Tytuł jest dość przewrotny ale to nie jest żart prima aprilis związany z datą publikacji. Wręcz przeciwnie, notka aspiruje do rangi poważnego wywodu o charakterze naukowym - prima aprilis stwarza niepowtarzalną okazję dla ujawnienia dotychczas skrywanej megalomanii - zresztą każdy nie - leming jest jakąś formą materialnej postaci określoną przez tenże typ.
Poruszony temat, tym razem tj. w przeciwieństwie do poprzednich moich notek w pełni uzasadnia jego rozpiętość i rozmach, gdyż przedstawia argumentację, która w sposób konieczny wymaga od nie leminga szczególnej uwagi. O dotychczasowych lemingach nie wspominam, gdyż już sama forma notki powoduje, że jej zawartość wykracza poza warunki umożliwiające jej przeczytanie a tym bardziej jej zrozumienie.
Dzięki tej notce dotychczasowy nie leming będzie miał niepowtarzalną okazję zrozumienia możliwości, które warunkują jego dotychczasowy społeczny prestiż wynikający z faktu bycia indywiduum "myślącym samodzielnie".
Celem notki jest próba przedstawienia argumentacji na rzecz konieczności przeformułowania rozumienia oraz zmiany sposobu używania znaczenia związanego z wyrażeniem leming i zastąpienia go innym bardziej adekwatnym wyrażeniem np. replika, ewentualnie w perspektywie rozwoju sił postępowych: duplikat repliki.
Wyrażenie replika wraz z przypisanym mu znaczeniem jest bardziej adekwatnym określeniem zjawiska, którego dotychczasowym reprezentantem, czy też znaczącym było wyrażenie leming wraz ze specyficznym znaczeniem mentalnym, które zostało temu wyrażeniu przypisane.
W dyskursie publicznym lemingiem określa się osobę, która w swoim myśleniu i postępowaniu cechuje się zachowaniami stadnymi, konformistę, osobę która będąc pozbawiona zdolności do własnego rozeznania sytuacji, czyli do samodzielnego myślenia, kieruje się rozumieniem opartym na zawartości intencji innych osób, szczególnie tych osób, które mają pewien status medialny tj. są dziennikarskimi, politycznymi lub artystycznymi celebrytami.
Niestety osoby, które przypisują tego typu cechy innym tj. swoim przeciwnikom, sami w swoim zachowaniu przejawiają te same cechy, czyli na gruncie racjonalnym popadają w sprzeczność. Biorąc pod uwagę wyrażane przeze mnie poglądy w tym temacie, tą przypadłość do pewnego momentu mogę przypisać także sobie, czyli sam poniekąd byłem lemingiem.
Dyskurs z pojęciem leminga należy do jednej z form dyskursów formatywnych. Próba przedstawienia zarysu koncepcji dyskursów formatywnych miała miejsce w poprzedniej notce. Dyskursy formatywne z kolei mają swoje metodologiczne podłoże w założeniach strukturalizmu - próba przedstawienia zarysu tej koncepcji miała miejsce w notce "Nieświadome struktury i różnice".
Pokrótce przedstawię najważniejsze założenia strukturalizmu i dyskursów formatywnych w wersji uproszczonej.
Strukturalizm ma swoje źródło w myśli F. de Saussure'a, dla którego język jest systemem w którym poszczególne części tj. znaki, znaczenia, symbole nie mogą być rozpatrywane pojedynczo np. w odniesieniu do jakiejś rzeczy materialnych, lecz zawsze we wzajemnych relacjach i stosunkach. Oznacza to, że leżąca u podstaw języka struktura jest systemem różnic znaczeń słów.
Koncepcja ta jest w radykalnej opozycji do koncepcji tradycyjnych związanych z metafizyką przedmiotu odniesienia, które wiążą znaki, znaczenia z odniesieniem do konkretnego przedmiotu z uwzględnieniem sposobu dania tego przedmiotu. Inaczej mówiąc znaki i znaczenia mogą być rozpatrywane pojedynczo zawsze w relacji do tego, do czego się odnoszą, czyli jakiejś rzeczy - semantyka np. Russela i Frege.
Dyskurs formatywny jest typem dyskursu który opiera się na założeniu nieważności znaczenia znaków ze względu na ich funkcję reprezentującą przedmioty rzeczywiste i nieważności znaczenia ze względu na sposób ich dania. W tego typu dyskursie nie jest ważne co jest rzeczywistym przedmiotem dyskursu ale ważne jest to jak on przebiega, jakie ma funkcje lub ważne jest to, że w ogóle przebiega ze względu na strukturalną konieczność istnienia procesów komunikacyjnych i ich dynamiki w przestrzeni medialnej.
W dotychczasowym dyskursie z udziałem wyrażenia lub też wyróżnika semantycznego leming nie jest istotny przedmiot odniesienia tj. rzeczywiste zwierzę oraz jego faktyczne cechy oraz nie są istotne wyróżniki konotacyjne w postaci wiedzy związanej z antropologią człowieka jak i zwierzęcia. W tym dyskursie istotne są tylko arbitralne definicje i różnice. Tym samym przebieg dyskursu zdeterminowany jest pewnym schematem określonym przez strukturę systemów zarówno społecznego, politycznego i medialnego.
Wyróżniona cecha braku samodzielności myślenia przypisywana lemingom jest cechą, która również przynależy zbiorowi osób, którzy tą cechę przypisują innym tj. swoim przeciwnikom. Gdyby osoba ze zbioru wymienionych osób pomyślała samodzielnie, wówczas musiałaby dokonać trudności poznania natury rzeczywistego leminga, natury zwierzęcia i natury człowieka. Wydaje się być to procesem o wiele trudniejszym niż bezmyślne powtarzanie tego, co zostało wyrażone w jakiejś oryginalnej intencji twórcy omawianego wyrażenia wraz z arbitralnie ukonstytuowanym społecznym znaczeniem tego wyrażenia - znaczenie to ma charakter mentalny, jest intersubiektywnym stereotypem.
Inaczej mówiąc przyczyna takiego a nie innego znaczenia wyrażenia leming nie ma charakteru rzeczowego lub też historycznego. Przyczyną tego znaczenia jest taki a nie inny sposób prowadzenia dyskursu w którym wszystkie znaczenia są określane poprzez różnicę. Z kolei przyczyną tego typu dyskursów jest taka a nie inna struktura - o czym była mowa w poprzednich notkach.
Wiedza zarówno o człowieku jak również zwierzęciu pokazuje, że cechy przypisane zwierzęciu - lemingowi, są cechami typowo ludzkimi a nie cechami typowo zwierzęcymi a tym bardziej nie są cechami przypisanymi konkretnemu zwierzęciu - lemingowi.
Powszechna wiedza o lemingu, która jest źródłem dla opisywanego znaczenia mentalnego, pochodzi z filmu, który miał charakter propagandowy i zarazem jest to wiedza nieprawdziwa. Cechy, które zostały przepisane lemingowi są niezgodne z rzeczywistymi cechami leminga. Znaczenie wyrażenia leming jest więc uzależnienie od arbitralnej stereotypowej definicji nierealnej, gdzie wyprodukowany na potrzeby konsumpcji przez sprzedawców symboli komunikacyjnej znaczący: "leming" nie symbolizuje niczego poza samym sobą - czyli treść tego wyrażenia wyczerpuje się w formie czynności wyrażania.
Z drugiej strony człowiek to animal rationale lub też animal sociale. Badania biologiczne pokazują, że fundamentalną cechą kultury ludzkiej jest naturalna zdolność człowieka do utożsamiania się z innym ludźmi. Człowiek dzięki zdolnościom umysłowym staje się uzależniony od społecznego systemu symboli, dzięki czemu wykazuje zdolność do podporządkowania się regularnościom w zachowaniach społecznych - człowiek w większym stopniu niż jakiekolwiek zwierze przyjmuje perspektywę grupy niż perspektywę swojego ja. Człowiek dokonuje oglądu bieżącej sytuacji z perspektywy wspólnej uwagi i wspólnej intersubiektywnej wiedzy - konformizm jest cechą typowo ludzką. Cechą, która wyróżnia człowieka spośród innych gatunków istot żywych jest to, że ludzie rozumieją przedstawicieli swojego gatunku jako istoty intencjonalne i rozumne, tj. istoty których działania zmierzają do pewnego intencjonalnie założonego celu. Zdolność do utożsamiania się z innymi przedstawicielami swojego gatunku rozwija się poprzez naśladownictwo i nauczanie. O ile charakterystyczną cechą rozwoju zwierzęcia, małpy i leminga jest emulacja tj. leming nie koncentruje się na powtarzaniu zachowań wywołanych przez zamierzoną intencję ale na zmianach w środowisku, to człowiek rozwija się poprzez naśladownictwo i imitowanie innych wewnątrz grupy, po to by być jak oni: "homo sapiens".
