modus in actu modus in actu
121
BLOG

MIKROEKONOMIA I SAMOSYMULACJA

modus in actu modus in actu Gospodarka Obserwuj notkę 0
Jednostka gospodarcza w autopoietycznym porządku peryferyjnym

1. Teza wyjściowa

Jeżeli makroekonomia w porządkach peryferyjnych ulega samosymulacji (symuluje sterowność, suwerenność i racjonalność polityki gospodarczej), to mikroekonomia musi ulec samosymulacji wtórnej, ponieważ:

jednostka nie może funkcjonować realistycznie w systemie, który sam nie jest realistyczny wobec własnych warunków brzegowych.

Mikroekonomia nie koryguje więc makroiluzji — ona ją internalizuje.

2. Przesunięcie funkcji mikroekonomii

Mikroekonomia klasyczna

Zakłada:

racjonalnego aktora,

realne ceny sygnalizujące niedobór,

zysk jako informację,

stratę jako korektę błędu.

Mikroekonomia peryferyjna (symulacyjna)

Zakłada:

aktora normatywnie racjonalnego, lecz strukturalnie bezradnego,

ceny oderwane od lokalnej produktywności,

zysk jako zdarzenie losowe,

stratę jako stan permanentny, a nie informację.

W tym modelu rynek przestaje pełnić funkcję epistemiczną.

3. Autopoiesis mikroekonomiczna

Odwołując się do Niklasa Luhmanna, można powiedzieć, że mikroekonomia peryferyjna:

nie reaguje na realne bodźce,

reaguje na oczekiwania normatywne systemu,

reprodukuje zachowania, które utrzymują iluzję racjonalności, nie efektywności.

Przedsiębiorca:

„powinien” być konkurencyjny,

„powinien” inwestować,

„powinien” się rozwijać,

nawet jeśli warunki makroekonomiczne czynią to strukturalnie niemożliwym.

4. Przedsiębiorca jako nośnik symulacji

W mikroekonomii symulacyjnej przedsiębiorca:

internalizuje ryzyko systemowe,

indywidualizuje porażkę strukturalną,

psychologizuje to, co jest makroekonomiczne.

Niepowodzenie:

nie jest efektem peryferyjności,

nie jest skutkiem braku kapitału,

nie jest konsekwencją struktury rynku,

lecz zostaje opisane jako:

„błąd decyzji”, „brak kompetencji”, „zła strategia”.

To jest kluczowy mechanizm samosymulacji:

system pozostaje „racjonalny”, bo błąd zawsze leży po stronie jednostki.

5. Równość mikroekonomiczna jako narzędzie symulacji

Formalna równość przedsiębiorców na poziomie mikro:

symuluje równość szans,

unieważnia różnice kapitałowe,

ignoruje asymetrię dostępu do finansowania,

maskuje różnice pozycji startowych.

Równość:

nie wyrównuje szans,

wyrównuje odpowiedzialność.

To jest mikroekonomiczny odpowiednik równości konstytucyjnej jako symulacji.

6. Mikroekonomia bez arché

Brak arché w mikroekonomii oznacza brak:

punktu odniesienia dla „opłacalności”,

sensownej granicy ryzyka,

różnicy między przedsiębiorczością a przetrwaniem.

Wszystko jest:

„działalnością”,

„biznesem”,

„inicjatywą”.

Mikroekonomia staje się językiem moralnym, nie analitycznym.

7. Analogia makro–mikro 

image

To jest ta sama logika, tylko na innym poziomie skali.

8. Baudrillardowski wymiar mikroekonomii

W sensie Jeana Baudrillarda mikroekonomia peryferyjna:

nie opisuje rzeczywistości,

produkuje hiperrzeczywistość przedsiębiorczości,

w której każdy „może”, ale nikt nie „musi się udać”.

Przedsiębiorca jest figurą symulacyjną:

ma wolność bez mocy,

odpowiedzialność bez wpływu,

ryzyko bez kontroli.

9. Konkluzja syntetyczna

Mikroekonomia i samosymulacja są logicznym dopełnieniem makroekonomii i samosymulacji.

Makroekonomia symuluje sterowność systemu.

Mikroekonomia symuluje racjonalność jednostki.

W obu przypadkach:

symulacja nie jest błędem — jest warunkiem stabilności porządku peryferyjnego.

W peryferyjnych porządkach gospodarczych mikroekonomia nie służy alokacji zasobów, lecz internalizacji sprzeczności systemowych; jednostka staje się nośnikiem samosymulacji, dzięki której makroiluzje mogą trwać bez korekty.

To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka