47 obserwujących
1296 notek
883k odsłony
  514   0

Odejście prezesa

Dzień po tym, kiedy napisałem notkę że bezpieczeństwo naszego kraju ma się co najmniej fatalnie odpowiedziałny za bezpieczeństwo wicepremier ustapił z rządu a ja zamiast myśleć iż mam taką moc sprawczą, wręcz przeciwnie ...

Niby Kaczyński o swoim odejsciu mówił nie raz ale dotychczas nie odchodził a teraz odszedł.
Co więc takiego się stało, ze tym razem odszedł? 

Wracając do treści wspomnianej notki - prezes odszedł bezpośrednio po tym jak w Tarnowie publicznie powtórzył, że w Smoleńsku był zamach. Można więc przypuszczać, że kiedy swoje przekonanie próbowal przekuć w czyn czyli nakłonić premiera i odpowiednich ministrów do wyciągnięcia właściwych konsekwencji z raportu podkomisji Macierewicza, usłyszał "prezes, nie 3,14erdol bo szkodzisz Polsce a przy okazji Ukrainie i europejskiemu bezpieczeństwu".

Co przemawia za moją wersją?
Po pierwsze - co najmniej mało uroczysta forma odejścia Kaczyńskiego.
Po drugie - że po tym, kiedy pierwszy raz poparł raport Macierewicza, o jego odejściu odważniej mówili inni członkowie rządu - o ile pamiętam, to na przykład Dworczyk. Na tej podstwaie można przypuszczać, że Kaczyński jednak parł do konsekwencji. 

Czy wobec tego Kaczyński odchodzi z osobistym sukcesem - myślę, ze tak bo swoje ugrupowanie wytresował tak, że w kwestii zamachu nikt nie śmiał wyrazić wątpliwości i tak pozostanie na bardzo długo a stosując najprzeróżniejsze metody u wszystkich, którzy w zamach nie wierzą wyrobił przekonanie, ze tym tematem zajmować się nie warto albo wręcz nie należy gdyż się oberwie jako co najwyżej "polskojęzyczny", "półpolak" itd, itp.

Przy okazji - myślę, iż Ziobro dostanie całkiem przyzwoite miejsca na listach wyborczych a powodem będzie, iż w swoich teczkach ma kopie notatek do kolegów ministrów  informujących, że prokuraturze nie udało się znależć żadnych dowodów na zamach.

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale