Osoby dialogu:
• Jednostka – uczestnik wspólnoty.
• Grupa – wspólnota reprodukująca własną stabilność.
• Prawda – reprezentująca zgodność z rzeczywistością.
• Napięcie – efekt pojawienia się różnicy.
• Homeostaza – zasada stabilizacji systemu.
• Operator Modalny – obserwator procesu.
I. Początek
Jednostka:
Mam pewien problem.
Powiedziałem coś, co wydawało mi się prawdziwe.
Przedstawiłem argumenty.
Wydawało mi się, że wszyscy powinni być zadowoleni.
A tymczasem spotkała mnie niechęć.
Grupa:
Ponieważ zakłóciłeś spokój.
Jednostka:
Ale przecież miałem rację.
Grupa:
To nie było najważniejsze.
II. Wejście Prawdy
Prawda:
Jak to nie było najważniejsze?
Jeżeli coś jest zgodne z rzeczywistością, powinno zostać uznane.
Grupa:
Tak myślisz.
Ale ja nie istnieję po to, aby produkować prawdę.
Ja istnieję po to, aby trwać.
Prawda:
Czyli stabilność jest ważniejsza ode mnie?
Grupa:
Często tak.
III. Pojawia się Napięcie
Napięcie:
Pozwólcie, że się przedstawię.
To ja pojawiam się zawsze wtedy, gdy ktoś mówi coś nieoczekiwanego.
Jednostka:
Czyli jestem winny?
Napięcie:
Nie.
Ty jedynie uruchamiasz proces.
Prawda:
A ja?
Napięcie:
Ty jesteś szczególnie niebezpieczna.
Prawda:
Dlaczego?
Napięcie:
Bo potrafisz zmieniać istniejący porządek.
IV. Homeostaza zabiera głos
Homeostaza:
I wtedy pojawiam się ja.
Jednostka:
Kim jesteś?
Homeostaza:
Jestem mechanizmem przywracania równowagi.
Prawda:
A więc jesteś po mojej stronie?
Homeostaza:
Nie.
Nie jestem po niczyjej stronie.
Moim zadaniem jest stabilność.
V. Drużyna oldbojów
Operator Modalny:
Przypuśćmy, że istnieje grupa.
Od wielu lat funkcjonuje według określonych zwyczajów.
Grupa:
Dokładnie.
Wszyscy wiedzą:
• jak należy mówić,
• co należy myśleć,
• co wypada,
• czego nie wypada.
Jednostka:
A ja pytam:
dlaczego?
Napięcie:
I właśnie wtedy pojawiam się ja.
VI. Pokój nauczycielski
Operator Modalny:
Przenieśmy się gdzie indziej.
Pokój nauczycielski.
Grupa:
Tutaj również istnieją reguły.
Choć nigdzie nie są zapisane.
Jednostka:
A jeśli ktoś zwróci uwagę na niesprawiedliwość?
Grupa:
Wtedy stanie się problemem.
Prawda:
Ale przecież niesprawiedliwość pozostanie niesprawiedliwością.
Grupa:
To nie ma znaczenia.
Znaczenie ma to, że naruszono równowagę.
VII. Polityka
Operator Modalny:
A teraz polityka.
Jednostka:
Przecież politycy powinni kierować się prawem.
Grupa:
Powinni również kierować się oczekiwaniami własnego środowiska.
Prawda:
A jeśli prawo i oczekiwania grupy się rozchodzą?
Napięcie:
Wtedy mam dużo pracy.
VIII. Wielkie nieporozumienie
Jednostka:
Zawsze sądziłem, że ludzie odrzucają argumenty dlatego, że są błędne.
Prawda:
Ja również.
Homeostaza:
A to właśnie największe nieporozumienie.
Ludzie często odrzucają argumenty nie dlatego, że są błędne.
Lecz dlatego, że są destabilizujące.
IX. Odkrycie
Operator Modalny:
Czyli problem nie wygląda tak:
Prawda
vs
Fałsz.
Homeostaza:
Nie.
Bardzo często wygląda tak:
Prawda
vs
Stabilność.
Prawda:
To dlatego reformatorzy, odkrywcy i krytycy tak często spotykali się z oporem?
Homeostaza:
Tak.
X. Kulminacja
Jednostka:
Czyli gdy grupa reaguje niechęcią, nie zawsze broni prawdy?
Homeostaza:
Najczęściej broni siebie.
Jednostka:
A gdy grupa mówi:
„wszyscy wiedzą, że tak jest”?
Homeostaza:
Wtedy bardzo często słyszysz mój głos.
XI. Konkluzja
Prawda:
Ja pytam:
czy to jest zgodne z rzeczywistością?
Grupa:
Ja pytam:
czy to pozwala nam trwać?
Napięcie:
Ja pojawiam się pomiędzy nimi.
Homeostaza:
A ja próbuję przywrócić równowagę.
Operator Modalny:
I być może właśnie tutaj znajduje się jedno z najważniejszych źródeł konfliktów społecznych.
Człowiek zazwyczaj wierzy, że uczestniczy w sporze:
prawda kontra fałsz.
Tymczasem bardzo często uczestniczy w sporze:
prawda kontra stabilność.
A ponieważ stabilność rzadko przedstawia się jako stabilność, lecz najczęściej jako:
• rozsądek,
• normalność,
• tradycja,
• odpowiedzialność,
• dobro wspólne,
jednostka przez długi czas nie dostrzega, że spiera się nie z argumentem, lecz z mechanizmem reprodukcji równowagi społecznej.
I właśnie ten mechanizm Homeostaza modalna próbuje uczynić widzialnym.


Komentarze
Pokaż komentarze