
Abstrakt
Homeostaza bywa potocznie rozumiana jako utrzymywanie systemu w niezmiennym stanie. Takie ujęcie jest jednak zbyt proste nawet w odniesieniu do fizjologii. Walter B. Cannon, rozwijając wcześniejszą ideę milieu intérieur Claude’a Bernarda, opisywał względną stabilność organizmu jako rezultat skoordynowanych procesów korygujących zakłócenia, a nie jako bezruch. W późniejszych teoriach allostazy jeszcze silniej podkreślono, że stabilność może wymagać zmiany parametrów, sposobów regulacji i zachowania całego systemu.[1]
Logodygmat może rozszerzyć ten problem poza biologię, ale tylko pod warunkiem zachowania różnicy pomiędzy analogią organizacyjną a tożsamością mechanizmu. Państwo, prawo, przedsiębiorstwo, nauka czy kultura nie są organizmami w sensie biologicznym. Mogą jednak posiadać systemy regulacji, wykrywać odchylenia, stabilizować określone relacje, zmieniać reguły działania oraz reprodukować własną organizację.
Pojawia się wówczas pytanie:
co właściwie powinien stabilizować system regulacyjny?
Może stabilizować zdolność systemu do życia, działania i dalszej adaptacji.
Może jednak również zacząć stabilizować:
własne procedury;
klasyfikacje;
parametry;
instytucjonalne formy;
kryteria zgodności.
W drugim przypadku możliwa staje się inwersja homeostatyczna: mechanizm, który pierwotnie miał chronić funkcjonowanie systemu, zaczyna podporządkowywać system reprodukcji własnego sposobu regulowania.
Artykuł wprowadza w tym kontekście kilka kategorii logodygmatu:
homeostazę życia, homeostazę formy, inwersję homeostatyczną, hiperreaktywność regulacyjną, pułapkę regulacyjną, kanalizację normatywną, kruchość regulacyjną oraz próg regulacyjnej autonomii.
Główna teza brzmi:
Dojrzała homeostaza systemu złożonego nie polega na maksymalnym tłumieniu różnic, lecz na organizowaniu takich mechanizmów regulacji, które zachowują zdolność systemu do lokalnej adaptacji, uczenia się i reorganizacji.
Dlatego możliwy jest paradoks:
system może coraz skuteczniej reprodukować formalną zgodność i jednocześnie coraz słabiej reprodukować własną zdolność do życia.
1. Od równowagi do organizacji równowagi
Potoczne wyobrażenie homeostazy prowadzi do schematu:
ZAKŁÓCENIE
→ KOREKTA
→ POWRÓT DO STANU POCZĄTKOWEGO.
Tymczasem żywe systemy nieustannie:
metabolizują;
wymieniają materię;
zmieniają położenie;
rosną;
starzeją się;
reagują na środowisko.
Stabilność organizmu nie jest więc niezmiennością.
Jest:
stabilnością pewnych relacji dzięki ciągłemu przepływowi zmian.
Już Cannon mówił o steady states utrzymywanych przez skoordynowane reakcje fizjologiczne.[2]
2. Homeostaza nie jest bezruchem
To rozróżnienie jest fundamentalne dla logodygmatu.
Jeżeli:
organizacja jest względnie trwałym układem relacji stabilizującym i kanalizującym zmianę,
to homeostaza jest szczególnym przypadkiem tej ogólniejszej zasady.
System nie przestaje się zmieniać.
Zmienia się:
w sposób pozwalający utrzymywać określone relacje w dopuszczalnym zakresie.
Możemy więc mówić:
homeostaza jest organizacją zmiany służącą względnej stabilizacji wybranych zmiennych lub relacji systemu.
3. Homeostaza jest selektywna
System nie stabilizuje wszystkiego.
Organizm może utrzymywać temperaturę w stosunkowo ograniczonym zakresie, podczas gdy jednocześnie:
zmienia częstotliwość oddechu;
przepływ krwi;
metabolizm;
aktywność mięśni.
Stabilność jednego poziomu jest możliwa dzięki zmienności innych.
To bardzo ważna zasada:
homeostaza nie eliminuje zmiany; redystrybuuje zmianę pomiędzy poziomami organizacji.
4. Stałość czego?
Każda analiza homeostatyczna powinna więc zacząć się od pytania:
co ma pozostać względnie stabilne?
Może to być:
temperatura;
poziom glukozy;
integralność organizacji;
funkcja;
zdolność działania.
W systemach społecznych pytanie staje się jeszcze trudniejsze.
Co stabilizuje prawo?
Aktualny przepis?
Instytucję?
Porządek społeczny?
Sprawiedliwość?
Przewidywalność?
Zdolność społeczeństwa do reprodukcji?
Nie są to synonimy.
5. Homeostaza jest zawsze homeostazą czegoś
Dlatego nie istnieje po prostu:
„stabilność systemu”.
Istnieje:
stabilność określonej relacji przy zmienności innych relacji.
System może być stabilny:
proceduralnie,
a niestabilny:
gospodarczo.
Może być stabilny:
politycznie,
a degenerować:
poznawczo.
Może zachowywać:
instytucje,
a utracić:
funkcje, które uzasadniały ich istnienie.
6. Tożsamość i homeostaza nie są tym samym
Homeostaza pomaga wyjaśnić tożsamość, ale nie należy ich utożsamiać.
System może zachować tożsamość poprzez:
transformację organizacji,
a więc właśnie przez opuszczenie wcześniejszego stanu równowagi.
Metamorfoza:
gąsienica → poczwarka → motyl
nie jest prostym powrotem do poprzedniej konfiguracji.
A jednak zachodzi biologiczna ciągłość procesu.
Dlatego wcześniej potrzebowaliśmy:
tożsamości transformatywnej.
7. Stabilność poprzez zmianę
Właśnie ten problem prowadzi do:
allostazy.
Sterling i Eyer wprowadzili pojęcie allostasis do nowoczesnej debaty fizjologicznej pod koniec lat osiemdziesiątych, a McEwen i Wingfield charakteryzowali ją później formułą „stability through change” — osiągania stabilności dzięki zmianie.[3]
W allostazie regulator nie musi jedynie czekać, aż parametr odejdzie od stałej wartości.
Może dostosowywać organizację do przewidywanych wymagań.
8. Homeostaza i allostaza nie powinny być przeciwstawiane zbyt ostro
Tu potrzebne jest zastrzeżenie.
W fizjologii nie istnieje pełna zgoda, że homeostaza i allostaza są dwoma całkowicie rozłącznymi mechanizmami.
Ramsay i Woods zwracają uwagę zarówno na niejednoznaczność pojęcia allostazy, jak i na możliwość współistnienia różnych pętli regulacyjnych; część autorów uważa nawet, że wiele zjawisk określanych mianem allostatycznych mieści się w dostatecznie szeroko rozumianej homeostazie.[4]
Logodygmat powinien więc potraktować rozróżnienie:
homeostaza – allostaza
jako narzędzie analityczne,
a nie jako bezsporną dychotomię fizjologiczną.
9. Allostaza jako korekta regulatora
Dla naszych celów najważniejsze jest rozróżnienie:
regulacja pierwszego rzędu
zmieniam działanie, aby utrzymać parametr;
oraz:
regulacja wyższego rzędu
zmieniam sposób regulowania, ponieważ zmieniły się warunki.
To drugie odpowiada już bardzo blisko:
metaorganizacji.
10. Termostat i organizm
Termostat może posiadać ustaloną temperaturę referencyjną.
Gdy pojawia się różnica:
ODCHYLENIE
→ KOREKTA.
Ale organizm funkcjonuje w świecie, w którym:
zmienia się pora dnia;
zmienia się aktywność;
pojawia się zagrożenie;
zmieniają się potrzeby energetyczne.
Dlatego regulacja biologiczna jest wielopoziomowa, dynamiczna i może obejmować przewidywanie przyszłych wymagań.[5]
Organizm nie jest po prostu:
bardzo skomplikowanym termostatem.
11. Stabilność może wymagać zmiany wartości referencyjnej
W regulacji złożonej problem nie zawsze brzmi:
jak wrócić do wartości X?
Może brzmieć:
czy X nadal jest właściwą wartością w aktualnych warunkach?
To różnica pomiędzy:
korektą działania
a:
korektą kryterium korekty.
I właśnie tutaj zaczyna się metaorganizacja regulacyjna.
12. Rheostaza, allostaza i homeorhesis
Współczesna literatura fizjologiczna oraz rozwojowa używa również innych pojęć, m.in. rheostazy — regulowanej zmiany wartości odniesienia — oraz homeorhezy, w której system po zakłóceniu wraca nie tyle do tego samego stanu, ile do charakterystycznej trajektorii rozwoju.[6]
To ostatnie jest szczególnie interesujące dla logodygmatu.
13. Homeorhesis: powrót do drogi, nie do punktu
Wyobraźmy sobie rozwijający się organizm.
Zakłócenie nie musi zostać skorygowane przez:
powrót do poprzedniego stanu.
Poprzedni stan już minął.
System może natomiast:
powrócić do swojej trajektorii rozwojowej.
Czyli:
A → B → zakłócenie → B′ → C
zamiast:
A → B → zakłócenie → B.
To bardzo dobrze współgra z naszą teorią:
tożsamości poprzez reorganizację.
14. Trzy modele stabilności
Możemy więc heurystycznie wyróżnić:
Homeostaza
zachowuję określony zakres.
Allostaza
zmieniam sposób działania, aby zachować zdolność funkcjonowania w zmieniających się warunkach.
Homeorhesis
po zakłóceniu odzyskuję zdolność kontynuowania rozwoju, niekoniecznie wracając do wcześniejszego stanu.
Nie są to kompletne definicje biologiczne.
Są organizacyjną rekonstrukcją na potrzeby logodygmatu.
15. Najważniejszy problem: co jest przedmiotem regulacji?
Możemy teraz zadać pytanie meta:
czy regulator chroni system, czy chroni własną definicję systemu?
Początkowo oba mogą być zbieżne.
Reguła została ustanowiona dlatego, że pomaga systemowi funkcjonować.
Ale później warunki mogą się zmienić.
I wtedy pojawia się wybór.
16. Dwie możliwości reakcji
Możliwość pierwsza
zmieniam regułę, żeby zachować funkcję.
Możliwość druga
zmieniam rzeczywistość, żeby zachować regułę.
Pierwsza jest bliska:
allostazie organizacyjnej.
Druga może prowadzić do:
homeostazy formy.
17. Homeostaza życia
Proponuję więc pierwszą kategorię logodygmatu:
homeostaza życia
Homeostaza życia jest organizacją regulacji, w której stabilizowane są przede wszystkim warunki umożliwiające systemowi dalsze funkcjonowanie, reprodukcję, adaptację i realizację konstytutywnych funkcji, nawet jeżeli wymaga to zmiany konkretnych form organizacyjnych.
Forma pozostaje:
narzędziem.
18. Homeostaza formy
Druga kategoria:
homeostaza formy
Homeostaza formy zachodzi wtedy, gdy system regulacyjny stabilizuje przede wszystkim reprodukcję własnych norm, procedur, klasyfikacji lub struktur instytucjonalnych, nawet jeżeli ich zachowanie ogranicza zdolność regulowanego systemu do lokalnej adaptacji i realizacji funkcji, dla których formy te pierwotnie powstały.
Forma przesuwa się:
z:
środka
ku:
przedmiotowi stabilizacji.
19. Forma nie jest czymś złym
Trzeba natychmiast dodać:
bez formy nie ma trwałej organizacji.
Prawo potrzebuje:
norm;
terminów;
kompetencji;
procedur.
Nauka potrzebuje:
metod;
publikacji;
recenzji.
Administracja potrzebuje:
klasyfikacji;
dokumentacji.
Problem nie zaczyna się wraz z formą.
Zaczyna się wraz z:
odwróceniem relacji forma–funkcja.
20. Inwersja homeostatyczna
Możemy więc zdefiniować:
inwersję homeostatyczną
Inwersja homeostatyczna zachodzi wtedy, gdy mechanizm regulacyjny, który pierwotnie służył stabilizacji funkcjonowania systemu, zaczyna przede wszystkim stabilizować własną organizację formalną, podporządkowując jej procesy, które wcześniej miał wspierać.
Schemat:
ŻYCIE
→ FORMA
→ REGULACJA ŻYCIA
ulega przesunięciu ku:
FORMA
→ REGULACJA
→ DOSTOSOWANIE ŻYCIA DO FORMY.
21. Prawo daje modelowy przykład
Pierwotnie:
RELACJE ŻYCIA
→ PROBLEM
→ NORMA
→ STABILIZACJA RELACJI.
Ale system prawny może stopniowo produkować:
NORMA
→ PROCEDURA
→ KONTROLA ZGODNOŚCI
→ NOWA NORMA.
W pewnym punkcie przedmiotem głównej obserwacji przestaje być:
życie społeczne,
a staje się:
zgodność z systemem norm.
22. Prawo jako regulator i prawo jako obiekt regulacji
Dochodzi wtedy do autoreferencji.
Prawo reguluje:
rzeczywistość.
Ale zaczyna także produkować reguły dotyczące:
własnego stosowania;
następnie:
kontroli stosowania;
następnie:
kontroli kontroli.
Samo w sobie nie jest to patologiczne.
System złożony potrzebuje metareguł.
Problem pojawia się dopiero, gdy:
reprodukcja struktury regulacyjnej zaczyna wypierać jej zewnętrzną funkcję.
23. Hiperregulacja
Proponuję kategorię:
hiperregulacji
Hiperregulacja jest stanem, w którym system odpowiada na rosnącą liczbę różnic i odchyleń poprzez zwiększanie szczegółowości, liczby lub zakresu formalnych mechanizmów regulacyjnych, zamiast pozostawiać część adaptacji autonomicznym elementom systemu.
Nie chodzi więc po prostu o:
dużo przepisów.
Chodzi o:
sposób reagowania na różnicę.
24. Hiperreaktywność regulacyjna
Jeszcze precyzyjniej:
hiperreaktywność regulacyjna
Hiperreaktywność regulacyjna zachodzi wtedy, gdy system ma niski próg tolerancji dla odchylenia i odpowiada na coraz mniejsze różnice uruchamianiem kolejnych mechanizmów normowania, kontroli lub korekty.
Schemat:
RÓŻNICA
→ REGULACJA
→ NOWA RÓŻNICA
→ NOWA REGULACJA.
25. Regulacja może produkować własne problemy
Każda regulacja:
zmienia zachowania;
tworzy nowe koszty;
zmienia bodźce;
tworzy nowe kategorie.
Może więc produkować:
efekty drugiego rzędu.
Jeżeli system następnie reguluje skutki wcześniejszej regulacji, powstaje pętla:
PROBLEM
→ REGULACJA 1
→ SKUTEK REGULACJI
→ REGULACJA 2
→ NOWY SKUTEK
→ REGULACJA 3.
To już jakościowo inna dynamika.
26. Regulacyjna autokataliza
Możemy roboczo nazwać ją:
autokatalizą regulacyjną.
Autokataliza regulacyjna zachodzi wtedy, gdy działanie regulatora tworzy nowe różnice i zależności wymagające dalszej regulacji, wskutek czego system regulacyjny zwiększa własną reprodukcję częściowo przez skutki własnych wcześniejszych interwencji.
Nie znaczy:
regulator świadomie chce rosnąć.
Mechanizm może być całkowicie emergentny.
27. To ważne zabezpieczenie przed antropomorfizacją
Nie musimy twierdzić:
„biurokracja chce więcej biurokracji”.
Wystarczy wykazać strukturę:
regulacja tworzy zależność;
zależność zwiększa potrzebę koordynacji;
koordynacja produkuje kolejne reguły;
lokalne jednostki coraz mniej mogą działać bez regulatora.
Powstaje kierunek systemowy.
Bez jednego podmiotu posiadającego całościowy plan.
28. Pułapka regulacyjna
To pozwala zdefiniować:
pułapkę regulacyjną
Pułapka regulacyjna zachodzi wtedy, gdy wzrost centralnej lub formalnej regulacji ogranicza autonomiczną zdolność elementów do przetwarzania różnic, a wynikający z tego wzrost ich zależności od regulatora staje się następnie funkcjonalnym uzasadnieniem dalszego zwiększania regulacji.