Determinacja zachowania na podstawie dostosowywania się do zmian w środowisku jest istotową cechą zwierzęcia i leminga. Tym samym stereotyp o grupowej powtarzalności zachowań opartych o intencje jest z gruntu rzeczy błędny, gdyż to okoliczności i przyroda determinują zachowanie leminga jak również zachowanie grup lemingów.
Tymczasem kultura odizolowała człowieka od świata, dzięki czemu komunikacja wraz z systemami symbolicznymi oraz strukturami determinują powstanie naturalnych zdolności typowo ludzkich przejawiających się w imitowaniu innych zarówno względem celu jak i sposobów działania, w interakcji z innymi i kooperacji w grupach kulturowych Wspólna przestrzeń stanowi potężne narzędzie wykrywania i wprowadzania spójności, regularności i przewidywalności dla indywidualnych interakcji ze środowiskiem i społeczeństwem.
Naturalna zdolność do mimezy, strukturalne uzależnienie ludzkiego umysłu od wspólnoty komunikacyjnej implikuje powstanie wiedzy habitualnej, która pozwala na automatyzowanie czynności umysłowych. Proces uczenia się i oraz trening socjalizacji wyposaża jednostkę w odpowiednią konstrukcję struktury umysłowej, która pełni rolę schematu względem modelu akceptowalnych zachowań. Wyuczone schematy spostrzeżeniowe, umysłowe i habitualne podlegają automatyzacji, która w naturalny sposób ogranicza wszelkie przejawy ludzkiej autonomii i wolnej woli. Moc zakodowanych struktur jest tak wielka, że naturalna zdolność do samoświadomości nawet potencjalnie staje się kontrowersyjna, gdyż wszystko co wydaje się, że wiemy o sobie, może wynikać z naszego modelu samego siebie tj. "self-model" a ponadto z punktu widzenia pragmatycznego "model samego siebie nie musi być prawdziwy aby był pożyteczny". Zarys wyżej przedstawionej problematyki wraz z pewnym rozwinięciem został zamieszczony w notce: "Ewolucja inteligencji i upadek pojęć".
Powyższa argumentacja wskazuje, że stereotyp związany z wyrażeniem leming oparty jest na strukturalnie ukształtowanych schematach myślenia wynikających z danego systemu symbolicznego jak również na bardzo uproszczonej wizji świata, która zwykle towarzyszy temu systemowi. Jak twierdzi Ortega y Gasset posługiwanie się komunałami, stereotypami lub też wytartymi definicjami posługuje się człowiek encyklopedyczny, którego cechuje "bezmyślność i prostactwo".
Poza tym argumentacja ta wskazuje na aspekt pragmatyczny tj. pożyteczność lub też skuteczność posługiwania się poszczególnymi symbolami jest całkowicie niezależna od ich funkcji reprezentującej rzeczy lub zjawiska w sposób adekwatny i prawdziwy.
Istnieje jednak pewna istotna cecha wspólna zwierzęcia i człowieka. Tą cechą jest nieświadomość, przy czym chodzi o człowieka współczesnego, nowoczesnego i postępowego, który poprzez ścisłe podporządkowanie się kulturze oraz jej postępom uzależnił swoją tożsamość od kierunku jej rozwoju oraz od modelu który, kształtuje jego struktury umysłowe.
O ile leming jako zwierze reaguje instynktownie na zmiany w środowisku o tyle świat współczesnej jednostki został zredukowany do podlegających zmianom modeli strukturalnych, którego typami nowoczesny umysł jest w pełni zdeterminowany ale zarazem, których nie może on jednak w pełni odkryć.
Co prawda K Marks dopuszcza produkcję świadomości częściowych wizji świata, jednak tego typu świadomość jest zaledwie teoretycznym kamuflażem w ramach "fałszywej świadomości". Teoria nieświadomości Freuda wskazuje, że nieświadomy rozum wytwarza formy nad którymi człowiek sprawuje kontrolę w bardzo ograniczonym stopniu.
