Wypowiedź sędziego I.Tuley, który w kontekście uzasadnienia wyroku wyraża swoje poglądy polityczne, spotkała się z dość powszechnym odzewem różnych środowisk zaangażowanych politycznie zarówno po jednej jak i po drugiej stronie bieżącego sporu.
Treść, przebieg oraz dynamika tego wydarzenia jest niczym tuman, który unosi się nad stepem, czyli nad powierzchnią prawa i faktów. Efekt powierzchniowy wydarzenia związanego z ujawniającymi się wypowiedziami z wolna opada i odkrywa samą powierzchnię, na której uwidaczniają się materialne stany rzeczy oraz desygnaty możliwych do skonstruowania faktów, dzięki którym w ogóle możliwy jest bezkres gadania.
Na wstępie, wydaje się, że warte podkreślenia jest to, że sędzia szczerze wyraził swoje subiektywnie przekonanie, które jednak nie przeszkodziło mu w orzeczeniu winy oskarżonego. Sędzia potrafił połączyć obiektywizm funkcji Sądu z subiektywizmem osobistych przekonań. Naiwne byłyby twierdzenia opierające się na założeniu, że sędziowie nie mają osobistych przekonań politycznych. Sędziowie to elita społeczna, a system demokratyczny wręcz wymaga zaangażowania politycznego choćby w wyborach od każdego obywatela w tym od sędziów. Trudno byłoby uznać to, że Sejm pozbawiony jest reprezentacji politycznej, której wybór znajdowałby się poza faktycznym lub możliwym wyrazem przekonań środowiska sędziowskiego.
Sądzę, że sędzia I.Tuleya powinien wręcz być przykładem dla innych prawników, dziennikarzy, niezależnych ekspertów itp., którzy publicznie wyrażając swoje sądy, zarazem ukrywają swoje rzeczywiste przekonania polityczne. W każdym bądź razie szczerość nie może zasługiwać na jakąkolwiek krytykę i nie powinna się z nią spotkać. Poza tym odwaga sędziego I.Tuley powinna być przykładem dla innych sędziów, którzy w imię konformizmu skrywają swoje poglądy polityczne. Sądzę, że istnieje grupa sędziów ale również etyków i innych, którzy mają odmienne poglądy polityczne a jednak nie znajdują okazji dla ich wyrazu - prawdopodobnie z obawy przed krytyką mainstreamu. Strach przed publicznym wyrażaniem swoim poglądów osób nieidentyfikowanych z środowiskiem politycznym mainstreamu wydaje się być poważnym problemem społecznym.
Z drugiej strony formułowanie poglądów politycznych pod pretekstem uzasadnienia wyroku, wskazuje na pewien brak profesjonalizmu, gdyż sędzia publicznie ujawnił rzeczywisty, osobisty i polityczny motyw takiego a nie innego wymiaru wyroku, który notabene jest dość łagodny. Może to zostać wykorzystane w apelacji. Poza tym wyrok ten opiera się na dość ograniczonej wiedzy historycznej sędziego, co również może zostać odpowiednio wykorzystane - ofiara stalinizmu czyli doktor G. nie może przecież otrzymać wysokiego wyroku. Poza tym wyrażona taka a nie inna opinia sędziego I.Tuley jest konsekwencją pewnego podłoża metodologicznego. Mianowicie sędzia I.Tuleya formułuje sądy na podstawie ogólnych i obowiązujących definicji mających charakter wzorców dla możliwych opinii i zachowań a nie na podstawie danych jakości lub ewentualnego wyobrażenia tych jakości. Skoro bowiem przez lata budowano nawyk oparty na tezie, że IV RP to totalitaryzm, to sędzia mając wypracowany habitus podporządkowania się wzorcom i dyrektywom powszechnie obowiązującym, stwierdził to, co każdy odbiorca myśli mainstreamu musi lub powinien stwierdzić - wynika to z genetycznego oraz biologicznego mutualizmu - o tym niżej.
Odrębny temat to treść wyrażonych przekonań. Osobiste przekonania sędziego na temat stalinizmu nie są jednoznaczne, gdyż można doszukiwać się w nich zarówno negacji metod okresu stalinowskiego jak i z drugiej strony rehabilitacji tych metod. Jeżeli bowiem wedle mniemania sędziego I.Tuley istota sposobów stosowania prawa w okresie stalinowskim, jak również cechy stosowanych represji w tym czasie, są podobne lub tożsame ze sposobem stosowania prawa przez współczesne CBA, to na zdrowy rozsądek sędzia I.Tuleya rehabilituje tamten okres. Trudno jest uznać za jakąś szczególną represję nocne przesłuchanie - skoro w nocy są np. otwarte sklepy i można dokonywać zakupów, właściwie tylko w nocy można było oglądać walki Gołoty, w nocy odbywają się wesela i inne imprezy. Skoro więc w nocy przeciętny obywatel dokonuje wielu czynności, to równie dobrze może zostać przesłuchany. Co prawda samo przesłuchanie jest pewną dolegliwością, jednakże jest to czynność przewidziana w KPK niezależnie od tego, czy dotyczy okresu stalinowskiego, czy okresu polski współczesnej, czy też czy odbywa się w nocy, o poranku lub w dzień.
Sądzę, że sędzia I.Tuleya w swojej wypowiedzi zwraca uwagę również na to, że niektóre uregulowania prawne oraz sposoby stosowania prawa pomimo tego, że mają swoje źródło w okresie stalinowskim oraz że istnieje pewne podobieństwo ich cech, w dalszym ciągu mają swoją realizację w bieżącej pragmatyce działania sądów, prokuratur i innych instytucji.
Sędzia I.Tuleya co prawda explicite zwraca uwagę na CBA i stalinizm ale być może implicite chodzi tutaj o ogólną krytykę partycypacji stalinizmu i w ogóle prawa radzieckiego w aktualnym systemie prawnym tj. zarówno w strukturze jak i w sposobach stosowania prawa.
System prawa polski stalinowskiej ukształtował się pod wpływem jurysprudencji radzieckiej i jednego z najwybitniejszych prawników tamtego okresu A.J.Wyszyńskiego. Nauka i teoria prawa sprowadzała się do akceptacji doktryn i dogmatów ukształtowanych i ogłoszonych przez wąski krąg ludzi zaufanych władzy radzieckiej.
Podstawowe cechy tak ukształtowanego prawa to: procesy stanowienia norm prawnych odbywają się w odpowiedniej formie przez kompetentne organy organizacji państwowych, obowiązywanie prawa oraz jego moc oparte są na zabezpieczonym przez państwo zagrożeniu użycia przymusu, normy prawne mają charakter tetyczny i zarazem są przejawem troski władzy ludowej do utworzenia i zachowania dla społeczeństwa dogodnych stosunków społeczno -ekonomicznych. Prawo radzieckie oparte było na założeniach myśli marksistowskiej i miało charakter historyczny tj. prawo jest instytucją powstającą w odpowiedniej fazie rozwoju społeczeństwa - w procesie kształtowania się pierwotnie antagonistycznych względem siebie klas społecznych, z których strukturą prawo jest genetycznie oraz funkcjonalnie związane.
Zarówno prawo marksistowskie jak również prawo radzieckie, co do istoty oparte jest na założeniach myśli pozytywistycznej, a właściwie koncepcje te stanowią jedną z postaci pozytywizmu prawniczego. Główne cechy tych koncepcji to rozdział prawa i moralności, normy mają charakter faktów społecznych, tj. są ustanowione przez władzę w odpowiedniej, formalnie poprawnej procedurze, moc obowiązywania oparta jest na wypracowaniu odpowiedniego nawyku pod rygorem stosownej kary, przy czym prawo tj. normy pozytywnie ustanowione obowiązują w sposób absolutny, czego konsekwencją jest min. podporządkowanie wszelkich naturalnych praw w tym praw podmiotowych prawu abstrakcyjnemu, strukturze społecznej, stosunkom społeczno - ekonomicznym oraz obowiązującej ideologii.
Podstawową cechą zarówno prawa okresu stalinowskiego jak i prawa marksistowskiego jest separacja prawa natury względem prawa pozytywnego, w myśl koncepcji "odrzucenia na śmietnik historii" wszystkiego, co przedrewolucyjne. Marksizm uważał tradycyjne prawo natury za "teorię wsteczną, burżuazyjną i ahistoryczną, za instrument burżuazji w walce z proletariatem". Podobnie zresztą jeden z twórców utylitaryzmu a zarazem myśli pozytywistycznej J Bentham, który tradycyjną moralność określa jako prymitywne narzędzie tyranizującej demagogii służącej utrzymaniu koncepcji i tradycji władzy i prawa autorytarnego.
Założenia i struktura aktualnie obowiązującego sytemu prawnego oparte są o założenia wymienionych koncepcji, gdzie możliwe zasady moralne są efektem sprowadzenia tradycyjnych praw natury "do elementarnych, ukształtowanych w ciągu wieków i uznanych powszechnie przez cywilizowane narody norm moralnych", dzięki którym jak pisał Lenin: "ludzie przywykną stopniowo do przestrzegania elementarnych, od wieków znanych reguł współżycia, przestrzegania ich bez używania przemocy, bez przymusu, bez podlegania, bez specjalnego aparatu przymuszania, który nazywa się państwem".
Należy podkreślić, że w koncepcji myśli marksistowskiej zarówno prawo jak i państwo mają charakter przejściowy - idealne społeczeństwo komunistyczne z całkowicie wolnymi i wyemancypowanymi obywatelami nie będzie już potrzebowało ani prawa, ani moralności, ani państwa. "Prawa człowieka nie mogą więc płynąć z woli Boga, założonego sensu, czy też natury człowieka ale są rezultatem życia społecznego w najpełniej pojętym znaczeniu tego słowa" - jak pisze M Szyszkowska komentując myśl marksistowską. Dzisiejsza zorientowana pragmatycznie i utylitarystycznie scena polityczna, nowocześni etycy tacy jak prof.J.Hartman mają zapewnić społeczeństwu odpowiedni kształt struktury świadomości oraz bezpieczne dojście do ideału bezklasowego społeczeństwa z wolnymi od wszelkich życiowych trosk, od konfliktów klasowych abstrakcyjnymi jednostkami zjednoczonymi we wspólnocie potrzeb, oczekiwań, myśli i poglądów. Dlatego bardzo istotny jest rozdział moralności od prawa oraz korelatywny polityczny rozdział kościoła od państwa, gdzie kościół min. pełnił i pełni rolę nośnika tradycyjnych wartości moralnych, co stanowi największe zagrożenie dla realizacji ideologii marksistowsko - utylitarystycznej.
Odrzucenie tradycji i historii oraz założenie poprawności formalnej systemu prawa poprzez odpowiednią hierarchię norm i kompetencji ujawnia fikcję normy podstawowej a przy tym antynomię: co jest pierwsze - państwo, czy prawo.
Kolejną istotną cechą opisywanych systemów prawnych jest formalno- dogmatyczna struktura, która z wielką niechęcią przyjmuje jakąkolwiek krytykę. System prawa w Polsce podobnie jak system prawa myśli marksistowskiej i myśli radzieckiej jest zamknięty na jakąkolwiek refleksję, na jakiekolwiek przejawy ducha prawa, nawet na ujawniającego się ducha prawa mocą intelektu i wiedzy aktualnego ministra sprawiedliwości J.Gowina. 40 lat komunizmu w Polsce to rozwój ideologii marksistowsko - leninowskiej, która systemowo nie dopuszczała do przejawów jakiejkolwiek postawy, która miałaby charakter krytyczny wobec złożeń tej ideologii. Wszelkie ośrodki potencjalnych zagrożeń, czyli min. wydziały filozofii prawa zostały zlikwidowane a sposób nauczania intencjonalnie zmierzał do kształcenia w ramach wąskich, przedmiotowych i problemowych specjalizacji. Niedawno spotkałem się z ustanowieniem przez sąd definicji "wywodu filozoficznego"- mianowicie: "wywód filozoficzny nie zawiera żadnej argumentacji". Także myśl etyczna, która ewentualnie mogła być nośnikiem wiedzy o prawie natury, została w taki sposób kształtowana aby jej przedmiotem były koncepcje współczesne, zgodne z dominującą ideologią. Cechą charakterystyczną tak ukształtowanego systemu prawnego jest podobnie jak w prawie radzieckim stworzenie wąskiej grupy wybranych ludzi, którzy mocą swojego urzędu tj. np. TK, SN dokonują wiążących interpretacji i wykładni, które z kolei stanowią dyrektywy dla działania sądów. Tego typu konstrukcja jest cechą istotową systemów opartych na kulturze prawa stanowionego i jest zarazem przeciwieństwem cech systemów opartych o common law, gdzie sędzia jest autonomicznym i niezależnym podmiotem a nie obiektywną, czy też raczej ideologicznie intersubiektywną funkcją w aktualnej obowiązującej doktrynie.
Sędzia I.Tuleya wyrażając ogólną refleksję nad prawem i nad polityką, implicite zwrócił uwagę na to, że sędziowie nie powinni mieć charakteru funkcjonalnego w mechanicznej jurysprudencji - tak jak np. sędzia Milewski z Gdańska Zarówno prawo marksistowskie, prawo radzieckie jak i prawo aktualnie obowiązujące redukuje prawo oraz sposoby stosowania prawa do ustaw, szablonów i definicji, które są gotowymi wzorcami, czy też dyrektywami i koniecznymi elementami w zbiorach możliwych zachowań prawników. Stosowanie prawa w takim systemie, ogranicza się do mechanicznego dobierania do siebie elementów wspomnianego zbioru, na zasadzie psychologicznej operacji łączenia stycznych z sobą zakresów tych elementów wedle odpowiednich dyrektyw i wyuczonych nawyków. Dogmat obiektywizmu, czy też ideologicznego intersubiektywizmu w oczywisty sposób wyklucza swobodę indywidualnego i subiektywnego myślenia nad prawem, czego efektem jest absolutna mechanizacja pragmatycznej gospodarki prawnej.
W tak ukształtowanym systemie wszelkie różnice i dystynkcje są redukowane do najprostszych form tj. do zakresów, wobec których stosuje się określony skutecznością mechanizm. Tym samym jest więc stwierdzanie jak i wnioskowanie, egzemplarz jak i typ, wartość poznawcza jak i wartość semantyczna, znak jako symbol jak i znak jako ikona lub wskaźnik, język pierwszego rzędu jak i język drugiego rzędu itd., czyli jeden wielki metodologiczny miszmasz. Oczywiście z metodologicznego punktu widzenia możliwe jest zachodzenie tego typu tożsamości w sytuacji jasnego określenia przez system reguł pragmatyzmu wraz z powszechnym wprowadzeniem kategorii użycia. Niestety w tym aspekcie system jest niekonsekwentny, czego efektem jest kolejna tożsamość tj. intelektualna interpretacja i pragmatyczne użycie - min. brak np. jasno sprecyzowanej definicji czynności performatywnych oraz związanych z tym dyrektyw i ich efektów czyli odpowiednich nawyków. Z jednej strony np. prawo cywilne oparte jest na metodologii związanej z pragmatyzmem tj. metodzie opartej na zniesieniu dualizmu formy i treści a z drugiej strony system zachowuje się tak, jakby był oparty o podłoże metodologicznie zakładające wymieniony dualizm np. sądy w dalszym ciągu orzekają o prawdzie. Zresztą w aspekcie sposobów ustalenia faktów, wobec utożsamiania sądów stwierdzających oraz wnioskowań ujawniają się liczne antynomie, które następnie mają konsekwencje w stosowanej metodzie subsumcji faktu i normy.
W aspekcie namysłu sędziego I.Tuley ujawnia się kolejna kwestia związana z problemem prawa radzieckiego, marksistowskiego oraz prawa współczesnego. We wszystkich tych pozytywistycznych koncepcjach prawo ma być istotnym czynnikiem stabilizującym ideologię oraz ustrój polityczny w określonym układzie społecznym. Prawo powinno skutecznie rozstrzygać bieżące konflikty, stabilizować oczekiwania społeczne oraz zapewniać ogólne bezpieczeństwo prawne. Tak ukształtowane prawo zakłada odpowiednią strukturę społeczną oraz możliwe zachowania społeczne obywateli, dzięki czemu może nastąpić symbioza prawa, polityki i społeczeństwa. Dzięki odpowiedniej pracy nad społeczeństwem, nad kształtowaniem struktury świadomości mas społecznych przy pomocy środków masowego przekazu, przy pomocy kar, podatków, odsetek od kredytów i innych obciążeń, wypracowuje się odpowiednie nawyki społeczne, tak aby przeciętna sondażowa jednostka akceptowała wszelkie przejawy wręcz opresyjnego regulowania każdego aspektu jego życia, co w efekcie ma być również korzystne także dla konkretnego obywatela, którego świadomość z pewnych względów nie została jeszcze strukturalnie ograniczona do społecznie akceptowalnych form - problemem mogą być osoby nieurobione jeszcze do konsystencji bycia wykształconym. W myśl bowiem koncepcji Lenina konieczność istnienia normy zniknie w momencie, gdy norma obejmie już absolutnie każdy moment ludzkiego zachowania - wówczas zrealizuje się założona przez Marksa koncepcja idealnego społeczeństwa, które zostanie społeczeństwem koniecznie wolnym w sposób absolutny - każdy obywatel, każda jednostka powinna tego chcieć, gdyż ten cel jest efektem racjonalnej myśli i racjonalnego kierunku rozwoju sił postępowych i społecznych.
Opisywane systemy prawne, co do istoty są bardzo podobne. Oczywiście istnieją różnice konstytuowane przez cechy przygodne lub też okazjonalne. Prawo radzieckie czasów stalinowskich w sposób bardzo radykalny odnosiło się do przeciwników politycznych. Rygoryzm prawa wiązał się z motywami ideologicznymi ale także motywami związanymi z wydarzeniami historycznymi tj. wojną, gdzie należało przywrócić porządek prawny w określonych specyficznych warunkach i okolicznościach. Nie mniej jednak prawo stalinowskie nie nakładało na społeczeństwo tylu obowiązków wynikających z norm, zakazów, nakazów, itd. jak prawo współczesne. Dzisiejszy racjonalizm oraz dzisiejsza teoria i praktyka prawa są nieporównywalnie bardziej twórcze w kwestii konstruowania struktury ograniczeń.
Co więcej poza nowymi strukturami i ograniczeniami prawo dzisiejsze intensywnie czerpie pewne rozwiązania prawne z czasów stalinowskich. Prawo radzieckie i pewne uwarunkowania ideologiczne są w dalszym ciągu źródłem rozwiązań prawnych oraz źródłem dyrektyw dla sposobów stosowania prawa i wynikających z nich nawyków.
Prawo karne explicite nie sięga do czasów stalinowskich aczkolwiek rozwiązania prawe czasów Chruszczowa i Breżniewa stanowią do dzisiaj źródło prawa. Sędzia I. Tuleja może nie wiedzieć, że piętro wyżej na wydziale cywilnym sprawa wygląda już zupełnie inaczej.
Kultura oraz sposoby stosowania prawa oparte na dyrektywalnej koncepcji znaczenia odnoszą się do źródeł, które jak pokazują fakty umiejscowione są w czasach stalinowskich. Praktyka stosowania prawa nadaje podobną rangę zapisom ustawy jak i dyrektywom normatywnym opartym na orzecznictwie odpowiednio dobranej ideologicznie wąskiej grupy sędziów - zgodnie z założeniami doktryny prawa radzieckiego, o czym mowa była wyżej. Tym sposobem tą samą rangę ma zapis ustawy jak i jej wykładnia mająca swoje źródło w prawie radzieckim.
W jednym z poprzednich tekstów przywoływałem orzeczenie SN z lat 50-tych tj. (orz. SN z 08 10 1952r. C 1514/52,PIP 19053, Nr.8-9, s.369) na podstawie którego istnieje wciąż aktualna dyrektywa dla wykładni, gdzie sąd może ustalać nie tyle fakty prawne, co fakty mające charakter prawotwórczy. Inaczej mówiąc doktryna prawa dopuszcza możliwość takiej ingerencji i instrumentalizacji obywatela i jego immanentnej świadomości, że w dalszym ciągu istnieje praktyka określania, czy też interpretowania, czy obywatel coś chciał, co chciał, co pomyślał, czy też co mógł chcieć, czy też czy w ogóle mógł coś pomyśleć itd.- możliwe jest to dzięki inżynierii społecznej, której celem jest odpowiednie kształtowanie struktury świadomości mas społecznych a następnie prawne egzekwowanie implementacji obowiązujących wzorców i akceptowalnych przez doktrynę modeli zachowań społecznych. Generalnie ujawnia się wciąż aktualna zasada polegająca na tym, że Władza Ludowa, czy też sąd wie lepiej, co chce lub co może chcieć lub pomyśleć obywatel, niż sam obywatel. Prawo podmiotowe w dalszym ciągu wynika z prawa przedmiotowego, a w jego zakres wchodzą dyrektywy normatywne mające swoje źródło w ideologii marksistowsko- leninowskiej.
Powyższy problem związany jest także z trudnością jaką stwarza konsekwentny rozdział zdań o faktach oraz treści normatywnych. Nie istnieją bowiem nagie fakty tj. określenia takich zdarzeń lub stanów rzeczy, które nie miałyby zawartych w sobie elementów normatywnych. Każda czynność zakłada już w sobie aspekt normatywny, co powoduje, że dyrektywy mające swoje źródło w ideologii prawa radzieckiego w dalszym ciągu determinują psychologiczne nawyki w uniwersum możliwych zachowań obywateli - min. dzięki kontynuacji założeń ideologicznych doktryny prawnej.
W tym kontekście warto przytoczyć myśl M.Tomasello, który formułuje pojęcie zbiorowej mądrości całej grupy społecznej, gdzie treść tej "mądrości" ma charakter kumulatywny. Badania te wskazują na błąd zawarty w stereotypie, że cechą ludzką jest samodzielne myślenie - w przeciwieństwie do małpy. Okazuje się, że człowiek w sposobach zachowania opiera się na zastanych wzorcach a następnie na wyuczonych nawykach. O ile więc człowiek w sposobach zachowania kieruje się rozumem społecznym tj. rozumem wspólnym danej kulturze, to małpa z kolei w sposobach zachowania kieruje się własnym rozumem tj. w zachowaniach małpy nie zawiera sie czynnik normatywny.
Historia polskiego systemu prawnego wskazuje na kontynuację wzorców a tym samym kumulację treści zawartej w myśli marksistowskiej z jej teleologią i eschatologią polegającą na absolutnej emancypacji obywatela poprzez zniesienie formalnego prawa i wszelkich ograniczeń. Człowiek poprzez nawyk dostosowywania się do wzorców w postaci niekończonej liczby ustaw i dyrektyw zniesie własną psychologię, indywidualizm i stanie się czystym momentem normatywnym. Koncepcja normatywizmu ideologii marksistowskiej i radzieckiej teorii prawa jest zbieżna z korelatywną względem niej koncepcją pragmatyczną, gdyż jeżeli wszyscy będą myśleć identycznie, to wówczas zniknie podstawa dla jakiegokolwiek konfliktu - nastąpi absolutna stabilizacja oczekiwań a tym samym nadejdą czasy absolutnego bezpieczeństwa prawnego. Ideał absolutnej wspólnoty myślenia stanowi treść teleologii i jest eschatologicznym celem koncepcji pragmatyzmu.
W tej sytuacji głęboka refleksja sędziego I. Tuley nad stalinizmem, niezależnie od jej zawartości merytorycznej nieco zaburza wspólny front jedności w dziedzinie akceptowalnych sposobów stosowania prawa oraz praktyki w ramach mechanicznej jurysprudencji. Jeżeli sędzia I. Tuleya będzie konsekwentny i złamie monopol i dogmat obowiązującej ideologii, jeżeli znajdą się osoby równie odważne, wówczas jedynie słuszny kierunek rozwoju sił postępowych i społecznych może zostać zagrożony, co byłoby z punktu widzenia racjonalności bardzo niekorzystne dla już ukształtowanych oczekiwań i nawyków mas społecznych a tym samym niekorzystne dla realizacji celów prawa.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)