnione w takim stopniu, iż nawet nie wiemy czy faktycznie zostało zajęte.
Nie pada bezpośrednia sugestia, że posypania trotylem osobiście dokonał Binienda, ale wiadomo, iż nie było drugiej osoby tak bardzo zainteresowanej znalezieniem dowodów na to, że fragment skrzydła nie uległ urwaniu na skutek kolizji z brzozą.
Potwierdzenie iż prawie wszystkie wysiłki - również finansowe - podkomisji skierowane były na osłonę oszustw Biniendy znajduję się w innym zdaniu donosu Dąbrowskiego&CO
Dzisiaj odbędą się manifestacje w obronie naszej przynależności do Unii Europejskiej. W pobliżu tej głównej ma odbywać się miesięcznicowa msza i podobno ma to być konfrontacja. Jeżeli tak to poszukajmy, kto wybrał sprzyjający konfrontacji termin. Ogłoszenie wyroku TK było kilkakrotnie odraczane. Nastąpiło kiedy Kaczyński przewidywał, że upadek projektu "zamach Tuska i Putna na jego brata" przynajmniej przez kilka dni będzie co najmniej drugim tematem dnia, bo pierwszym pozostanie sytuacja przy wschodniej granicy. Politycznie upadek tego projektu zaważyłby jedynie, kiedy Ziobro w poczuciu zagrożenia wykorzystałby swoją wiedzę, że nie tylko Macierewisz ale i Kaczyński od początku oszukiwali ale każdorazowe przypomnienie Kaczyńskiemu przez pana Zbyszka jego wiedzy źle działa na emocje prezesa. Wizja wiedzy pana Zbyszka wystarczyła, żeby Kaczyński zadecydował o wydaniu przez Przyłębską orzeczenia de facto anihilującego wszystkie zarzuty pod adresem reform Ziobry, kierując się wyborem momentu, w którym przysłoni to temat Smoleńska. Morawiecki, który poszedł z wnioskiem do TK, został przez Ziobrę ograny jak szczeniak bowiem z nieukrywaną radością zaniósł faktyczny wyrok na siebie. Tym samym po 11 latach pan Zbyszek wydaje się wracać do roli delfina. Nie jest to jedyny jego triumf gdyż po hasłach:


Komentarze
Pokaż komentarze (6)