Reasumując wyżej przedstawioną problematykę należy zauważyć, że posługiwanie się powszechnie utartymi znaczeniami jest zdeterminowane pewnym modelem zawartym w strukturze określonego systemu. System ten organizuje wewnętrzną, logiczną spójność przestrzeni semantycznej w ramach zakresu tego systemu oraz wyznacza możliwości dla pragmatyki i działania. Inaczej mówiąc to model i jego typ oraz struktura organizuje sposoby komunikowania się a zachowanie leminga podobnie jak zwierzęcia w żadnym wypadku nie jest zdeterminowane jakimkolwiek modelem, regułą czy też typem - zwierzę nie ma zdolności normatywnej - zachowanie leminga jest naturalne.
Jeżeli zachowanie leminga jest zdeterminowane zmianami w środowisku, to tym samym wypływająca z systemu obecna definicja kulturowa nadająca takie a nie inne znaczenie opisywanemu zjawisku jest nieadekwatna i nieprawdziwa.
Nieadekwatność tej definicji lub też brak odniesienia przedmiotowego do konkretnej rzeczy lub zjawiska w świecie nie musi prowadzić do zmiany znaczenia, czyli nie musi prowadzić do jakichkolwiek zmian w obrębie dotychczasowego dyskursu i najpewniej nie będzie prowadzić do takich zmian, gdyż tak naprawdę trudno byłoby wytłumaczyć przeciętnemu nie lemingowi podstawę tych zmian, nie wspominając już o dotychczasowych lemingach i ich intelektualno- habitualnych zdolnościach. Tym bardziej, że skuteczność lub pożyteczność dotychczasowego sposobu posługiwania się tym wyrażeniem jest niezależna od prawdziwości.
Przypomnę, że cechą dyskursów medialnych w tym dyskursów formatywnych oraz cechą powszechnych przekonań na temat przedmiotów odniesienia nie jest sposób dania tych przedmiotu ale utrwalony stereotyp lub aktualnie obowiązująca definicja, której znaczenie oparte jest na różnicy w stosunku do innych definicji. Tą cechę można określić jako zasadę tego typu dyskursów. Inaczej mówiąc to nie rzecz czy też zjawisko określa definicję ale to arbitralna definicja określa pragmatyczną funkcję danej rzeczy lub zjawiska.
Tym samym można nadać wyrażeniu leming inne znaczenie mentalne lub też można w inny sposób używać tego wyrażenia albo też tego typu znaczenie mentalne można przypisać innemu wyrażeniu np. łabędziowi, bocianowi, kurze, pszczole itp. Przypisanie znaczenia mentalnego dotychczas zagospodarowanego przez wyrażenie leming np. bocianowi wymagałoby przeprowadzenia procesu, którego przebieg byłby ze względu na strukturę dyskursu publicznego bardzo utrudniony. A poza tym, jak mawiał Szekspir: "to, co zowiem różą, pod inną nazwą równie by pachniało".
Problematyka związana z procesem ukształtowania się znaczenia wyrażenia leming oparta jest na zasadach, które determinują sposób kształtowania się większości znaczeń poszczególnych wyrażeń w dyskursie publicznym. Zwracam uwagę, że problematyka znaczenia leming pomimo pewnej złożoności przedstawionej wyżej jest zdecydowanie łatwiejsza do zrozumienia niż problematyka znaczeń w dyskursach z udziałem pojęć czysto abstrakcyjnych. O ile leminga można wskazać, jego sposób życia można opisać, a następnie adekwatnie zobiektywizować, to w przypadku pojęć abstrakcyjnych typu wolność, III RP, komuna, liberalizm itp. w celu ustalenia znaczenia z założenia kierujemy się w przestrzeń mentalną, w przestrzeń teorii wiedzy lub w przestrzeń transcendentnych idei, gdzie obiektywizacja wymagałaby zastosowania odpowiednio skomplikowanych metod.
W związku z powyższym powstaje wniosek, że skoro dyskurs publiczny w tak prostej wydawałoby się problematyce jak problematyka leminga jest tak rażąco nieadekwatny, to cóż dopiero z problematyką, która już ze swej natury jest bardziej skomplikowana. W poprzedniej notce dotyczącej dyskursów formatywnych przedstawiłem próbę określenia metodologicznego podłoża zjawiska dyskursów toczących się w przestrzeni publicznej.
