Streszczenie
Artykuł proponuje przejście od klasycznej kategorii „ustawowego bezprawia” (Radbruch) do pojęcia iniustitia structurata – niesprawiedliwości strukturalnej – adekwatnej do warunków współczesnej operacyjności prawa. Teza zasadnicza głosi, że o ile w epoce prawa mechanicznego zło ujawniało się w treści norm pozytywnych, o tyle w epoce ius operativum zło nie jest już wypaczeniem prawa, lecz produktem racjonalizacji, formalizacji i proceduralnej neutralności. W tym sensie prawo nie oddala się jedynie od sprawiedliwości, lecz od samego źródła normatywności, jakim była relacja z Innym.
1. Punkt wyjścia: sens formuły Radbrucha
Formuła Radbrucha – zgodnie z którą prawo rażąco niesprawiedliwe nie jest prawem – była odpowiedzią na traumę ustawowego bezprawia: sytuacji, w której normy ustanowione zgodnie z procedurą prowadziły do masowej niesprawiedliwości¹. Radbruch zakładał jednak wciąż klasyczną ontologię prawa:
normy posiadają określoną treść,
procedura jest w zasadzie neutralna,
problemem jest co prawo nakazuje, a nie jak działa.
Dlatego rozwiązaniem miał być powrót do prawa naturalnego jako zewnętrznego kryterium korekty prawa pozytywnego.
2. Granica Radbrucha: zło w treści norm
Ustawowe bezprawie było złem czytelnym:
dało się je wskazać w tekście norm,
miało rozpoznawalnego sprawcę,
było decyzją polityczną, możliwą do osądzenia.
Zło to było nadal zakorzenione w paradygmacie mechaniki prawa: normy działały jak obiekty, które można było ocenić, odrzucić lub skorygować.
Problem polega na tym, że ten paradygmat przestał opisywać rzeczywistość prawa.
3. Przejście od treści do struktury
Wraz z przejściem do operacyjności:
normy przestały być głównym nośnikiem sensu,
procedura, selekcja, formatowanie i antycypacja zaczęły współtworzyć rzeczywistość normatywną,
prawo stało się systemem zarządzania skutkami, a nie nośnikiem odniesienia do dobra czy sprawiedliwości.
Zło nie musiało już być „w normie”.
Wystarczyło, że było w architekturze działania systemu.
4. Levinas: zło jako efekt definicji
Emmanuel Levinas przesuwa punkt ciężkości etyki z norm na relację z Innym. Zło rodzi się nie tyle z nienawiści, ile z formalnego zdefiniowania człowieka, które redukuje Innego do kategorii, funkcji lub przypadku².
Kto:
nie mieści się w definicji,
nie jest rozpoznawalny przez system,
nie daje się ująć w procedurze,
ten nie musi być „zniszczony” wprost – wystarczy, że zostanie pominięty jako nieistniejący normatywnie.
To jest pierwszy krok od ustawowego bezprawia do niesprawiedliwości strukturalnej.
5. Bauman: nowoczesność i zło jako produkt racjonalności
Zygmunt Bauman pokazuje, że Zagłada nie była wypaczeniem nowoczesności, lecz jej pełnoprawnym produktem³. Racjonalność, biurokracja, procedura i neutralność moralna nie powstrzymały zła – one je umożliwiły.
Analogicznie w prawie:
formalna poprawność,
proceduralna neutralność,
racjonalna alokacja odpowiedzialności
nie eliminują niesprawiedliwości, lecz czynią ją bezosobową i niewidzialną.
6. Baudrillard: zbrodnia doskonała
U Jeana Baudrillarda „zbrodnia doskonała” polega na tym, że znika samo odniesienie do rzeczywistości, a wraz z nim możliwość rozpoznania zła⁴. Zbrodnia nie polega już na czynie, lecz na usunięciu śladu.
W prawie operacyjnym:
niesprawiedliwość nie manifestuje się jako naruszenie,
lecz jako brak miejsca dla określonych doświadczeń,
jako niemożność artykulacji roszczenia,
jako niedopuszczenie sensu do procedury.
To jest zło, którego nie da się nazwać „bezprawiem”, bo wszystko odbywa się „zgodnie z prawem”.
7. Iniustitia structurata: definicja
Proponowane pojęcie iniustitia structurata oznacza:
stan, w którym architektura normatywna i operacyjna systemu prawa systemowo uniemożliwia rozpoznanie i realizację sprawiedliwości, bez potrzeby ustanawiania niesprawiedliwych norm.
Cechy iniustitia structurata:
brak aktu ustanowienia,
brak sprawcy,
brak momentu decyzyjnego,
pełna formalna legalność,
realna, trwała niesprawiedliwość.
8. Gdzie jesteśmy „dalej” niż ustawowe bezprawie
Jeżeli:
ustawowe bezprawie było złem mechaniki prawa,
korygowanym przez prawo naturalne,
to iniustitia structurata jest złem:
operacyjności,
racjonalności bez odniesienia,
proceduralnej neutralności po sprawiedliwości.
Nie da się go naprawić:
powrotem do aksjologii,
prostą korektą norm,
ani nawet odwołaniem do „praw człowieka”, jeśli te pozostają czysto formalne.
9. Konkluzja: prawo po źródle
W epoce ius operativum prawo oddaliło się nie tylko od sprawiedliwości, lecz od samego źródła normatywności, którym była relacja z Innym. Zło nie polega już na tym, że prawo jest niesprawiedliwe, lecz na tym, że prawo nie wie już, czym jest sprawiedliwość.
Radbruch walczył z niesprawiedliwą normą.
My musimy zmierzyć się z niesprawiedliwością, która nie potrzebuje norm.
To jest punkt, w którym kończy się klasyczna filozofia prawa, a zaczyna ontologia zła strukturalnego.
Przypisy
G. Radbruch, Gesetzliches Unrecht und übergesetzliches Recht.
E. Levinas, Całość i nieskończoność; Inaczej niż być.
Z. Bauman, Nowoczesność i Zagłada.
J. Baudrillard, Zbrodnia doskonała.
N. Luhmann, Das Recht der Gesellschaft.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)