22.06

Koncerty Vivaldiego w sali NOSPR w tym roku były grane drugi raz. Granie po jednej z największych skrzypaczek i towarzyszącym jej włoskiemu zespołowi stanowi nie lada wyzwanie.
Podobno Vivaldi pisał swoje koncerty skrzypcowe tak, aby można je było wykonywać na flecie, ale Cztery pory roku są sprawiającym flecistom trudność wyjątkiem i może właśnie dlatego jest sporo wybitnych nagrań na flecie.
Tym razem usłyszeliśmy opracowanie na dwa flety - flet poprzeczny (Semeradova) i flety proste (Koudelkova). Utwory były grane w innej kolejności niż programie. Całość była bardzo dopracowana ale moim zdaniem szukano filozofii tam, gdzie za dużo jej nie ma.
Wykonane na bis dwie części pór roku grane na luzie zabrzmiały lepiej niż w czasie koncertu.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)