Warunkiem nadania adekwatnego znaczenia pewnemu zjawisku jest porzucenie systemu w którym znaczenie jakiegoś wyrażenia jest niezależne od faktycznej obecności przedmiotu odniesienia. Nadanie adekwatnego znaczenia temu zjawisku wiązałoby się z weryfikacją empiryczną na podstawie konkretnego stanu świata oraz zdarzeń mu towarzyszących. Tego typu adekwatne określenie zostałby oparte na tradycyjnej semantyce związanej z metafizyką przedmiotu odniesienia wraz z klasyczną koncepcją znaku oraz prawdy jako zgodności sądu z rzeczywistością, gdzie sąd wraz z określeniem sposobu dania konkretnego przedmiotu byłby jego znaczeniem.
Tego typu operacja intelektualno - poznawcza w naszych warunkach społecznych i medialnych jest niezwykle trudna, gdyż wymaga ona ukierunkowania świadomości na strukturę systemu oraz modele które są ukryte w nieświadomości - zwrócił na to uwagę P. Ricoeur. Na trudności, które towarzyszą tego typu czynnościom wskazuje również Husserl podnosząc temat refleksji transcendentalnej oraz sensu. W notce dotyczącej dyskursów formatywnych przywołuję myśl wykorzystania pewnych metod związanych z teorią sztuki oraz z metodą analogii, gdzie jak wskazuje A.C Donato każdemu nie będącemu dziełem sztuki przedstawieniu można nadać symetryczny odpowiednik i potraktować go jako właśnie dzieło sztuki, przy czym różnica polegałaby na tym, że dzieło sztuki wykorzystuje sposób prezentacji, w którym nie - dzieło prezentuje swoją treść aby osiągnąć coś z uwagi na to, jak owa treść jest prezentowana. W tej metodzie uwidacznia się niezwykle istotna dystynkcja pomiędzy planem treści a planem wyrażania.
O ile więc świadomość jest zawsze świadomością czegoś, to sposób ujęcia tego, co nieświadome w przedstawieniu zakładającym przedmiotowość, musi być oparte na takim sposobie jej przedstawienia aby osiągnąć co struktury z uwagi na to, jak ona jest prezentowana.
Uprzedmiotowienie sposobu w jaki kultura widzi świat pozwala na uprzedmiotowienie jej struktury, świata i wzajemnych relacji.
Jeżeli odbiorca dzieła sztuki potraktuje rzeczywistość tam przedstawioną jako świat fikcyjny, to dzięki temu sposobowi przedstawienia tenże odbiorca nie należy już do świata fikcji. Podobnie można potraktować świat możliwości czy też świat kultury wraz z jego systemami i strukturami.
Przyjęcie odpowiedniej podstawy metodologicznej pozwala na podjecie próby odróżnienia tego, co rzeczywiste od tego co wyobrażone, pozwala na odróżnienie świata istniejącego od rzeczywistości znaków, znaczeń, komunikatów, definicji i różnic.
Semiotyka w koncepcji U.Eco jest "w istocie dyscypliną badającą wszystko to, co może być użyte ażeby kłamać" a ponadto nauką zajmującą się wszystkim tym, co można poddać komicznemu lub tragicznemu zniekształceniu.
Nie oznacza to jednak jakiejś absolutnej determinacji kłamstwem, gdyż semiotyka Eco odnajduje pewien próg pomiędzy warunkami sygnifikacji a warunkami prawdy, czyli próg pomiędzy semantyką intensjonalną a semantyką ekstensjonalną tj. prawdziwe jest to, że ilekroć pojawia się kłamstwo tylekroć pojawia się sygnifikacja, Ilekroć z kolei pojawia się sygnifikacja tylekroć istnieje możliwość jej wykorzystania celem skłamania.
