Notka na okoliczność okrągłej 16,3(3) rocznicy zamachu smoleńskiego.
Odsetek wierzących w zamach nad Smoleńskiem już dawno spadł poniżej poziomu żyjących z podtrzymywania wiary w zamach - i to bez uwzględnienia nieznanej ale zapewne niezerowej liczby stypendystów Moskwy, której na rękę jest szerzenie w świecie przekonania, że polaczki to głupi naród. Jednakowoż liczy się, kogo formalnie reprezentuje delegacja towarzysząca każdego 10 Prezesowi a od tego miesiąca to będzie o około 40 posłów mniej i to jest tytułowy objaw więc rytualne wyrażenie przekonania prezesa o dochodzeniu do prawdy będzie w imieniu o 40 posłów mniej.
Prokuratura, czyli Żurek z Tuskiem albo uznają, że śledztwo należy przedłużyć o kolejne pół roku, albo zauważą, że kolejne przedłużenia nic już nie zmienią, bo wszystko poza tym, że od dawna jest oczywiste, to jeszcze wyciekło.
Wie o tym Antoni Macierewicz bo pewnie zawiedzeni klęską jego podkomisji po lekturze opinii międzynarodowej dla prokuratury w jego stronę kierują żale, skutkiem czego to on staje się posiadaczem syntezy wszystkich informacji.
Zacytowane wyżej zdania Macierewicza świadczą, iż samego Macierewicza przygwoździć się nie da bowiem według niego zamach potwierdzają wszystkie argumenty i okoliczności. Na przykład Macierewicz wspomina raport swojej podkomisji
w którym amerykański czyli zagraniczny NIAR cytowany jest co parę stron ponieważ Macierewicz nie widział, że raport NIAR wycieknie i się okaże, że jego podkomisja - przede wszystkim wiceprzewodniczący Binienda - kłamała.
Ponieważ mimo upływu 16 lat żaden ekspert - ani krajowy ani zagraniczny nie zakwestionował konkluzji raportów MAK i KBWL przypuszczenie, iż stanie się to w opinii dla prokuratury jest czysto abstrakcyjne natomiast z komentarza Macierewicza wynika, iż tę opinię już zna a perypetie z raportem podkomisji znają i pamiętają inni.
Komentarze
Pokaż komentarze (16)