Schemat:
WIĘCEJ REGULACJI
↓
MNIEJ AUTONOMII
↓
MNIEJ LOKALNEGO UCZENIA SIĘ
↓
WIĘKSZA ZALEŻNOŚĆ OD CENTRUM
↓
WIĘCEJ PROBLEMÓW DLA CENTRUM
↓
WIĘCEJ REGULACJI.
29. Pułapka nie wymaga złej woli
To szczególnie ważne.
Każda pojedyncza decyzja może być:
racjonalna;
uzasadniona;
proporcjonalna do lokalnego problemu.
Jednak suma decyzji może zmienić:
organizację systemu jako całości.
To dokładnie przypadek:
emergencji kierunkowej.
30. Ilość regulacji może zmienić jakość systemu
Nie istnieje prosta granica:
99 regulacji — wolność,
100 — biurokracja.
Ale kumulacja ograniczeń może doprowadzić do:
progu organizacyjnego.
Dopóki element posiada wiele alternatywnych trajektorii:
jest:
generatorem.
Po przekroczeniu pewnego poziomu ograniczeń:
staje się głównie:
wykonawcą.
31. Próg regulacyjnej autonomii
Możemy więc wprowadzić:
próg regulacyjnej autonomii
Próg regulacyjnej autonomii zostaje przekroczony wtedy, gdy kumulacja ograniczeń redukuje przestrzeń dopuszczalnych działań elementu do tego stopnia, że jego zdolność do samodzielnego generowania i testowania alternatywnych odpowiedzi staje się organizacyjnie marginalna.
To jest bezpośrednie połączenie z:
różnorodnością generatywną.
32. Koryto prawne
Prawo można potraktować jako:
strukturę kanalizującą osiągalność działań.
Niektóre działania:
umożliwia;
inne utrudnia;
inne zakazuje.
To normalna funkcja prawa.
Możemy nazwać ją:
kanalizacją normatywną.
33. Kanalizacja normatywna
Kanalizacja normatywna jest organizowaniem przestrzeni możliwego działania poprzez normy, kompetencje, sankcje i procedury, które różnicują osiągalność poszczególnych trajektorii społecznych.
Prawo tworzy więc:
koryto.
Ale pytanie brzmi:
jak szerokie?
34. Prawo ramowe
Pierwszy model:
GRANICE
↓
WIELE DOPUSZCZALNYCH TRAJEKTORII.
Prawo określa:
czego nie wolno,
ale pozostawia dużą przestrzeń:
jak działać.
To sprzyja:
lokalnej generatywności.
35. Prawo programujące
Drugi model:
CEL
METODA
PROCEDURA
KLASYFIKACJA
SPOSÓB KONTROLI
↓
WĄSKI ZBIÓR TRAJEKTORII.
Tutaj prawo nie tylko ogranicza.
Zaczyna:
programować działanie.
36. Nie każda dziedzina wymaga tego samego stopnia swobody
W pewnych obszarach szczegółowa regulacja jest konieczna.
Na przykład tam, gdzie błąd może powodować:
katastrofalne szkody;
nieodwracalne skutki;
silne efekty zewnętrzne.
Nie możemy więc powiedzieć:
więcej autonomii zawsze znaczy lepiej.
Znów pojawia się problem:
wymaganej różnorodności regulatora.
37. Ashby
W. Ross Ashby pokazał w cybernetyce, że skuteczność regulacji złożonych zakłóceń wymaga odpowiednio dużego repertuaru możliwych odpowiedzi regulatora — jest to sens jego prawa wymaganej różnorodności.[7]
W uproszczeniu:
złożoność nie może być skutecznie kontrolowana przez regulator niezdolny rozróżniać i obsługiwać wystarczającej liczby istotnych stanów.
38. Dwie odpowiedzi na złożoność
System może wobec tego:
zwiększyć różnorodność regulatora
albo:
zmniejszyć różnorodność regulowanego świata.
Drugi sposób jest organizacyjnie kuszący.
Jeżeli rzeczywistość jest zbyt złożona:
ujednolić rzeczywistość.
39. Standaryzacja jako redukcja kosztu regulacji
Jeżeli:
wszystkie formularze są takie same;
procedury takie same;
jednostki podobnie zorganizowane;
centrum łatwiej je obserwuje.
Jednolitość zwiększa:
legibility systemu dla regulatora.
Ale może zmniejszać:
lokalną zdolność adaptacyjną.
40. Regulator może uprościć model przez uproszczenie świata
To niezwykle istotne.
Conant i Ashby pokazali, że skuteczny regulator musi posiadać adekwatny model regulowanego systemu w warunkach określonych przez ich twierdzenie o dobrym regulatorze.[8]
Ale istnieje druga możliwość organizacyjna:
zamiast zwiększać złożoność modelu,
można próbować:
zmniejszyć złożoność tego, co się modeluje.
41. Formalna legibility i utrata różnicy
Im bardziej system jest:
jednolity;
standaryzowany;
klasyfikowalny,
tym łatwiej nim centralnie zarządzać.
Ale to, co jest:
łatwe do administracyjnego opisania,
nie musi być:
najbardziej żywotne.
To zasadnicza różnica pomiędzy:
poznawalnością dla regulatora
a:
zdolnością adaptacyjną regulowanego systemu.
42. Homeostaza formy może premiować przewidywalność
Element autonomiczny jest:
częściowo nieprzewidywalny.
Może stworzyć:
nowe rozwiązanie;
nową praktykę;
nieoczekiwaną reorganizację.
Dla systemu uczącego się może to być zaleta.
Dla regulatora nastawionego przede wszystkim na minimalizację odchyleń:
problem.
43. W tym miejscu powstaje konflikt funkcji
Ten sam element może być:
dla systemu adaptacyjnego
źródłem:
innowacji;
a:
dla regulatora formalnego
źródłem:
odchylenia.
To jedna z najważniejszych sprzeczności całego modelu.
44. Innowacja jest odchyleniem, zanim stanie się normą
Prawie każda innowacja:
początkowo różni się od obowiązującego rozwiązania.
Jeżeli system posiada zerową tolerancję na odchylenie:
może eliminować innowację przed sprawdzeniem jej wartości.
To pokazuje, że:
pewien poziom tolerowanej niestabilności może być warunkiem długoterminowej stabilności.
45. Paradoks stabilności
Możemy więc sformułować:
system zbyt skuteczny w eliminowaniu krótkoterminowych odchyleń może stać się mniej zdolny do długoterminowej adaptacji.
To:
paradoks hiperhomeostazy.
46. Hiperhomeostaza
Hiperhomeostaza zachodzi wtedy, gdy system zwiększa skuteczność tłumienia odchyleń ponad poziom, przy którym różnice mogą jeszcze pełnić funkcję sygnału, eksperymentu lub źródła adaptacyjnej reorganizacji.
System staje się:
bardzo stabilny krótkoterminowo
i:
potencjalnie kruchy długoterminowo.
47. Kruchość regulacyjna
Stąd:
kruchość regulacyjna.
Kruchość regulacyjna jest stanem, w którym zdolność systemu do utrzymywania bieżącej zgodności rośnie kosztem zdolności do reagowania na zakłócenia niewpisane w istniejący repertuar regulatora.
Im bardziej wszystko zależy od jednego kodu:
tym większy koszt błędu tego kodu.
48. Lokalny błąd i błąd systemowy
W systemie policentrycznym:
jednostka A może się pomylić.
Ale B i C mogą działać inaczej.
Błąd pozostaje:
lokalny.
W systemie silnie zunifikowanym:
wspólna norma może ograniczyć liczbę błędów lokalnych.
Ale błędna norma może wytworzyć:
błąd skorelowany na poziomie całości.
49. Monokultura organizacyjna
Dochodzi więc do kategorii rozwiniętej wcześniej:
monokultury organizacyjnej.
Monokultura organizacyjna zachodzi wtedy, gdy formalnie liczne elementy systemu tracą znaczną część autonomicznych sposobów generowania odpowiedzi i zaczynają przetwarzać różnice według tego samego kodu, modelu lub regulatora.
Homeostaza formy może być jednym z mechanizmów prowadzących do tego stanu.
50. Homeostaza formy i monokultura nie są identyczne
Należy je jednak rozróżnić.
Homeostaza formy opisuje:
co stabilizuje regulator.
Monokultura generatywna opisuje:
co dzieje się z różnorodnością systemu.
Pierwsza może prowadzić do drugiej.
Nie musi.
51. Pełna sekwencja patologiczna
Możemy zaproponować:
ZAKŁÓCENIE
↓
REGULACJA
↓
STANDARYZACJA
↓
SPADEK AUTONOMII
↓
MNIEJ LOKALNYCH ODPOWIEDZI
↓
WIĘKSZA ZALEŻNOŚĆ OD REGULATORA
↓
WIĘCEJ REGULACJI
↓
SYNCHRONIZACJA ODPOWIEDZI
↓
MONOKULTURA GENERATYWNA
↓
KRUCHE ZARZĄDZANIE ZŁOŻONOŚCIĄ.
To nie jest prawo konieczne.
Jest modelem jednej możliwej trajektorii.
52. Allostaza organizacyjna jest trajektorią przeciwną
Możemy natomiast zapisać:
ZAKŁÓCENIE
↓
LOKALNA ADAPTACJA
↓
RÓŻNE ODPOWIEDZI
↓
OBSERWACJA WYNIKÓW
↓
UCZENIE SIĘ
↓
ZMIANA REGUŁ REGULACJI
↓
NOWA STABILNOŚĆ.
To:
allostaza organizacyjna.
53. Definicja allostazy organizacyjnej
Allostaza organizacyjna jest zdolnością systemu do utrzymywania konstytutywnych funkcji poprzez zmianę parametrów, relacji lub sposobów regulacji w odpowiedzi na zmianę warunków, zamiast mechanicznego przywracania wcześniejszego stanu organizacji.
To kategoria logodygmatu inspirowana biologicznym pojęciem allostazy.
Nie należy jej przypisywać biologom jako teorii prawa czy instytucji.
54. Homeorhesis organizacyjna
Jeszcze ciekawsze może być przeniesienie idei homeorhezy.
System społeczny może po kryzysie:
nie wrócić do wcześniejszego stanu,
ale odzyskać:
zdolność dalszego rozwoju zgodnie z rozpoznawalną genealogią organizacyjną.
To nazwijmy:
homeorhezą organizacyjną.
55. Homeorheza organizacyjna
Homeorheza organizacyjna zachodzi wtedy, gdy system po zakłóceniu nie rekonstruuje wcześniejszej konfiguracji, lecz odzyskuje trajektorię transformacji pozwalającą mu dalej reprodukować własną tożsamość w zmienionych warunkach.
To wprost łączy:
homeostazę;
zmianę;
tożsamość transformatywną.
56. Tożsamość systemu może wymagać zmiany jego regulatora
Jeżeli środowisko się zmieniło:
regulator działający wcześniej prawidłowo może przestać być adekwatny.
Wtedy zachowanie regulatora może zagrażać:
zachowaniu systemu.
Powstaje paradoks:
aby zachować tożsamość, system musi zmienić mechanizm jej dotychczasowej stabilizacji.
To dokładnie:
tożsamość poprzez reorganizację.
57. Regulator nie jest święty
W systemie dojrzałym:
regulator również musi być regulowalny.
Prawo powinno umożliwiać zmianę prawa.
Nauka zmianę metod.
Instytucja zmianę procedur.
System musi posiadać:
metaregulator.
58. Meta-homeostaza
Możemy zatem zaproponować:
meta-homeostazę
Meta-homeostaza jest zdolnością systemu do stabilizowania własnej zdolności regulacyjnej poprzez modyfikowanie samych regulatorów, gdy dotychczasowe sposoby stabilizacji przestają być adekwatne.
Nie stabilizujemy:
jednej reguły.
Stabilizujemy:
zdolność systemu do właściwego zmieniania reguł.
59. To jest wyższy poziom niż allostaza
Allostaza może oznaczać zmianę:
parametrów;
stanu;
sposobu odpowiedzi.
Meta-homeostaza dotyczy:
organizacji zdolności do dokonywania takich zmian.
To już pełna:
metaorganizacja regulacji.
60. Regulacja pierwszego, drugiego i trzeciego rzędu
Możemy więc uporządkować:
Regulacja pierwszego rzędu
koryguję odchylenie.
Regulacja drugiego rzędu
zmieniam sposób korekty.
Regulacja trzeciego rzędu
zmieniam reguły określające, kiedy i jak wolno zmieniać sposób korekty.
To ostatnie jest poziomem:
konstytucyjnym i metaorganizacyjnym.
61. Polityczny problem centralizacji należy analizować właśnie tutaj
Nie wystarczy pytać:
ile decyzji podejmuje centrum?
Pytanie głębsze:
kto posiada kompetencję zmieniania reguł podziału kompetencji?
To prowadzi do naszego wcześniejszego:
arché.
62. Arché regulacyjne
Możemy mówić o:
arché regulacyjnym
jako źródle kompetencji ustanawiania regulatorów.
Kolejne pytanie:
kto reguluje regulator?
Jeszcze głębsze:
kto określa, kto może regulować regulator?
Tu znajduje się konstytucyjny poziom systemu.
63. Konflikt arché
Jeżeli dwa ośrodki:
centrum;
jednostka lokalna
twierdzą, że posiadają ostateczną kompetencję do wyznaczenia granic własnych kompetencji, pojawia się:
konflikt arché.
To jest znacznie precyzyjniejsze od prostego określenia:
„imperium”.
64. Centralizacja nie jest jeszcze imperializacją
System może centralizować pewne funkcje, ponieważ:
problem jest transgraniczny;
wymaga wspólnego standardu;
lokalne rozwiązanie jest niewystarczające.
Nie wynika z tego automatycznie:
utrata autonomii całego systemu.
Dlatego trzeba analizować:
strukturę kompetencji, a nie samo istnienie centrum.
65. Policentryzm
Elinor Ostrom pokazywała, że złożone systemy zarządzania mogą składać się z wielu ośrodków decyzyjnych o częściowo niezależnym zakresie działania, które współpracują, konkurują i uczą się od siebie.[9]
To dostarcza alternatywy wobec dwóch skrajności:
jedno centrum
versus
całkowity brak wspólnej koordynacji.
66. Policentryczna homeostaza
Możemy więc zdefiniować:
policentryczną homeostazę
Policentryczna homeostaza jest organizacją stabilności, w której wiele względnie autonomicznych regulatorów przetwarza lokalne różnice, podczas gdy poziomy nadrzędne stabilizują przede wszystkim warunki ich współdziałania, translacji i wzajemnego korygowania.
To interesująca alternatywa wobec:
homeostazy centralnej.
67. Centrum jako regulator regulatorów
W systemie policentrycznym centrum nie musi:
regulować wszystkich działań.
Może stabilizować:
interfejsy;
granice;
procedury rozwiązywania konfliktów;
minimalne standardy.
Czyli może być:
regulatorem relacji między regulatorami.
To znacznie bardziej złożona funkcja.
68. Integracja generatywna
Łączy się to z wcześniejszym pojęciem:
integracji generatywnej.
Wspólne ramy:
nie narzucają jednego rozwiązania.
Umożliwiają:
różnym rozwiązaniom współistnienie i komunikację.
To odpowiada:
standaryzacji interfejsu
bez:
uniformizacji generatora.
69. Homeostaza życia potrzebuje różnorodności generatywnej
Jeżeli system spotyka różne zakłócenia:
potrzebuje:
różnych odpowiedzi.
To jest Ashby’owska intuicja wymaganej różnorodności.[10]
Dlatego:
długoterminowa homeostaza złożonego systemu może wymagać ochrony jego wewnętrznej różnorodności.
To brzmi paradoksalnie tylko wtedy, gdy homeostazę utożsamiamy z jednolitością.
70. Różnica może być warunkiem stabilności
System stabilny nie musi oznaczać:
wszystkie elementy reagują identycznie.
Przeciwnie.
Jeżeli:
A zawodzi,
B może przejąć funkcję.
Jeżeli:
wszyscy reagują identycznie,
wspólne zakłócenie może dotknąć wszystkich jednocześnie.
To właśnie jeden z powodów, dla których różnorodność generatywna może zwiększać odporność organizacyjną.
71. Monokultura może wyglądać na bardzo stabilną
Dopóki środowisko pozostaje:
zgodne z modelem.
Monokultura może być:
wydajna;
przewidywalna;
łatwa w zarządzaniu.
Problem ujawnia się wtedy, gdy następuje:
zakłócenie spoza repertuaru.
Wtedy jednolitość odpowiedzi staje się:
słabością.
72. Przewidywalność i odporność nie są synonimami
Regulator może preferować:
system przewidywalny.
Ale dla całości ważniejsza może być:
zdolność przeżycia nieprzewidzianego.
To kolejny konflikt pomiędzy:
wygodą regulacji
a:
żywotnością systemu.
73. Wewnętrzna nieprzewidywalność może być zasobem
To ciekawa konsekwencja.
Element zdolny wygenerować coś, czego centrum nie przewidziało, jest:
dla centrum:
źródłem niepewności.
Ale dla systemu:
potencjalnym źródłem rozwiązania nieprzewidzianego problemu.
Dlatego pełna przewidywalność podsystemów nie musi być optymalna.
74. Hiperregulacja może eliminować sygnały
Jeżeli każde odchylenie jest natychmiast korygowane, system może przestać dowiadywać się:
które odchylenia były adaptacyjne.
To analogiczne do nauki, która odrzuca każdą anomalię jako:
błąd pomiaru.
Anomalia może być:
zakłóceniem;
ale może również:
informacją.
75. Regulacja jako epistemologia
To bardzo ważny moment.
Regulator nie tylko:
działa.
On również:
klasyfikuje różnice.
Musi rozstrzygnąć:
czy różnica oznacza:
błąd;
zagrożenie;
wariant;
innowację;
zmianę środowiska.
Dlatego teoria homeostazy łączy się z:
teorią obserwatora.
76. Błąd regulatora może być błędem klasyfikacji
System może poprawnie wykryć różnicę, lecz źle ją zakwalifikować.
Na przykład:
innowację jako zakłócenie.
Albo:
symptom głębokiej zmiany jako przypadkowy wyjątek.
Wtedy homeostatyczna korekta może:
zwiększać problem zamiast go zmniejszać.
77. Hiperregulacja jako konsekwencja niskiej rozdzielczości modelu
Tutaj wracamy do Conanta i Ashby’ego.
Jeżeli regulator posiada model zbyt ubogi wobec złożoności systemu, może interpretować:
wiele jakościowo różnych sytuacji
jako:
ten sam typ odchylenia.[11]
Wtedy odpowiada:
tą samą normą.
To kolejna droga ku monokulturze.
78. Rozwiązaniem nie musi być deregulacja
To niezwykle ważne.
Przeciwieństwem hiperregulacji nie jest:
brak regulacji.
Może nim być:
regulacja bardziej zróżnicowana i wielopoziomowa.
Czyli zamiast:
MNIEJ REGULATORA
możemy potrzebować:
LEPIEJ ZORGANIZOWANEJ RÓŻNORODNOŚCI REGULATORÓW.
79. Regulacja generatywna
Możemy zatem zaproponować:
regulację generatywną
Regulacja generatywna jest sposobem stabilizowania systemu, który określa niezbędne granice działania, ale równocześnie zachowuje wystarczającą przestrzeń dla lokalnego eksperymentowania, różnicowania odpowiedzi i uczenia się.
To prawdopodobnie najlepsze przeciwieństwo hiperregulacji.
80. Regulacja generatywna nie eliminuje ryzyka
Akceptuje natomiast, że:
zerowe ryzyko lokalnego błędu może wymagać tak silnej kontroli, iż system traci zdolność odkrywania nowych rozwiązań.
Problem nie brzmi:
regulować czy nie?
Tylko:
które błędy muszą być uniemożliwione, a które mogą pozostać kosztem uczenia się?
81. To jest także problem prawa
Prawo dąży do:
przewidywalności;
równości;
bezpieczeństwa.
Ale musi równocześnie pozostawić przestrzeń:
autonomii;
umów;
innowacji;
lokalnej praktyki.
Jeżeli eliminuje każde nieprzewidziane zachowanie:
przestaje być ramą życia,
a zaczyna:
programować życie.
82. To jest także problem nauki
Nauka potrzebuje:
standardów metodologicznych;
kontroli;
recenzji.
Ale jeśli wszystkie badania muszą:
zadawać te same pytania;
stosować te same modele;
odpowiadać tym samym kryteriom instytucjonalnym,
system może zachować formalną naukowość przy:
spadku różnorodności generatywnej.
83. To jest także problem przedsiębiorstwa
Organizacja potrzebuje:
procedur;
standardów;
rachunkowości.
Ale jeśli każda decyzja lokalna wymaga:
centralnej akceptacji,
elementy tracą zdolność reagowania na:
lokalną wiedzę.
Centrum otrzymuje coraz więcej informacji i jednocześnie coraz mniej zdolności ich właściwego przetworzenia.
84. To jest także problem kultury
Kultura posiada normy pozwalające stabilizować:
znaczenia;
relacje;
wartości.
Ale kultura całkowicie zamknięta na reinterpretację:
zachowuje kod kosztem semiozy.
Może trwać powierzchniowo.
Traci:
zdolność reorganizacji znaczenia.
85. Powrót do Europy
W kontekście wcześniejszego tekstu pytanie nie powinno brzmieć:
„czy Europa jest zbyt regulowana?”
To zbyt ogólne.
Lepsze pytanie:
czy europejska organizacja stabilizuje wspólne warunki funkcjonowania poprzez zachowanie zdolności elementów do lokalnej adaptacji, czy coraz częściej stabilizuje jednolitą formę poprzez ograniczanie lokalnych generatorów różnicy?
To pytanie jest empiryczne.
Nie przesądza odpowiedzi.
86. Nie „imperium”, lecz test strukturalny
Zamiast z góry mówić:
imperium,
należy badać:
gdzie znajduje się kompetencja;
kto może tworzyć wyjątek;
kto może zmienić regulator;
czy lokalny poziom może testować alternatywne rozwiązanie;
czy udany wariant lokalny może wpływać na centrum;
czy centrum może jednostronnie zmienić podział kompetencji.
To są znacznie mocniejsze kryteria.
87. Imperium jako hipoteza może zostać dopiero później
Jeżeli wykazalibyśmy:
trwałą koncentrację ostatecznych kompetencji;
redukcję autonomii podsystemów;
asymetrię zmiany reguł;
brak skutecznej możliwości odmowy;
podporządkowanie lokalnych generatorów jednemu centrum,
dopiero wtedy można byłoby rozważać kategorię:
imperializacji organizacyjnej.
Nie jako metaforę.
Jako model struktury kompetencyjnej.
88. Homeostaza formy może być wcześniejsza od centralizacji politycznej
To jeszcze ciekawsze.
System nie musi posiadać jednego imperatora.
Wiele instytucji może niezależnie:
harmonizować;
standaryzować;
kontrolować;
synchronizować.
Rezultatem może być:
jednolitość bez jednego centrum.
Czyli:
monokultura emergentna.
89. Biurokracja może być sieciowa
Dlatego obraz:
„komitet centralny wydaje wszystko”
może być zbyt prosty dla współczesnych systemów.
Regulacyjna homogenizacja może wynikać z:
sieci instytucji;
standardów zawodowych;
sądownictwa;
procedur;
mechanizmów finansowych;
wskaźników.
Kierunek jest:
emergentny,
niekoniecznie:
rozkazodawczy.
90. To czyni analizę trudniejszą, ale lepszą
Nie pytamy:
kto wszystko zaplanował?
Pytamy:
jakie sprzężenia zwrotne powodują reprodukcję określonego sposobu regulowania?
To jest pytanie o:
organizację.
Nie o:
ukrytą wolę.
91. Entropia: potrzebne ograniczenie
Komentarz, od którego wyszliśmy, odwoływał się również do entropii.
Trzeba tu zachować rygor.
Termodynamiczna entropia jest wielkością fizyczną posiadającą precyzyjne znaczenie.
Nie wolno bez dodatkowego modelu wyprowadzać z niej:
centralizacji politycznej;
monokultury kulturowej;
utraty autonomii.
Byłoby to przekroczenie domeny teorii.
92. Możemy zachować intuicję bez termodynamiki
Wystarczy nam:
wariancja;
synchronizacja;
autonomia;
korelacja odpowiedzi;
repertuar regulatora.
Czyli zamiast:
„entropia wzrasta i Europa umiera”,
możemy pytać:
czy standaryzacja redukuje liczbę niezależnych sposobów odpowiedzi i zwiększa korelację błędów całego systemu?
To jest precyzyjne.
93. Homeostaza a martwota
Równowaga termodynamiczna i żywa homeostaza są wręcz z innych porządków.
Organizm żyje dlatego, że pozostaje:
daleko od równowagi termodynamicznej
i stale wymienia energię oraz materię z otoczeniem.
Dlatego „martwota” nie jest po prostu:
maksymalną homeostazą.
Homeostaza biologiczna jest aktywnym procesem podtrzymywania życia.
To dodatkowy powód, by nie mieszać terminologii.
94. Najgłębszy paradoks
Możemy teraz sformułować centralny paradoks tekstu:
system może przegrać walkę o własną stabilność właśnie dlatego, że zbyt konsekwentnie próbuje stabilizować niewłaściwy poziom swojej organizacji.
Jeżeli stabilizuje:
formę,
gdy powinien stabilizować:
funkcję,
forma może przeżyć.
System może przestać żyć.
95. Stabilność funkcjonalna kontra stabilność morfologiczna
To prowadzi do rozróżnienia:
stabilność morfologiczna
zachowuję podobną strukturę;
stabilność funkcjonalna
zachowuję zdolność realizowania konstytutywnej funkcji;
stabilność generatywna
zachowuję zdolność wytwarzania nowych odpowiedzi;
stabilność genealogiczna
zachowuję ciągłość procesu pozwalającą nadal mówić o tym samym systemie.
To cztery różne rzeczy.
96. Homeostaza poprzez reorganizację
Tytułowa kategoria oznacza więc:
system zachowuje stabilność nie dzięki eliminowaniu zmian, lecz dzięki reorganizowaniu relacji w sposób pozwalający utrzymać funkcjonalną, generatywną i genealogiczną ciągłość.
To jest odpowiednik:
tożsamości poprzez reorganizację
na poziomie teorii regulacji.
97. Homeostaza poprzez reorganizację ≠ powrót do starego
Po kryzysie system nie musi:
odtworzyć świata sprzed kryzysu.
Może:
zmienić procedury;
przenieść kompetencje;
utworzyć nowe instytucje;
zlikwidować stare.
Jeżeli dzięki temu zachowuje:
konstytutywną zdolność działania,
stabilność została osiągnięta przez:
transformację.
98. Homeostaza poprzez reorganizację i allostaza
Pojęcia te są bliskie.
Ale nie utożsamiałbym ich całkowicie.
Allostaza jest pojęciem biologicznym o określonej historii i sporach definicyjnych.
Homeostaza poprzez reorganizację jest natomiast propozycją logodygmatu dotyczącą ogólnego problemu:
jak system może zachowywać organizacyjną ciągłość poprzez zmianę własnych mechanizmów stabilizacji.
99. Homeostaza poprzez reorganizację i homeorhesis
Jeszcze bliżej może znajdować się homeorhesis.
Nie:
wrócić do punktu.
Lecz:
odzyskać trajektorię.
W logodygmacie moglibyśmy powiedzieć:
system nie musi odzyskać poprzedniej organizacji; musi odzyskać zdolność generowania następnych organizacji należących do jego genealogii.
To mocna formuła.
100. Najwyższą stabilnością jest zdolność do zmiany stabilizacji
Możemy więc dojść do pozornie paradoksalnej tezy:
najbardziej stabilny system złożony nie jest tym, który posiada najbardziej niezmienne reguły, lecz tym, który potrafi zmieniać reguły bez utraty organizacyjnej ciągłości.
To jest:
meta-homeostaza.
101. Hierarchia regulacyjna
Możemy uporządkować cały model:
ZMIANA
↓
ODCHYLENIE
↓
DETEKCJA
↓
REGULACJA
↓
HOMEOSTAZA
↓
ZMIANA PARAMETRÓW REGULACJI
↓
ALLOSTAZA / RHEOSTAZA
↓
ODZYSKANIE TRAJEKTORII
↓
HOMEORHEZA
↓
ZMIANA REGULATORA
↓
META-HOMEOSTAZA
↓
METAORGANIZACJA REGULACJI.
Nie jest to literalna hierarchia biologiczna.
Jest mapą analityczną logodygmatu.
102. Trajektoria patologiczna
Równolegle:
ODCHYLENIE
↓
FORMALIZACJA
↓
KOLEJNA REGULACJA
↓
SPADEK AUTONOMII
↓
WZROST ZALEŻNOŚCI
↓
HIPERREGULACJA
↓
HOMEOSTAZA FORMY
↓
SYNCHRONIZACJA
↓
MONOKULTURA GENERATYWNA
↓
KRUCHE FUNKCJONOWANIE.
To również jest hipoteza organizacyjna, nie prawo uniwersalne.
103. Piętnaście tez
Teza pierwsza
Homeostaza nie oznacza braku zmiany, lecz organizację zmiany umożliwiającą względną stabilizację określonych relacji.
Teza druga
Każda homeostaza wymaga wskazania, co jest stabilizowane.
Teza trzecia
Stabilność jednej zmiennej może wymagać zmienności wielu innych.
Teza czwarta
System złożony może zachować funkcję poprzez zmianę własnego stanu i regulatorów.
Teza piąta
Allostaza dostarcza ważnej inspiracji dla modelu stabilności poprzez zmianę, ale jej status i relacja do homeostazy pozostają przedmiotem sporów w fizjologii.
Teza szósta
Homeostaza życia stabilizuje zdolność systemu do funkcjonowania i adaptacji.
Teza siódma
Homeostaza formy stabilizuje przede wszystkim procedury i parametry regulatora.
Teza ósma
Inwersja homeostatyczna zachodzi, gdy forma regulacji przestaje służyć funkcji i zaczyna podporządkowywać funkcję własnej reprodukcji.
Teza dziewiąta
Hiperregulacja nie jest po prostu dużą liczbą regulacji, lecz systematycznym odpowiadaniem na różnicę poprzez dalszą formalizację.
Teza dziesiąta
Wzrost regulacji może ograniczać autonomię lokalną, a spadek autonomii może zwiększać zależność od regulatora, tworząc pułapkę regulacyjną.
Teza jedenasta
Długoterminowa stabilność systemów złożonych może wymagać ochrony różnorodności generatywnej.
Teza dwunasta
System zbyt skuteczny w eliminowaniu krótkoterminowych odchyleń może stać się kruchy wobec zakłóceń, których jego regulator nie przewidział.
Teza trzynasta
Centralizacja i policentryzm nie są wartościami absolutnymi; wymagają dopasowania do struktury problemu.
Teza czternasta
Najwyższym poziomem regulacji jest zdolność do reorganizowania samych regulatorów.
Teza piętnasta
Homeostaza poprzez reorganizację oznacza zachowanie zdolności systemu do dalszego życia dzięki transformacji sposobów, którymi stabilizuje on własną organizację.
104. Cztery meta-wymiary i piąty
Wcześniej zbudowaliśmy:
SEMIOTYKĘ
jak system organizuje znaczenie?
KIERUNKOWOŚĆ
jak organizuje uprzywilejowane przejścia?
MODALNOŚĆ
jakie przyszłości pozostają osiągalne?
RÓŻNORODNOŚĆ GENERATYWNĄ
ile względnie autonomicznych sposobów tworzenia przyszłości system zachowuje?
Teraz dochodzi:
REGULACYJNOŚĆ
jak system odpowiada na różnice pomiędzy stanem aktualnym i organizacyjnie relewantnym zakresem oraz czy jego sposób stabilizacji zachowuje zdolność do dalszej reorganizacji?
105. Pięć pytań o każdy system
Możemy więc zastosować bardzo prosty zestaw:
1. Co znaczy?
— semiotyka.
2. Dokąd preferencyjnie przechodzi?
— kierunkowość.
3. Co może się jeszcze wydarzyć?
— modalność.
4. Ile autonomicznych odpowiedzi może powstać?
— różnorodność generatywna.
5. Co system robi, gdy rzeczywistość odchyla się od jego oczekiwań?
— regulacyjność.
Ostatnie pytanie może być szczególnie diagnostyczne.
106. System dojrzały i system sztywny
System dojrzały może odpowiedzieć:
zmienię siebie.
System sztywny:
zmienię rzeczywistość tak, żeby pasowała do mojego modelu.
Oczywiście każdy system czasem robi jedno i drugie.
Problemem jest:
dominujący wzorzec.
107. Najważniejszy test homeostatyczny
Możemy więc zapytać:
czy odchylenie uruchamia przede wszystkim korektę elementu regulowanego, czy również możliwość korekty regulatora?
Jeżeli regulator:
nigdy nie może być błędny,
system traci zdolność:
uczenia się drugiego rzędu.
108. Anomalia jako test regulatora
To dokładnie analogiczne do nauki.
Anomalia może oznaczać:
błąd danych;
przypadkowy wyjątek;
granicę modelu;
potrzebę reorganizacji paradygmatu.
System poznawczo dojrzały musi rozpoznawać wszystkie cztery możliwości.
System regulacyjnie dojrzały także.
109. Patologia zaczyna się wtedy, gdy regulator zawsze ma rację
Jeżeli każdy problem zostaje zinterpretowany:
jako niewystarczające podporządkowanie regulacji,
system wpada w zamkniętą pętlę.
Im gorzej działa regulacja:
tym:
więcej regulacji potrzeba.
To struktura odporna na falsyfikację.
110. Hiperregulacja jako niefalsyfikowalny program
Tu nawet Lakatosowska analogia staje się interesująca.
Program regulacyjny może reagować na porażki:
modyfikacjami pomocniczymi,
bez dopuszczenia pytania:
czy sam rdzeń regulatora jest niewłaściwy?
Wtedy system może być:
regulacyjnie degenerujący.
To analogia, nie identyczność z metodologią Lakatosa.
111. Regulacyjny program degenerujący
Możemy ostrożnie zaproponować:
Regulacyjny program degenerujący zachodzi wtedy, gdy kolejne interwencje służą przede wszystkim ochronie istniejącego modelu regulacji przed konsekwencjami własnej nieskuteczności, zamiast zwiększać zdolność systemu do rozwiązywania problemu pierwotnego.
To bardzo mocne narzędzie diagnostyczne.
112. Homeostaza a rozwój
Najważniejsza korekta brzmi więc:
stabilność i rozwój nie są przeciwieństwami.
Rozwój wymaga:
stabilnych warunków;
ale także:
możliwej zmiany.
System bez stabilności:
rozpada się.
System bez transformowalności:
sztywnieje.
113. Organizm organizacyjny nie może być ani kryształem, ani chaosem
Kryształ metaforycznie reprezentowałby:
maksymalną sztywność strukturalną.
Chaos:
brak reprodukowalnej organizacji.
System żywy znajduje się pomiędzy:
stabilnością i transformacją.
To dokładnie przestrzeń logodygmatu.
114. Stabilność wyższego rzędu
Można więc powiedzieć:
stabilność wyższego rzędu polega na zachowaniu zdolności do przechodzenia pomiędzy wieloma stabilnymi konfiguracjami bez utraty genealogicznej i funkcjonalnej ciągłości systemu.
To łączy:
homeostazę;
allostazę;
modalność;
tożsamość.
115. Powrót do Europy po przekroczeniu progu
Po tym tekście pytanie o Europę staje się jeszcze bardziej precyzyjne.
Nie wystarczy pytać:
czy Europa ma jeszcze telos?
Ani:
czy jest różnorodna?
Ani:
czy centralizuje regulację?
Pytanie brzmi:
jaki typ stabilności reprodukuje?
116. Dwie europejskie hipotezy
Hipoteza A — integracja allostatyczna
Wspólne ramy pozwalają różnym elementom:
adaptować się lokalnie;
eksperymentować;
uczyć się;
zmieniać reguły.
Integracja zwiększa:
odporność całego systemu.
Hipoteza B — homeostaza formy
Wspólne ramy coraz bardziej:
określają procedury;
redukują odchylenia;
synchronizują odpowiedzi;
ograniczają lokalne generatory.
Integracja zwiększa:
przewidywalność,
ale może zmniejszać:
adaptacyjność.
117. Nie możemy rozstrzygnąć tego abstrakcyjnie
Trzeba badać domenami:
gospodarkę;
prawo;
kulturę;
edukację;
energetykę;
finanse.
W jednej dziedzinie wspólna regulacja może zwiększać:
zdolność systemową.
W innej:
niepotrzebnie ograniczać lokalną wariancję.
Dlatego teoria progu wymaga:
analiz sektorowych.
118. Najważniejszym problemem nie jest liczba regulacji
Dwa systemy mogą posiadać podobną liczbę norm.
W pierwszym normy:
ustanawiają szerokie granice autonomii.
W drugim:
szczegółowo programują zachowanie.
Dlatego mierzenie „biurokracji” samą liczbą aktów prawnych jest niewystarczające.
Potrzebujemy:
miary wpływu regulacji na generatywną przestrzeń możliwości.
119. To otwiera możliwość dalszej formalizacji
Można byłoby badać m.in.:
liczbę rzeczywiście autonomicznych wariantów;
zakres lokalnej kompetencji;
koszt odstępstwa;
liczbę poziomów zgody;
czas potrzebny do zmiany regulatora;
zdolność lokalnych sukcesów do skalowania.
Nie jako jeden uniwersalny indeks.
Jako zestaw obserwabli organizacyjnych.
120. Zakończenie
Homeostaza nie jest stanem spokoju.
Jest:
pracą systemu nad własną ciągłością.
Ale właśnie dlatego pytanie:
„co system próbuje zachować?”
staje się fundamentalne.
Może zachowywać:
zdolność życia.
Może zachowywać:
konkretną formę życia.
Może zachowywać:
regulator tej formy.
Na początku relacje te łatwo pomylić.
Jeżeli dana procedura dobrze stabilizuje życie systemu, reprodukcja procedury i reprodukcja funkcji idą razem.
Z czasem środowisko się jednak zmienia.
I wtedy pojawia się test.
System może zmienić:
formę,
aby zachować:
funkcję.
Albo zmienić:
życie,
aby zachować:
formę.
Pierwszą możliwość nazwaliśmy:
homeostazą poprzez reorganizację.
Drugą może poprzedzać:
inwersja homeostatyczna.
Jeżeli zaś każda kolejna różnica uruchamia kolejną formalizację, pojawia się:
hiperregulacja.
Jeżeli hiperregulacja redukuje lokalną zdolność odpowiedzi:
pułapka regulacyjna.
Jeżeli elementy zaczynają odpowiadać według jednego generatora:
monokultura organizacyjna.
A jeżeli system nadal skutecznie reprodukuje własną formalną zgodność, lecz traci zdolność reagowania na różnice, których regulator nie przewidział:
kruchość regulacyjna.
Nie jest więc prawdą, że najbardziej stabilnym systemem jest system najbardziej uregulowany.
Nie jest również prawdą, że najbardziej żywotny system jest systemem najmniej regulowanym.
Problem znajduje się wyżej.
Dojrzały system musi regulować nie tylko działania swoich elementów. Musi również regulować własną skłonność do regulowania.
Musi wiedzieć — w organizacyjnym, niekoniecznie świadomym sensie — kiedy:
przywrócić poprzedni stan;
kiedy:
dopuścić odchylenie;
kiedy:
zmienić parametry;
kiedy:
zmienić regulator;
a kiedy:
pozwolić lokalnemu elementowi znaleźć rozwiązanie, którego centrum nie potrafiło przewidzieć.
Właśnie dlatego najwyższą postacią homeostazy systemu złożonego nie jest niezmienność.
Jest nią:
zdolność zachowania ciągłości poprzez zmianę sposobów, w jakie ciągłość jest stabilizowana.
Możemy więc ostatecznie sformułować:
Homeostaza poprzez reorganizację jest zdolnością systemu do zachowania konstytutywnej ciągłości dzięki adaptacyjnemu przekształcaniu własnych relacji, regulatorów i poziomów autonomii, tak aby mechanizmy stabilizacji pozostawały podporządkowane reprodukcji życia systemu, a nie życie reprodukcji mechanizmów stabilizacji.
I jeszcze krócej:
System żywy zmienia formę, aby zachować zdolność życia. System skostniały zmienia życie, aby zachować formę.
Przypisy
[1] W.B. Cannon, rozwijając wcześniejsze intuicje Claude’a Bernarda dotyczące stabilności środowiska wewnętrznego, przedstawił homeostazę jako utrzymywanie względnie stałych stanów dzięki skoordynowanym reakcjom fizjologicznym. Współczesne opracowania fizjologiczne nadal podkreślają dynamiczny, a nie statyczny charakter homeostazy.
[2] W.B. Cannon, „Organization for Physiological Homeostasis”, Physiological Reviews 9(3), 1929, s. 399–431. Cannon posługiwał się kategorią steady states, nie prostą wizją nieruchomej równowagi.
[3] P. Sterling, J. Eyer, „Allostasis: A New Paradigm to Explain Arousal Pathology”, 1988; B.S. McEwen, J.C. Wingfield, „The Concept of Allostasis in Biology and Biomedicine”, Hormones and Behavior 43(1), 2003, s. 2–15. McEwen i Wingfield definiują allostazę przez ideę osiągania stabilności dzięki zmianie w odpowiedzi na zdarzenia przewidywalne i nieprzewidywalne.
[4] D.S. Ramsay, S.C. Woods, „Clarifying the Roles of Homeostasis and Allostasis in Physiological Regulation”, Psychological Review 121(2), 2014, s. 225–247. Autorzy wskazują zarówno na użyteczność rozróżnienia, jak i na brak pełnej zgodności co do zakresu pojęcia allostazy. Podobne zastrzeżenia wobec ostrego odcinania allostazy od szeroko rozumianej homeostazy pojawiają się również w literaturze fizjologicznej.
[5] W części współczesnych modeli allostaza jest interpretowana jako regulacja predykcyjna, obejmująca antycypację potrzeb, dynamiczną zmianę odpowiedzi i uczenie się na podstawie wcześniejszych błędów. Nie oznacza to jednak pełnego konsensusu co do takiej definicji.
[6] Współczesne badania rozróżniają m.in. homeostazę, rheostazę i allostazę jako różne poziomy lub sposoby regulacji fizjologicznej. W biologii rozwoju pojęcie homeorhezy opisuje powrót systemu po perturbacji do charakterystycznej trajektorii rozwojowej, a nie koniecznie do jednego wcześniejszego stanu. Logodygmatyczne przeniesienie tego pojęcia na systemy społeczne jest analogią organizacyjną, nie twierdzeniem biologicznym.
[7] W.R. Ashby, An Introduction to Cybernetics, 1956, rozdziały dotyczące regulacji i prawa wymaganej różnorodności. Ashby pokazuje ograniczenie możliwości regulatora wynikające ze stosunku różnorodności zakłóceń i dostępnego repertuaru odpowiedzi.
[8] R.C. Conant, W.R. Ashby, „Every Good Regulator of a System Must Be a Model of That System”, International Journal of Systems Science 1(2), 1970, s. 89–97. Twierdzenie dotyczy regulatorów przy określonych założeniach formalnych; jego wykorzystanie tutaj jako inspiracji dla analizy instytucjonalnej jest rozszerzeniem logodygmatycznym.
[9] E. Ostrom, „Beyond Markets and States: Polycentric Governance of Complex Economic Systems”, American Economic Review 100(3), 2010, s. 641–672. Ostrom analizuje systemy posiadające wiele centrów podejmowania decyzji i wskazuje na możliwość łączenia różnej skali organizacyjnej bez redukowania całego problemu do prostego wyboru: państwo albo rynek.
[10] Prawo wymaganej różnorodności nie oznacza, że każdy system społeczny powinien maksymalizować liczbę niezależnych regulatorów. Pokazuje natomiast ogólniejsze ograniczenie: regulator o zbyt małym repertuarze nie jest zdolny neutralizować dowolnie większej różnorodności zakłóceń.
[11] Twierdzenie Conanta i Ashby’ego wskazuje na znaczenie modelu regulowanego systemu dla dobrego regulatora. W niniejszym tekście teza o „niskiej rozdzielczości” regulatora jest rozwinięciem logodygmatycznym: regulator posiadający zbyt ubogie kategorie może kwalifikować jakościowo odmienne sytuacje jako ten sam typ odchylenia.
[12] Biologiczne pojęcie allostatic load odnosi się do kosztów kumulujących się wskutek długotrwałego lub powtarzalnego działania mechanizmów adaptacyjnych. Nie należy automatycznie utożsamiać tego pojęcia z kosztami regulacji administracyjnej; analogia może mieć wyłącznie charakter strukturalny.
[13] Współczesne ujęcia podkreślają, że homeostaza fizjologiczna jest procesem dynamicznym, zachodzącym na różnych skalach czasu, a nie ochroną jednego niezmiennego punktu.
[14] Pojęcia „homeostaza życia”, „homeostaza formy”, „inwersja homeostatyczna”, „hiperregulacja”, „hiperreaktywność regulacyjna”, „autokataliza regulacyjna”, „pułapka regulacyjna”, „kanalizacja normatywna”, „próg regulacyjnej autonomii”, „hiperhomeostaza”, „kruchość regulacyjna”, „allostaza organizacyjna”, „homeorheza organizacyjna”, „meta-homeostaza”, „policentryczna homeostaza”, „regulacja generatywna” i „regulacyjny program degenerujący” są w przedstawionym znaczeniu propozycjami terminologicznymi logodygmatu.
[15] Przenoszenie kategorii biologicznych na kulturę, prawo czy politykę nie oznacza twierdzenia, że systemy te są organizmami. Analogia jest dopuszczalna wyłącznie na poziomie problemów organizacyjnych: regulacji, sprzężeń zwrotnych, autonomii, zdolności adaptacji i reprodukcji struktury.
Bibliografia podstawowa
Ashby W.R., An Introduction to Cybernetics, Chapman & Hall, London 1956.
Cannon W.B., „Organization for Physiological Homeostasis”, Physiological Reviews 9(3), 1929, s. 399–431.
Conant R.C., Ashby W.R., „Every Good Regulator of a System Must Be a Model of That System”, International Journal of Systems Science 1(2), 1970, s. 89–97.
McEwen B.S., Wingfield J.C., „The Concept of Allostasis in Biology and Biomedicine”, Hormones and Behavior 43(1), 2003, s. 2–15.
McEwen B.S., „Physiology and Neurobiology of Stress and Adaptation: Central Role of the Brain”, Physiological Reviews 87, 2007.
Ostrom E., „Beyond Markets and States: Polycentric Governance of Complex Economic Systems”, American Economic Review 100(3), 2010, s. 641–672.
Ramsay D.S., Woods S.C., „Clarifying the Roles of Homeostasis and Allostasis in Physiological Regulation”, Psychological Review 121(2), 2014, s. 225–247.
Sterling P., Eyer J., „Allostasis: A New Paradigm to Explain Arousal Pathology”, w: Fisher S., Reason J. (red.), Handbook of Life Stress, Cognition and Health, Wiley, 1988.
Sterling P., „Allostasis: A Model of Predictive Regulation”, Physiology & Behavior 106(1), 2012, s. 5–15.
Davies J.A., Beadman R., „Self-organization, Error-correction and Homeorhesis in Renal Development”, Current Topics in Developmental Biology 163, 2025, s. 105–128.



Komentarze
Pokaż komentarze