Do samej lustracji mam stosunek dwuzanczny - aczkolwiek potrzebna, była prowadzona według procedur naruszających prawa człowieka i to w obie strony. W pierwszej wersji było to postawienie lustrowanego delkiwenta wobec konieczności zgadywania, co organy panstwa zgromadziły na jego temat, w drugiej, naprawiając pierwsze, dano byłym funkcjonariuszom dostęp do materiałów przez nich wytworzonych, podczas gdy z praw obywatelskch.wynika prawo obywatela do informacji, jakie organy państwa na jego temat zgromadziły oraaz do ochrony prywatności.
Z pobieżnej lektury Prawa Lotniczego wynikło mi, że wymóg nieposzlakowanej opini faktycznie ograniczony do niekaralnosci, omija członków KBWL LP, co byłoby poważnym zaniedbaniem ustawodwcy, tak więc formalnie nie powinni być lustrowani, zapis o niekaralności w zupełności by wystarczał.
Rzecz jednak nie o przepisach ale o konkretnej sytuacji i jej kontekstach.
Pierwszy konekst to, że podkomisja smoleńska została powolana przez A.Macierewicza - ojca chrzesnego lustracji, wielokrotnie w całej swojej karierze odwołującego się do ewentualnych związków różnych postaci ze służbami.
Drugi stworzyła wypowiedź jego kolegi z rządu J.Gowina o resortowych koneksjach uczonych a zwłaszcza reakcje na nią. Pierwszą był list ponad tysiąca uczonych, w zdecydowanej wiekszości samodzielnych pracowników nauki sprzeciwiający się takiej ocenie. Wazniejsza jest kontra środowisk AKO - głownie niesamodzielnych popierająca ocenę Gowina ponieważ tworzy ona paradoks - środowiska popierające Gowina równoczesnie kontestujące dotychczasowe oficjalne wyjaśnienie katastrofy niejako przyznają się do resortowych korzeni, co rodzi niebezpieczeństwo, iż nowa komisja przy skarajnie niekorzystnym zbiegu okoliczności mogłaby pracować pod realne dyktando byłych służb komunistycznych.
Trzeci kontekst jest najświeższy - nowi członkowie, że wzgledu na polityczne znaczenie katastrofy mogą odegrać rolę nieporównywalnie większą niż odgrywa Wałęsa teraz, a być może porównywalną do odgrywanej przez niego niegdyś..
Powyżse wydaje się uzasadniać konieczność znalezienia formuły prawnej albo postawienia moralnego nakazu zlustrowania nowych członków KBWL.
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka