45 obserwujących
1211 notek
846k odsłon
  178   0

Facet o intelekcie i mentalności ciecia Anioła to zagrożenie dla kraju

Mamy generała, który w trzy dni obiecuje zająć Białoruś. Mamy ministra wojny, który Abramsy chce ustawić w Bramie Smoleńskiej. To jest o tyle mało niebezpieczne, że odbywa się w sferze abstrakcji przez innych nazywaną pijanym widem choć być może bez spożycia.

Ale kiedy ten minister zaczyna opowiadać o zdarzeniach realnych "poza obszarem obowiązywania stanu wyjątkowego, podeszli do bramy, PRZEDSTAWILI się wartownikowi jako dziennikarze i uprzedzili, że będą z zewnątrz wykonywać fotografie.(...) Ci reporterzy byli ZAMASKOWANI" to człowiek zaczyna się zastanawiać czy nasz hetman wielki koronny potrafiłby samodzielnie zasznurować buty wojskowe gdyby rzeczywiście coś poważnego się zdarzyło, no bo jeżeli ktoś się przedstawia to zamaskowanie - o ile to nie były po prostu maseczki - traci sens, zwłaszcza, że w razie wątpliwości, czy osoby powiedziały prawdę wartownik mógł poprosić o wylegitymowanie się.

Dalej hetman wielki oznajmia: "Po zrobieniu zdjęć fotoreporterzy wsiedli do samochodu i chcieli wrócić do Michałowa. Wtedy drogę zastąpili im żołnierze(...) szef MON (...) osobiście pochwali żołnierzy za ich reakcję.

Reakcja jest znana - żołnierze sterroryzowali dziennikarzy choć przecież wartownik zawczasu mógł im zakazać fotografowania.

Ucharakteryzowany na ministra wojny tytan intelektu szczerze wyznaje, że żołnierze wciągnęli w pułapkę dziennikarzy aby ich sterroryzować. Przypuszczam, że sami na to nie wpadli bowiem nie do tego powinni być szkoleni a pomysł jest z repertuaru Mariusza Kamińskiego

Strach się bać, ale dziwić, że najlepsi piloci w NATO pod dowództwem najlepszego dowódcy lotnictwa w NATO w Smoleńsku wciągnęli w pułapkę rosyjskich kontrolerów, nie można.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale