modus in actu modus in actu
12
BLOG

Epistemiczna autopoiesis obronna

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 0
Od reprodukcji kryteriów skuteczności do instytucjonalnej niezdolności rozpoznania własnej dysfunkcji

image

Temporalność poznania, samoodniesienie organizacyjne i granice instytucjonalnej autorefleksji w perspektywie logodygmatu

Streszczenie

Artykuł przedstawia koncepcję epistemicznej autopoiesis obronnej jako rozwinięcie logodygmatycznego programu badawczego dotyczącego tożsamości systemów poprzez reorganizację. Punktem wyjścia są dwa wcześniejsze zagadnienia: autopoiesis obronna, rozumiana jako możliwość reprodukcji mechanizmów zabezpieczających ciągłość instytucji kosztem jej funkcji, oraz temporalna asymetria odpowiedzialności, odnosząca się do rozbieżności między wiedzą, sprawczością i warunkami działania dostępnymi w chwili decyzji a ich późniejszą oceną.

Proponowane rozwinięcie przenosi analizę na poziom epistemologiczny. Instytucja może bowiem reprodukować nie tylko określone procedury i praktyki organizacyjne, ale również kryteria, za pomocą których rozpoznaje własną skuteczność, identyfikuje błędy i uzasadnia podejmowane decyzje. W szczególnych warunkach prowadzi to do powstania struktury, w której reprodukcja procedur oraz reprodukcja kryteriów ich prawidłowości wzajemnie się wzmacniają.

Zjawisko to zostaje skonfrontowane z teorią autopoiesis Niklasa Luhmanna, koncepcją defensywnych rutyn organizacyjnych Chrisa Argyrisa, analizą instytucjonalnego oddzielenia struktur formalnych od praktyki Johna W. Meyera i Briana Rowana, teorią społeczeństwa audytu Michaela Powera oraz epistemologią organizacyjnego uczenia się.

Szczególne znaczenie przypisano rozróżnieniu między ciągłością systemu, skutecznością wykonywanych przez niego funkcji oraz prawomocnością kryteriów, na podstawie których sam system ocenia tę skuteczność. Artykuł przedstawia również problem obserwatora, który rozpoznając instytucjonalną dysfunkcję, sam może podlegać ograniczeniom własnego aparatu poznawczego.

Główna teza brzmi: epistemiczna autopoiesis obronna powstaje wtedy, gdy reprodukcja instytucjonalnych kryteriów skuteczności zaczyna ograniczać zdolność systemu do wykrywania rozbieżności między jego rzeczywistym działaniem a funkcjami, których realizacja uzasadnia jego istnienie.

Słowa kluczowe: logodygmat, autopoiesis obronna, epistemologia organizacyjna, temporalna asymetria odpowiedzialności, Luhmann, Argyris, instytucje, kryteria skuteczności, autorefleksja, dysfunkcja, symulacja operacyjna.

I. Wprowadzenie. Instytucja, która nie rozpoznaje własnej nieskuteczności

W tradycyjnej analizie organizacji pytanie o skuteczność dotyczy przede wszystkim relacji między działaniem a zamierzonym rezultatem. Zakłada się, że instytucja posiada określone funkcje, podejmuje działania służące ich realizacji, a następnie porównuje osiągnięte rezultaty z przyjętymi celami.

Model ten wydaje się intuicyjnie oczywisty. Zakłada jednak coś, co wymaga odrębnego uzasadnienia: że instytucja dysponuje odpowiednimi kryteriami pozwalającymi rozpoznać własną skuteczność.

Nie zawsze tak jest.

Organizacja może bowiem posiadać rozbudowany system wskaźników, sprawozdań, ocen i kontroli, a mimo to nie rozpoznawać istotnych rozbieżności między własną aktywnością a funkcją, której wykonywaniu aktywność ta miała służyć.

Może również utożsamiać prawidłowe zastosowanie procedury z prawidłowym wykonaniem zadania, choć obie kategorie nie muszą pozostawać w relacji równoważności.

W szczególnych warunkach procedury zaczynają wytwarzać własne kryteria skuteczności. Następnie kryteria te służą ocenie procedur, których prawidłowość miały niezależnie weryfikować.

Powstaje wówczas możliwość samopotwierdzającego się układu poznawczego.

Nie oznacza to, że wszystkie oceny dokonywane przez instytucję są fałszywe. Istotniejsze jest to, że struktura oceniania może stopniowo tracić zdolność identyfikowania określonych kategorii błędów.

Instytucja nie musi fałszować swoich rezultatów. Może wiernie opisywać te fragmenty rzeczywistości, które mieszczą się w przyjętym systemie pomiarowym, a jednocześnie nie obejmować obserwacją procesów decydujących o rzeczywistej skuteczności.

W tym sensie problem epistemiczny wykracza poza świadome wprowadzanie w błąd.

Dotyczy organizacji samego poznania.

Proponuję określić ten mechanizm mianem epistemicznej autopoiesis obronnej.

Nie jest to termin przejęty bezpośrednio z klasycznej teorii systemów. Stanowi propozycję logodygmatyczną, której zadaniem jest połączenie samoreprodukcji struktur instytucjonalnych z samoreprodukcją kryteriów ich poznawczej legitymizacji.

II. Od autopoiesis obronnej do jej wymiaru epistemicznego

W koncepcji autopoiesis obronnej punkt ciężkości spoczywa na mechanizmie, w którym instytucja reprodukuje procedury zabezpieczające własną ciągłość, nawet jeżeli ich narastająca złożoność ogranicza zdolność realizowania pierwotnych funkcji.

Organizacja może ustanawiać kolejne reguły w odpowiedzi na niepewność działania, możliwość popełnienia błędu lub ryzyko późniejszej odpowiedzialności.

Sama taka praktyka nie jest dysfunkcjonalna.

W wielu przypadkach kontrola, dokumentacja i procedury bezpieczeństwa stanowią warunek skutecznego działania.

Problem pojawia się wtedy, gdy rozwój zabezpieczeń zaczyna następować względnie niezależnie od rzeczywistej poprawy rezultatów.

W szczególnych warunkach instytucja może coraz lepiej dokumentować własną prawidłowość, nie zwiększając proporcjonalnie zdolności do wykonywania zadań.

To jednak nie wyczerpuje problemu.

Jeżeli organizacja nie dostrzega narastającej rozbieżności między proceduralną prawidłowością a skutecznością funkcjonalną, należy zapytać o sposób organizacji jej poznania.

Dlaczego określone rezultaty pozostają niewidoczne?

Dlaczego niektóre wskaźniki uzyskują status rozstrzygających, choć mierzą jedynie fragment działalności?

Dlaczego kolejne niepowodzenia mogą prowadzić do wzmacniania procedur, zamiast do zakwestionowania kryteriów, według których oceniana jest ich przydatność?

Odpowiedzi wymagają rozróżnienia dwóch wymiarów autopoiesis obronnej.

Pierwszy ma charakter operacyjny. Dotyczy reprodukcji działań, decyzji, procedur i struktur organizacyjnych.

Drugi ma charakter epistemiczny. Dotyczy reprodukcji sposobów rozpoznawania skuteczności, prawidłowości i błędów.

Oba wymiary mogą funkcjonować względnie niezależnie, ale mogą również tworzyć wzajemne sprzężenie.

Procedura zostaje uznana za prawidłową, ponieważ spełnia kryteria wytworzone w ramach określonego systemu organizacyjnego.

Następnie prawidłowe wykonanie procedury potwierdza skuteczność tego systemu.

Jeżeli kryteria nie pozostają dostatecznie związane z rzeczywistym rezultatem, otrzymujemy możliwość epistemicznego zamknięcia.

Nie oznacza ono całkowitego odcięcia instytucji od otoczenia. Oznacza ograniczenie jej zdolności do rozpoznawania określonych rozbieżności między własnymi ocenami a rzeczywistymi następstwami działania.

III. Luhmann. Autopoiesis nie jest jeszcze dysfunkcją

Pojęcie autopoiesis wymaga szczególnej precyzji.

Niemiecki socjolog Niklas Luhmann rozwinął teorię systemów społecznych jako systemów reprodukujących własne operacje komunikacyjne. W odniesieniu do organizacji szczególną rolę przypisywał komunikacji decyzji, poprzez którą wcześniejsze rozstrzygnięcia uczestniczą w określaniu warunków rozstrzygnięć późniejszych.[1]

Autopoiesis w tym ujęciu nie oznacza automatycznie patologii, stagnacji ani świadomej obrony interesów instytucji.

Opisuje szczególny sposób reprodukcji systemu.

W tym sensie autopoiesis jest pojęciem analitycznie neutralnym wobec oceny społecznej użyteczności organizacji.

Z faktu, że instytucja reprodukuje własne operacje, nie wynika jeszcze, że działa nieskutecznie.

Dopiero dodatkowa analiza może wykazać, czy jej sposób samoreprodukcji ogranicza zdolność do realizowania określonych funkcji.

To rozróżnienie ma fundamentalne znaczenie.

Jeżeli każdą instytucjonalną ciągłość określimy jako autopoiesis obronną, utracimy możliwość odróżniania organizacji skutecznych od dysfunkcjonalnych.

Proponowana koncepcja musi więc zawierać warunek szczególny.

Epistemiczna autopoiesis obronna nie jest samą reprodukcją kryteriów oceniania.

Każda trwała organizacja potrzebuje względnie stabilnych kategorii poznawczych. Bez nich nie mogłaby porównywać rezultatów, kumulować doświadczenia ani identyfikować zmian.

Dysfunkcja pojawia się dopiero wtedy, gdy reprodukcja kryteriów ogranicza zdolność rozpoznawania rzeczywistych niepowodzeń, a jednocześnie podtrzymuje przekonanie o wystarczającej skuteczności organizacji.

W ujęciu logodygmatycznym należy zatem odróżnić reprodukcję poznawczą od jej defensywnej autonomizacji.

Pierwsza umożliwia ciągłość wiedzy instytucjonalnej.

Druga może utrudniać korektę błędów.

IV. Temporalna asymetria odpowiedzialności jako mechanizm reprodukcji poznawczej

W artykule „Temporalna asymetria odpowiedzialności” analizowano rozbieżność między warunkami podejmowania decyzji a warunkami ich późniejszej oceny.

Podmiot działający w określonym momencie historycznym dysponuje ograniczoną wiedzą o przyszłości. Nie zna wszystkich następstw własnych decyzji i nie kontroluje wszystkich czynników, które będą wpływały na ich realizację.

Instytucja może natomiast oceniać wcześniejsze działanie z perspektywy późniejszych rezultatów.

Jeżeli nie uwzględnia tej asymetrii, powstaje ryzyko przypisywania podmiotowi odpowiedzialności za następstwa, których nie mógł racjonalnie przewidzieć albo kontrolować.

W badaniach psychologicznych problem ten pozostaje związany między innymi z błędem retrospekcji, analizowanym przez Barucha Fischhoffa.[2]

Jednak temporalna asymetria odpowiedzialności nie dotyczy wyłącznie różnicy zakresu informacji.

Może również obejmować reorganizację samych kryteriów oceny.

Instytucja może bowiem zmieniać standardy działania, a następnie stosować nowe standardy do oceny wcześniejszych decyzji, nie uwzględniając historycznych warunków ich powstania.

Pojawia się wtedy możliwość szczególnej reprodukcji epistemicznej.

Późniejsza ocena, wytworzona przez instytucję, staje się częścią jej doświadczenia organizacyjnego.

Na podstawie tej oceny powstaje nowa procedura.

Nowa procedura wprowadza kolejne wymagania.

Ich wykonanie staje się następnie kryterium prawidłowości przyszłych decyzji.

W ten sposób instytucja reorganizuje nie tylko sposób działania, lecz również aparat poznawczy służący ocenianiu działania.

Możemy przedstawić ten mechanizm jako następstwo:

Ocena wcześniejszej decyzji → reorganizacja procedur → zmiana kryteriów prawidłowości → ocena kolejnych decyzji według zmienionych kryteriów.

Sam proces nie jest koniecznie dysfunkcjonalny.

Może stanowić prawidłowy mechanizm instytucjonalnego uczenia się.

Problem pojawia się wtedy, gdy kolejne reorganizacje służą przede wszystkim ograniczaniu odpowiedzialności organizacji, a nie poprawie jej rzeczywistych rezultatów.

Wówczas kryteria skuteczności mogą stopniowo przesuwać się od jakości działania ku możliwości wykazania jego formalnej prawidłowości.

V. Argyris. Defensywne rutyny a granice instytucjonalnego uczenia się

Chris Argyris, rozwijając teorię organizacyjnego uczenia się, zwracał uwagę na praktyki, które ograniczają zdolność instytucji do wykrywania i korygowania własnych błędów.[3]

Szczególne znaczenie posiada tutaj rozróżnienie między uczeniem się pojedynczej i podwójnej pętli.

Uczenie się pojedynczej pętli polega na korygowaniu działań przy zachowaniu podstawowych założeń i kryteriów ich oceny.

Organizacja rozpoznaje określony błąd, a następnie modyfikuje procedurę tak, aby zapobiec jego powtórzeniu.

Uczenie się podwójnej pętli sięga głębiej.

Obejmuje możliwość zakwestionowania samych założeń, celów i standardów, które organizują proces działania.

Nie chodzi więc wyłącznie o pytanie, czy wykonano zadanie zgodnie z procedurą.

Pytanie dotyczy także tego, czy procedura odpowiada rzeczywistemu zadaniu oraz czy samo kryterium sukcesu pozostaje właściwe.

Właśnie to rozróżnienie stanowi ważną podstawę proponowanej epistemicznej autopoiesis obronnej.

Instytucja może posiadać skuteczne mechanizmy korekty błędów pierwszego rzędu, a jednocześnie ograniczoną zdolność kwestionowania przesłanek, na których opiera własne rozpoznania.

Może zatem nieustannie doskonalić wykonywanie określonej procedury, nie badając, czy procedura nadal realizuje właściwą funkcję.

W szczególnych warunkach organizacja może interpretować każde niepowodzenie jako dowód konieczności lepszego wykonywania istniejących reguł.

Niepowodzenie nie prowadzi wtedy do pytania o trafność reguły.

Prowadzi do intensyfikacji jej egzekwowania.

W tym sensie defensywna rutyna może przyjmować postać mechanizmu epistemicznego.

Instytucja nie tylko broni wcześniejszej procedury.

Broni również kryterium, które pozwala uznać procedurę za właściwą.

Powstaje zatem układ, w którym ochrona struktury organizacyjnej i ochrona struktury poznawczej wzajemnie się wzmacniają.

VI. Od formalnej zgodności do symulacji skuteczności

Istotny punkt odniesienia dla przedstawionej koncepcji stanowi klasyczny artykuł Johna W. Meyera i Briana Rowana „Institutionalized Organizations: Formal Structure as Myth and Ceremony”.[4]

Autorzy wskazywali, że struktury formalne organizacji mogą być kształtowane przez oczekiwania instytucjonalnego otoczenia, nie tylko przez techniczne wymagania wykonywanej działalności.

Przyjęcie określonych struktur i procedur może zapewniać organizacji legitymizację, dostęp do zasobów i większe możliwości przetrwania.

Nie musi jednak automatycznie oznaczać wzrostu rzeczywistej skuteczności.

W pewnych warunkach struktura formalna może pozostawać częściowo oddzielona od codziennej praktyki organizacyjnej.

Mechanizm ten określa się mianem decoupling, czyli oddzielenia lub rozluźnienia związku między formalną strukturą a rzeczywistą działalnością.

Z perspektywy logodygmatu szczególnie interesujący jest problem poznawczy powstający w następstwie takiego oddzielenia.

Organizacja może prawidłowo rozpoznawać zgodność własnej działalności z określonym standardem formalnym.

Jednak poprawne rozpoznanie formalnej zgodności nie musi oznaczać poprawnego rozpoznania skuteczności funkcjonalnej.

Można bowiem dokładnie ustalić, że określone dokumenty zostały sporządzone, kontrole przeprowadzono, wymagane działania zatwierdzono, a mimo to nie wykazać, że rzeczywisty cel został osiągnięty.

Problem staje się głębszy wtedy, gdy organizacja zaczyna utożsamiać formalną zgodność z sukcesem.

Nie mamy wówczas wyłącznie oddzielenia procedury od rezultatu.

Mamy również oddzielenie kryterium poznawczego od przedmiotu, który kryterium miało rozpoznawać.

Proponuję określić ten mechanizm mianem symulacji skuteczności.

Nie oznacza to, że organizacja świadomie przedstawia fałszywe wyniki.

Może bowiem uzyskiwać prawdziwe dane dotyczące wykonywania określonych procedur.

Symulacyjny charakter pojawia się dopiero w nieuprawnionym utożsamieniu tych danych z dowodem realizacji szerszej funkcji.

W takim przypadku problemem nie musi być fałsz pomiaru.

Problemem jest nieprawidłowa interpretacja jego znaczenia.

VII. Społeczeństwo audytu. Kiedy weryfikacja staje się przedmiotem własnej weryfikacji

Michael Power w The Audit Society: Rituals of Verification analizował rozszerzanie mechanizmów kontroli i audytu poza tradycyjne obszary rachunkowości.[5]

Współczesne organizacje podlegają coraz bardziej rozbudowanym wymaganiom dotyczącym sprawozdawczości, kontroli jakości i potwierdzania prawidłowości działania.

Mechanizmy te mogą poprawiać przejrzystość, odpowiedzialność i bezpieczeństwo.

Nie można więc uznać ich za dysfunkcjonalne z samej natury.

Jednak rozwój systemów weryfikacji może również prowadzić do reorganizacji działalności w sposób podporządkowany wymaganiom kontrolnym.

Organizacja zaczyna wówczas wykonywać nie tylko zadania, dla których została ustanowiona, ale także liczne czynności potrzebne do wykazania, że zadania te wykonuje prawidłowo.

W szczególnych warunkach możliwa staje się ekspansja procedur drugiego rzędu.

Nie wystarcza wykonanie zadania.

Należy udokumentować jego wykonanie.

Następnie należy wykazać prawidłowość dokumentacji.

W kolejnym etapie konieczne staje się potwierdzenie prawidłowego działania systemu kontrolującego dokumentację.

Taka struktura nie musi być pozbawiona funkcji.

Problem polega na możliwości narastania kosztów i wymagań poznawczo-organizacyjnych, które coraz słabiej odpowiadają rzeczywistemu ryzyku i efektom działania.

W perspektywie epistemicznej pojawia się pytanie, czy system audytu posiada możliwość oceny własnej adekwatności.

Jeżeli audyt uznaje się za skuteczny dlatego, że został wykonany zgodnie z procedurą audytu, można otrzymać szczególną postać samopotwierdzenia.

Zgodność z procedurą kontroli nie jest jeszcze wystarczającym dowodem, że kontrola rozpoznaje wszystkie istotne nieprawidłowości.

Epistemiczna autopoiesis obronna może więc obejmować również systemy odpowiedzialne za jej ograniczanie.

Mechanizmy weryfikacji mogą same wymagać weryfikacji swoich kryteriów, zakresu i zdolności wykrywania błędów.

VIII. System i otoczenie. Czy instytucja rozpoznaje rzeczywiste przyczyny własnych rezultatów?

Dodatkowy wymiar epistemicznej autopoiesis obronnej ujawnia się w relacji między systemem a jego otoczeniem.

Każda instytucja działa w określonym układzie zależności prawnych, ekonomicznych, społecznych i materialnych.

Jej rezultaty nie wynikają wyłącznie z decyzji podejmowanych wewnątrz organizacji.

Zależą również od warunków zewnętrznych.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie granice między systemem a otoczeniem mają charakter wyłącznie arbitralny.

Wyodrębnienie systemu może odpowiadać rzeczywistym procesom organizacyjnym, choć jednocześnie pozostaje zależne od przyjętego poziomu analizy.[6]

Szczególne znaczenie posiada tutaj problem przypisywania przyczyn.

Instytucja może uznać, że określony rezultat jest skutkiem jej własnej działalności, podczas gdy istotną rolę odegrały niezależne zmiany otoczenia.

Może również przypisywać własne niepowodzenia warunkom zewnętrznym, nie dostrzegając znaczenia wewnętrznych błędów organizacyjnych.

Obie sytuacje prowadzą do problemu epistemicznego.

Nie wystarcza poprawnie opisać rezultat.

Trzeba jeszcze ustalić, jakie procesy rzeczywiście doprowadziły do jego powstania.

Wyobraźmy sobie instytucję, która przez kilka kolejnych okresów osiąga poprawę określonego wskaźnika.

Może ona uznać tę poprawę za potwierdzenie skuteczności wprowadzonych procedur.

Jednak jeżeli w tym samym okresie nastąpiła korzystna zmiana otoczenia, sama zgodność czasowa nie wystarcza do wykazania przyczynowej skuteczności procedur.

Podobnie negatywna zmiana wskaźnika nie musi dowodzić nieprawidłowości wcześniejszych decyzji, jeżeli wynikała przede wszystkim ze zdarzeń pozostających poza kontrolą instytucji.

Właśnie tutaj epistemiczna autopoiesis obronna łączy się bezpośrednio z temporalną asymetrią odpowiedzialności.

Ocena rezultatów może pomijać rzeczywistą organizację przyczynową zdarzeń.

Następnie na podstawie takiej oceny powstają procedury, które utrwalają błędne przypisanie przyczyn.

W ten sposób nieprawidłowe rozpoznanie może uczestniczyć w reorganizacji przyszłej struktury instytucji.

Można więc wyróżnić dwa możliwe mechanizmy obronne.

Pierwszy polega na reprodukcji kryteriów skuteczności.

Drugi dotyczy reprodukcji wyjaśnień przyczynowych, dzięki którym instytucja interpretuje własne sukcesy i niepowodzenia.

Ten drugi mechanizm może być szczególnie trudny do wykrycia, ponieważ prawdziwość danych o rezultatach bywa utożsamiana z prawdziwością wyjaśnienia tych rezultatów.

IX. Reorganizacja kryterium. Gdy miara przestaje mierzyć pierwotną funkcję

Najbardziej radykalny problem pojawia się wtedy, gdy reorganizacji podlega samo kryterium skuteczności.

Instytucja może początkowo oceniać własne funkcjonowanie na podstawie określonego rezultatu społecznego.

Następnie, w odpowiedzi na trudności pomiarowe, wprowadza wskaźnik zastępczy.

Wskaźnik ten może być łatwiejszy do kontrolowania i dokumentowania.

Z czasem organizacja zaczyna podporządkowywać mu działalność.

Jeżeli jednak wskaźnik zastępczy przestaje pozostawać w odpowiedniej relacji do rzeczywistego celu, możliwe staje się oddzielenie mierzonej skuteczności od skuteczności funkcjonalnej.

Mechanizm ten jest pokrewny problemowi prawa Goodharta, zgodnie z którym wskaźnik wykorzystywany jako cel sterowania może tracić właściwości dobrego miernika.[7]

Nie oznacza to, że każdy wskaźnik ulega takiej degradacji.

Znaczenie mają warunki jego stosowania, stopień powiązania z rzeczywistym rezultatem oraz możliwość niezależnej oceny jego adekwatności.

W perspektywie logodygmatu szczególnie ważne pozostaje jednak to, że wskaźnik może z czasem uzyskać autonomię organizacyjną.

Instytucja nie tylko podporządkowuje mu własne działania.

Zaczyna również traktować jego poprawę jako dowód skutecznej reorganizacji.

Jeżeli pierwotna funkcja pozostaje poza systemem pomiarowym, powstaje możliwość pozornej adaptacji.

System wykazuje poprawę zgodnie z przyjętym kryterium, choć nie można na tej podstawie wykazać poprawy jego rzeczywistych funkcji.

W tym miejscu problem epistemiczny uzyskuje wymiar ontologiczny.

Reorganizacja kryterium prowadzi do reorganizacji działania.

Reorganizacja działania zmienia strukturę instytucji.

Nowa struktura wytwarza dalsze warunki stosowania przyjętego kryterium.

Powstaje układ wzajemnego wzmacniania między sposobem poznania a sposobem istnienia organizacji.

Nie jest to już wyłącznie błędny pomiar.

Jest to możliwość historycznego przekształcania instytucji przez kryteria, za pomocą których rozpoznaje ona samą siebie.

X. Paradoks epistemicznej obrony. Instytucja może nie wiedzieć, że nie wie

Dotychczasowa analiza prowadzi do szczególnego paradoksu.

Instytucja może posiadać rozbudowane systemy gromadzenia informacji, kontroli, audytu i oceny.

Może również regularnie wykazywać zgodność własnych działań z przyjętymi standardami.

Jednak posiadanie systemu poznawczego nie jest równoznaczne z posiadaniem wiedzy o wszystkich istotnych aspektach własnego funkcjonowania.

Niektóre zjawiska mogą pozostawać poza zakresem obserwacji.

Inne mogą być interpretowane przy użyciu nieadekwatnych kategorii.

Jeszcze inne mogą zostać rozpoznane, ale nie prowadzić do odpowiedniej reorganizacji działania.

W rezultacie możliwa staje się sytuacja, w której organizacja nie tylko nie posiada określonej wiedzy, ale również nie rozpoznaje istotności własnego braku wiedzy.

W perspektywie epistemologicznej odpowiada to problemowi nierozpoznanej niewiedzy.

Na poziomie instytucjonalnym może ona przyjmować szczególną postać: mechanizmy mające zapewniać prawidłowość poznania reprodukują kryteria, które utrudniają identyfikowanie własnych ograniczeń.

Instytucja może wtedy przedstawiać kolejne potwierdzenia proceduralne jako dowód skuteczności, podczas gdy rzeczywiste niepowodzenia nie uzyskują odpowiedniej reprezentacji w jej systemie oceniania.

Nie należy jednak traktować takiej sytuacji jako koniecznej cechy każdej organizacji.

Możliwość nierozpoznanej niewiedzy jest problemem ogólnym, natomiast epistemiczna autopoiesis obronna wymaga wykazania szczególnego mechanizmu jej reprodukcji.

Dopiero wtedy możemy mówić o strukturze, w której wcześniejsze ograniczenia poznawcze uczestniczą w kształtowaniu kolejnych ograniczeń poznawczych.

W języku logodygmatu oznacza to temporalną reprodukcję nieadekwatnego kryterium.

Kryterium zastosowane w chwili wcześniejszej organizuje ocenę.

Ocena organizuje decyzję.

Decyzja reorganizuje strukturę.

Nowa struktura reprodukuje kryterium.

W ten sposób powstaje możliwość trwałości instytucjonalnej niewiedzy.

XI. Problem obserwatora. Czy diagnoza dysfunkcji nie jest kolejną symulacją?

Najważniejsza trudność epistemologiczna dotyczy jednak samego rozpoznania autopoiesis obronnej.

Jeżeli instytucja może reprodukować własne kryteria skuteczności, to skąd obserwator wie, że jego diagnoza dysfunkcji nie podlega analogicznym ograniczeniom?

Nie wystarcza wykazanie, że instytucja posiada określone procedury.

Nie wystarcza również stwierdzenie, że nie zgadzamy się z jej sposobem oceniania rezultatów.

Możliwe jest bowiem, że obserwator posługuje się odmiennym kryterium skuteczności, którego zasadności również nie wykazał.

W tym miejscu pojawia się problem rozwijany wcześniej w koncepcji tożsamości epistemicznej symulacji poprzez reorganizację.

Rozpoznanie dokonane ex post nie uzyskuje automatycznie wyższego statusu poznawczego tylko dlatego, że następuje później.

Może dysponować większym zakresem informacji, ale może również pozostawać zależne od założeń wytworzonych przez badaną strukturę albo od nowych, niewystarczająco uzasadnionych przesłanek.

Wykazanie błędu wcześniejszej konstrukcji nie stanowi jeszcze dowodu prawidłowości konstrukcji alternatywnej.

Dlatego również teoria epistemicznej autopoiesis obronnej musi podlegać krytycznej kontroli.

Przede wszystkim należy odróżnić trzy twierdzenia.

Pierwsze: instytucja reprodukuje określone kryteria oceniania.

Drugie: kryteria te nie rozpoznają w wystarczającym stopniu określonych rezultatów.

Trzecie: ograniczenie rozpoznania prowadzi do dalszej reprodukcji dysfunkcjonalnych praktyk.

Każde z tych twierdzeń wymaga odrębnego uzasadnienia.

Pierwsze może być badane poprzez analizę procedur, dokumentów i decyzji.

Drugie wymaga odniesienia kryteriów do niezależnie ustalonych funkcji oraz rezultatów.

Trzecie wymaga rekonstrukcji związku przyczynowego i temporalnego między wcześniejszymi ocenami a późniejszymi reorganizacjami instytucji.

Nie można zatem uznać epistemicznej autopoiesis obronnej za wyjaśnienie każdego przypadku nieskuteczności.

Byłoby to właśnie przykładem epistemicznej autonomizacji teorii, która zaczyna traktować własne pojęcia jako uniwersalne kryteria interpretowania rzeczywistości.

XII. Warunki rozpoznania epistemicznej autopoiesis obronnej

Aby proponowane pojęcie posiadało wartość analityczną, powinno umożliwiać odróżnianie przypadków, w których rzeczywiście występuje badany mechanizm, od sytuacji jedynie powierzchownie podobnych.

Można zaproponować pięć warunków diagnostycznych.

Pierwszym jest istnienie rozpoznawalnej funkcji instytucji, której realizację można oceniać za pomocą odpowiednich kryteriów. Funkcja nie zawsze musi być niezmienna, ale jej reorganizacja powinna być możliwa do odróżnienia od samej zmiany sposobu pomiaru.

Drugim warunkiem jest występowanie istotnej rozbieżności między rezultatami działania a przyjętym systemem ich oceny. Nie chodzi o dowolną niezgodność oczekiwań, lecz o rozbieżność możliwą do uzasadnienia na podstawie dostępnych świadectw.

Trzecim warunkiem jest wykazanie, że kryteria oceny posiadają zdolność instytucjonalnej reprodukcji: wcześniejsze oceny, procedury i standardy wpływają na późniejsze sposoby rozpoznawania skuteczności.

Czwarty warunek dotyczy ograniczenia zdolności korekty. Należy wykazać, że istotne informacje podważające adekwatność przyjętych kryteriów nie prowadzą do odpowiedniej ich rewizji, mimo istnienia realnej możliwości takiej rewizji.

Piąty warunek ma charakter temporalno-przyczynowy. Trzeba wykazać, że reprodukcja kryteriów współuczestniczy w utrwalaniu dysfunkcji, a nie jedynie występuje równolegle z nią.

Dopiero łączne rozpoznanie tych elementów pozwala zasadnie mówić o epistemicznej autopoiesis obronnej w silnym znaczeniu.

Model powinien również dopuszczać możliwość własnego odrzucenia.

Jeżeli instytucja rzeczywiście koryguje kryteria pod wpływem nowych świadectw, a jej oceny trafnie przewidują i wyjaśniają rezultaty, brak podstaw do przypisywania jej badanego mechanizmu jedynie dlatego, że posiada trwałą strukturę organizacyjną.

Podobnie sytuacja, w której organizacja nie osiąga zamierzonych rezultatów z przyczyn pozostających poza jej kontrolą, nie stanowi automatycznego dowodu epistemicznej dysfunkcji.

Rozstrzygające pozostaje nie samo niepowodzenie, lecz sposób jego rozpoznawania, wyjaśniania i wykorzystywania w dalszej reorganizacji systemu.

XIII. Zakończenie. Od reprodukcji instytucji do reprodukcji kryteriów jej rzeczywistości

Epistemiczna autopoiesis obronna stanowi propozycję rozwinięcia logodygmatycznej teorii tożsamości poprzez reorganizację.

Jej zasadniczym przedmiotem nie jest już wyłącznie ciągłość instytucjonalnych procedur ani temporalna organizacja odpowiedzialności.

Chodzi o sposób, w jaki instytucja reprodukuje kryteria pozwalające jej rozpoznawać własną skuteczność.

Kryteria te są niezbędne dla ciągłości organizacyjnego poznania.

Bez nich instytucja nie mogłaby oceniać własnych działań ani kumulować doświadczenia.

Mogą jednak w szczególnych warunkach uzyskać względną autonomię wobec rezultatów, których rozpoznawaniu miały służyć.

Wówczas formalna prawidłowość, proceduralna zgodność i instytucjonalna ciągłość mogą zacząć funkcjonować jako samodzielne dowody skuteczności.

Jeżeli proces ten prowadzi do ograniczenia zdolności identyfikowania rzeczywistych niepowodzeń, powstaje możliwość epistemicznej autopoiesis obronnej.

W tym sensie instytucja może nie tylko reprodukować określoną organizację działania, ale również sposób poznania, który przedstawia tę organizację jako wystarczająco skuteczną.

Nie musi temu towarzyszyć świadoma manipulacja.

Nie musi również dochodzić do fałszowania danych.

Dysfunkcja może powstawać wskutek utrwalania kryteriów, które pozostają prawidłowe w odniesieniu do wąskiego zakresu obserwacji, lecz nie posiadają wystarczającej zdolności rozpoznawania rezultatów szerszych.

Problem ten łączy wcześniejsze koncepcje autopoiesis obronnej i temporalnej asymetrii odpowiedzialności.

Pierwsza wyjaśnia możliwość reprodukcji zabezpieczeń organizacyjnych.

Druga wskazuje, w jaki sposób wcześniejsze decyzje mogą być oceniane według późniejszych rezultatów, informacji i kryteriów.

Epistemiczna autopoiesis obronna pokazuje natomiast, że również same kryteria oceny mogą być historycznym produktem instytucjonalnej reorganizacji.

W rezultacie instytucja nie tylko działa w określonej przestrzeni możliwości.

Uczestniczy również w wytwarzaniu i reprodukcji pojęć, za pomocą których przestrzeń ta zostaje rozpoznawana.

W tym miejscu pojawia się zasadniczy paradoks.

Instytucja może zwiększać zdolność potwierdzania prawidłowości własnego działania, a jednocześnie ograniczać zdolność rozpoznawania jego rzeczywistej nieskuteczności.

Nie jest to sprzeczność logiczna, ponieważ oba procesy dotyczą odmiennych przedmiotów.

Pierwszy odnosi się do skuteczności samopotwierdzenia według określonych kryteriów.

Drugi dotyczy trafności tych kryteriów względem rzeczywistych rezultatów.

Dopiero ich utożsamienie prowadzi do symulacji skuteczności.

W perspektywie logodygmatu najważniejsze pozostaje więc rozróżnienie między reprodukcją systemu, reprodukcją jego funkcji oraz reprodukcją kryteriów, według których system rozpoznaje własną funkcjonalność.

Nie są to procesy tożsame.

Mogą się wzajemnie wzmacniać, ale mogą również pozostawać w konflikcie.

Ostatecznie proponuję następującą definicję:

Epistemiczna autopoiesis obronna jest mechanizmem instytucjonalnej samoreprodukcji kryteriów poznawczych, w którym utrwalanie sposobów oceniania własnej działalności ogranicza zdolność rozpoznawania i korygowania rozbieżności między rzeczywistymi rezultatami działania a funkcjami, których realizacja uzasadnia istnienie instytucji.

Definicja ta nie przesądza, że każda instytucja wykazuje podobną dysfunkcję.

Wyznacza natomiast szczególny problem badawczy: możliwość reprodukcji ograniczeń poznawczych poprzez organizację samego procesu poznania.

Najważniejsza konsekwencja posiada charakter epistemologiczny.

Nie wystarczy, aby instytucja oceniała własną skuteczność.

Musi istnieć również możliwość krytycznej oceny kryteriów, według których skuteczność tę rozpoznaje.

A ponieważ również taka ocena wymaga określonych przesłanek, proces poznawczy nie może zostać zamknięty przez sam fakt ustanowienia kolejnego poziomu kontroli.

