26.06

Grażyna Bacewicz to chyba ulubiona polska kompozytorka szefowej NOSPR, więc możemy oczekiwać renesansu wykonań jej dzieł. Bacewicz i Mahler należą do największych kompozytorów w swoich płciach - dla ścisłości dodajmy, że dwóch a dominacja panów maleje ze wzrostem liczby płci:).
Półtora miesiąca temu tę samą symfonię Mahlera zagrała orkiestra Akademii Świętej Cecylii, więc nie sposób uniknąć porównań. Interpretacja pani Alsop podobała mi się o wiele bardziej - na mój gust w Mahlerze wyprzedzili rzymian o kilka długości. Nie było poszukiwania oryginalności, był Mahler taki, jakiego chce się słuchać - błyskotliwy, efektowny, z licznymi porywającymi kulminacjami, iście amerykański.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)