Abstrahując od moralnego sensu oraz możłiwości powołania takiej komisji trzeba się zastanowić kto mógłby do takiej komisji wejść i tu kilka kandydatur wygaje się pewnych - obok przedstawiciela PiS oczywiście Orban i Le Pen, być może Łukaszenka.
Przywódcy Europy Zachoniej traktują bowiem kolejne inicjatywy pisowców jak podskoki pchły na kołnierzu ponieważ wiedzą, że to tylko casting na spadkobiercę Kaczyńskiego.
Morawiecki oczywiście wie, że krytyka jego podskoków jest ze strony opozycji bardzo trudna ponieważ Polscy sercem są po stronie Ukraińców więc wszelkie próby racjonalnej oceny możliwości realizacji pisowskich podskoków są wystawianiem się na oskarżenia o tchórzostwo.
Zeby dla Polski było jeszcze bardziej kompromitujaco, Morawiecki ogłasza swoją inicjatywę w dniu, w którym Kaczyński przyznaje iż wiedział, że z jego inicjatywy misji pokojowej też nic nie będzie.




Komentarze
Pokaż komentarze (23)