Zdolność systemu do uczenia się polega więc nie tylko na korekcie własnych działań, lecz także na możliwości reorganizacji kryteriów, które pozwalają mu rozpoznawać konieczność tej korekty.

W tym sensie prawdziwym przeciwieństwem epistemicznej autopoiesis obronnej nie jest brak instytucjonalnej ciągłości.

Jest nim zdolność do krytycznego podtrzymywania tej ciągłości poprzez korektę własnych sposobów poznania.

Przypisy i bibliografia

[1] N. Luhmann, Social Systems, Stanford University Press, Stanford 1995; tenże, Organization and Decision, red. D. Baecker, przeł. R. Barrett, Cambridge University Press, Cambridge 2018. Teoria samoreprodukcji systemów społecznych oraz organizacji poprzez komunikację decyzji.

[2] B. Fischhoff, „Hindsight ≠ Foresight: The Effect of Outcome Knowledge on Judgment Under Uncertainty”, Journal of Experimental Psychology: Human Perception and Performance, 1975, t. 1, nr 3, s. 288–299. Badania nad wpływem znajomości późniejszego rezultatu na rekonstrukcję wcześniejszej przewidywalności.

[3] C. Argyris, D. A. Schön, Organizational Learning: A Theory of Action Perspective, Addison-Wesley, Reading, MA 1978; C. Argyris, Overcoming Organizational Defenses: Facilitating Organizational Learning, Allyn and Bacon, Boston 1990. Podstawowe opracowania defensywnych rutyn oraz uczenia się pojedynczej i podwójnej pętli.

[4] J. W. Meyer, B. Rowan, „Institutionalized Organizations: Formal Structure as Myth and Ceremony”, American Journal of Sociology, 1977, t. 83, nr 2, s. 340–363. Klasyczna analiza instytucjonalnego utrwalania struktur formalnych i oddzielenia ich od praktyki organizacyjnej.

[5] M. Power, The Audit Society: Rituals of Verification, Oxford University Press, Oxford 1997. Analiza ekspansji mechanizmów audytu i ich wpływu na organizację działania oraz procesy oceniania.

[6] H. R. Maturana, F. J. Varela, Autopoiesis and Cognition: The Realization of the Living, D. Reidel, Dordrecht 1980; N. Luhmann, Social Systems, Stanford University Press, Stanford 1995. Kontekst biologicznej i społecznej teorii autopoiesis oraz problem wyodrębniania systemu i otoczenia.

[7] C. A. E. Goodhart, „Problems of Monetary Management: The U.K. Experience”, w: Papers in Monetary Economics, Reserve Bank of Australia, Sydney 1975; późniejsze przedruki. Punkt odniesienia dla analizy zmiany właściwości wskaźników wykorzystywanych jako cele sterowania.

[8] R. K. Merton, „Bureaucratic Structure and Personality”, Social Forces, 1940, t. 18, nr 4, s. 560–568. Klasyczna analiza przesunięcia celów organizacyjnych, w której reguły mogą stawać się celem samym w sobie.

[9] H. A. Simon, Administrative Behavior: A Study of Decision-Making Processes in Administrative Organization, Macmillan, New York 1947. Podstawa teorii ograniczonej racjonalności w procesach organizacyjnych.

[10] J. G. March, J. P. Olsen, Ambiguity and Choice in Organizations, Universitetsforlaget, Bergen 1976. Analiza niejednoznaczności organizacyjnych celów, decyzji i procesów interpretacyjnych.

[11] M. S. Archer, Realist Social Theory: The Morphogenetic Approach, Cambridge University Press, Cambridge 1995. Teoria historycznej relacji między strukturą społeczną a sprawczością.

[12] I. Lakatos, „Falsification and the Methodology of Scientific Research Programmes”, w: I. Lakatos, A. Musgrave (red.), Criticism and the Growth of Knowledge, Cambridge University Press, Cambridge 1970, s. 91–196. Rozróżnienie postępowych i degenerujących się programów badawczych.

[13] K. R. Popper, The Logic of Scientific Discovery, Hutchinson, London 1959. Epistemologiczny punkt odniesienia dla krytycznego testowania twierdzeń i możliwości ich odrzucania.

[14] D. Campbell, „Assessing the Impact of Planned Social Change”, Evaluation and Program Planning, 1979, t. 2, nr 1, s. 67–90. Analiza ograniczeń wskaźników ilościowych, szczególnie w sytuacji wykorzystywania ich do podejmowania decyzji społecznych.

[15] G. Teubner, Law as an Autopoietic System, Blackwell, Oxford 1993. Studium samoodniesienia i reprodukcji systemu prawa.

[16] C. Argyris, Knowledge for Action: A Guide to Overcoming Barriers to Organizational Change, Jossey-Bass, San Francisco 1993. Rozwinięcie problematyki organizacyjnych barier uczenia się i mechanizmów ich przezwyciężania.

[17] P. L. Berger, T. Luckmann, The Social Construction of Reality: A Treatise in the Sociology of Knowledge, Anchor Books, Garden City, NY 1966. Analiza utrwalania, obiektywizacji i społecznej reprodukcji struktur znaczenia.

[18] J. Baudrillard, Simulacres et simulation, Galilée, Paris 1981. Filozoficzny punkt odniesienia dla problemu autonomizacji reprezentacji i możliwości zastępowania rzeczywistych relacji ich operacyjnymi modelami.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo