Wszystkie komplementy pod adresem utworu oraz obu wykonawców, jakie znajdziecie pod filmikami, pasują do katowickiego wykonania Piotra Pławnera. To wspaniały muzyk, odważnie sięgający po nieznany repertuar.
W uzupełnieniu wykonanie artysty, dla którego Philip Glass napisał koncert. W katowickim wykonaniu skład orkiestry był zbliżony do bydgoskiego.
W drugiej części koncertu orkiestra prowadzona przez Pławnera wykonała IV Symfonie LvB w wersji na smyczki i flet. Mówiąc szczerze podobali mi się bardziej niż kameralny skład NOSPR dzień wcześniej towarzyszący skrzypkowi w koncercie Mozarta. Muzycy NOSPR chyba nie wytrzymali kontrastu bowiem po przerwie przyszło im grać w największym możliwym składzie Symfonię Alpejską Straussa i ją wykonali wspaniale.



Komentarze
Pokaż komentarze