46 obserwujących
776 notek
668k odsłon
66 odsłon

Bacewicz, Buchbinder, Enescu, Foster

Wykop Skomentuj

Muzyka
Chyba wrócę do pisania o koncertach gdyż pisząc tylko  o polityce i Smoleńsku to nie wiem, czy śmiać się czy płakać.
image
Po kilkunastu latach szefowania orkiestrze przez Aleksandra Liebreicha zastąpił go o pokolenie starszy Lawrence Foster. Liebreich doprowadził już bardzo dobrą orkiestrę do precyzji osiagalnej tylko przez najlepsze orkiestry i tylko trzeba trzymać kciuki aby nowemu szefowi udało się to utrzymać, być może dodając trochę ciepła w brzmieniu. Od roku dyrektorem nie jest też Joanna Wnuk-Nazarowa, której NOSPR i region zawdzięczają salę na światowym poziomie. 
Na swój pierwszy koncert w roli szefa Foster wybrał dzieła pewnie najwybitniejszej kompozytorki, której pięćdziesiątą rocznicę śmierci obchodzimy w tym  roku oraz najwybuitniejszego komozytora kraju swoich korzeni, Rumuna, George Enescu. Koncert na orkiestrę smyczkową  bardzo dobrze przyjety w momencie prezentacji,  drugą sławę zyskał po nagraniu przez Maksymiuka i POK. Tym razem był wykonany przez pełny kwintet smyczkowy wielkiej orkiestry i trochę zabrakło pulsującego nerwu z nagrania POK, ale wykonanie było bardzo piękne. Muzyka Enescu popularnościa nie dostaje innym kompozytorom tego czasu z Europy Wschodniej ale jest grywana i nagrywana a dzięki Fosterowi zapewne poznamy ją lepiej na co zasługuje. I Symfonia to ciekawy i piękny utwór. 
Oba utwory symfoniczne były równoprawnymi punkatmi programu a nie tylko zapełniaczami czasu towarzyszącymi jednemu z największych koncertów fortepianowych. Rudolfa Buchbindera poznałem z jego zapewne debiutanckich płyt z koncertami Mozarta nagranych  z orkiestrą Teutscha, jest więc w Polsca znany. Obecnie to jeden z najwybitniejszych wykonawców Beethovena i Brahmsa z ktorch konceratmi pojawia się na naszych estradach, często grywając dwa koncerty w czasie jednego wieczoru. Jego katowicka interpretacja ciążyła bardziej ku klasycyzmowi w przeciwieństwie do Yefima Bronfmana który rok temu we Wrocławiu z Royal Concertgebouw  przedstawił interpretację skłaniającą się ku romantyzmowi. Obie interpretacje  byly oczywiście wspaniałe ale tez stworzyły okazję do porównań akustyk dwóch reprezentacyjnych polskich sal koncertowych. W Katowicach fortepian brzmi nieco płasko co niestety zaobserwowałem i przy innych okazjach. Dla orkiestr obie sale wydają się być jednakowo przyjazne ale chyba ze wskazaniem na Katowice. 

Ps. Trzecia nowa duża sala - ICE w Krakowie -- choć nie przypisana żadnej orkiestrze nie wydaje się odstawać od Katowic i Wrocławia. Z ciekawością oczekuję ocen sali Symfonii Warsowia bo zamierzona pojemność stanowi poważne wyzwanie dla akustyków.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura