Michał Jaworski Michał Jaworski
635
BLOG

Powrót przerobionego bombowca i pancernej brzozy.

Michał Jaworski Michał Jaworski Polityka Obserwuj notkę 130

Kiedy 25 kwietnie rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej spotykały się z prokuraturą już od dwóch tygodnie było wiadomo, co usłyszą na temat bohaterskiego polegnięcia swoich krewnych bowiem 10 kwietnia   prokuratura zakomunikowała, że "dotychczas uzyskane opinie biegłych nie uprawdopodobniają wersji kryminalistycznej związanej z jakąkolwiek formą sabotażu"  więc krewni poległych najbardziej bohatersko - na przykład L. Kaczyńskiego oraz A. Melaka - nawet nie pojawili się w prokuraturze. Melak stanął u boku Macierewicza a Kaczyński czeka, co się wykluje.

Repertuar możliwości prawdopodobnych li tylko przez to, że kiedyś się zdarzyły oraz kompletnie absurdalnych, został już dawno  wyczerpany i to przez ludzi de nomine poważnych - członków podkomisji Macierewicza, posłów, uczonych z konferencji smoleńskich, publicystów,  więc sytuacja wydawałaby się bez wyjścia, ale tylko pozornie bowiem można wrócić do początków i powtórzyć wszystko od nowa.

Pannie Wassermann nie ma sensu przypominać, że wraca do dawno skompromitowanych pomysłów Macierewicza, od których wcześniej wielokrotnie się dystansowała, ponieważ to ona zna swoje miejsce w PiS, jednakowoż można jej podpowiedzieć, że skoro ciał ponad dwudziestu nieboszczyków prawie nie ma - o czym mówi w innym miejscu - to wystarczy opuścić "prawie" i mamy powrót również do maskirowki. 

Na mojej ocenie, od kiedy PO (i PSL) dzieli współwinę za to, że katastrofa smoleńska ciągle może być paliwem napędzającym polityczny spór w kraju, równocześnie kompromitując nasz kraj w oczach całego cywilizowanego świata, zapewne ciąży fakt, iż przez krótki czas współpracowałem z ludźmi Macierewicza i jestem biologicznym ojcem "dwóch wstrząsów" przerobionych przez nich na wybuchy.  Skoro jednak panna Wassermann mówi, że  oczekuje, iż ten spór potrawa jeszcze kilka lat to mówimy o kolejnych wyborach do parlamentu i wyborach prezydenckich w 2030 :) 

Z wywiadu panny Wassermann wybiła się informacja  o tym, że były sędzia Łączewski widział odczyt rozmowy braci. Kłamstwo jest godne potępienia, ale jest co najwyżej tak samo podłe jak zupełnie bezzasadne twierdzenia o zamachu i na pewno mniej podłe niż wynajmowanie ludzi, którzy takie twierdzenia za wynagrodzeniem potwierdzą.

Z kolei ważąc obie podłości ich siłą rażenia to wypowiedź Łączewskiego mało kto potraktował poważanie natomiast twierdzenia Kaczyńskiego oraz Macierewicza i jego ekspertów o zamachu jedna trzecia Polaków.

Gdzie powyżej jest mowa o PO i PSL - kłopot w tym, że nie ma bo nie za bardzo jest o czym napisać i dlatego tej jednej trzeciej - nie daj Boże,  niedługo - znowu przybędzie o tyle, żeby rządzić, bełkocząc przy tym o przerobionym bombowcu i pancernej brzozie. 



Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka