Normalnie to w sprawie interwencji Organów Obywatelskich u Sakiewicza powinienem być rozrywany jako chyba jedyny obecnie a pewnie jeden z nielicznych w ogóle ekspertów salonowych. Nie jestem, więc tę swoją wypowiedź traktuję, jako spełnienie obywatelskiej powinności, zwłaszcza , że wysocy dyskutanci część problemu znają z filmu "Gierek".
Rozumiem. że na informację, iż dziecko zamierza popełnić samobójstwo policja musi zareagować, ale szukanie tego dziecka w dowodzie osobistym, zwłaszcza, że od pewnego czasu nie jest nim zielona książeczka tylko plastikowa karta, to przesada.
Wracając do filmu - w stanie wojennym na ogół w czasie "wizyt" i "rozmów" funkcjonariusze organów starali się być uprzejmiejsi, niż w filmie i pewnie u Sakiewicza, ale tego będziemy pewni po ujrzeniu nagrań lub zgodnym oświadczeniu stron.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)