Niemniej jednak kłamstwo jest możliwe dzięki temu, że nośniki znaku zawsze przekazują pewną treść, nawet jeżeli nie istnieje żaden sprawdzalny przedmiot odniesienia. Znak z kolei jest dla Eco tym, co można uznać za znaczącą substytucję czegoś, przy czym znak nie jest jakąś stałą jednostką ale niejako miejscem spotkania dwu niezależnych od siebie elementów, pochodzących z dwóch różnych planów związanych z formą treści i formą wyrażania (niezależnie od istnienia jakiegokolwiek przedmiotu odniesienia) - przy czym znak jaki taki jest de facto funkcją znakową.
Znaczenia są dla Eco nierzadko wzajemnie sprzecznymi związanymi historycznie powszechnymi przekonaniami społecznymi, przy czym przekonania społeczne na temat przedmiotów odniesienia oparte są na aktualnie obowiązujących definicjach kulturowych niezależnie od ich prawdziwości względem rzeczywistych rzeczy lub zdarzeń tj. definicje ustalane są na podstawie aktualnie obowiązującej konwencji kulturowej i ich definiensy są zbiorem abstrakcyjnych jednostek kulturowych (sememów), a więc jednostek których istotną cechą jest niejednoznaczność czy też nieostrość, czyli "każdą jednostkę która została użyta do rozłożenia sememu, jest kolejnym semem, który należy rozłożyć".
Wszystkie wartości systemu semantycznego wypływają więc z samego systemu. Przy czym jeżeli wartości te odpowiadają jednostkom kulturowym to ich znaczenia są oparte na różnicy i wzajemnych opozycjach.
Podstawową opozycja wyraża się w relacji typ - egzemplarz - wszystkie poszczególne egzemplarze wyrażeń są określone typem i wynikają ze struktury systemu.
Skoro dzisiejszy nowoczesny człowiek, czy też raczej zombi zarówno w swoim myśleniu jak i działaniu jest zdeterminowany strukturą, to relacja typ-egzemplarz wyznacza sposób realizacji owej determinacji.
Jeżeli typ jako pewien twór kulturowy wyznaczony przez strukturę systemu jest zbiorem własności, które zostały wyodrębnione i uznane za właściwe tj. relewantne, to istotę poszczególnego egzemplarza możemy otrzymać dzięki mapowaniu elementów oryginalnego zbioru na zbiór potencjalnych, istotowych i konstytutywnych cech poszczególnego egzemplarza. Mapowanie jest formą urzeczywistnienia własności, cech, czyli systemowych wyróżników semantycznych na pewną materię, czyli konkretny egzemplarz. Pomiędzy typem a egzemplarzem mogą zachodzić trzy rodzaje stosunku, które określają sposób realizacji lub też sposób uzgodnienia tej relacji. W naszym przypadku egzemplarze można reprodukować w nieskończoność według ich własnego typu, co pozwala na zachowanie tożsamych i istotowych cech w poszczególnych wystąpieniach. Poszczególne jednostki - egzemplarze co prawda różniłyby się wyglądem, osobliwymi zachowaniami, zainteresowaniami itp., jednak ich struktura umysłowa, co do istoty byłaby tożsama - ten rodzaj stosunku stanowi podstawę wystąpienia repliki.
W przestrzeni komunikacyjnej nie są istotne osobliwe wyglądy fizyczne poszczególnych okazów, istotne są wyrażane lub podzielane poglądy oraz ich istotowa tożsamość. Zwracam uwagę, że jeżeli w dyskursie publicznym nie jest ważny przedmiot odniesienia, co np. mamy w przykładzie z lemingiem, to ze względu na ten przedmiot odniesienia, czyli ze względu na rzeczywistość wszelkie wyrażane poglądy są irrelewantne. Tym samym nie ma znaczenia różnica poglądów jakie prezentuje skrajna lewica, czy też np. skrajna prawica, gdyż zarówno jedne jak i drugie mają wspólną istotową cechę tj. irrelewancja ze względu na przedmiot odniesienia. Oczywiście nie przeszkadza to w różnieniu się w ramach struktury i zakresu danego systemu.
Powyższy opis wskazuje, że model byłby oryginałem dla poszczególnych wystąpień egzemplarzy - replik. Rodzaj relacji: typ - egzemplarz w której egzemplarz jest uzgodniony z pewnym typem U. Eco określa jako ratio facilis.
W sytuacji w której konkretny egzemplarz byłby typem dla kolejnych egzemplarzy można mówić o duplikatach. Tym rodzajem relacji typ- egzemplarz rządzi ratio difficilis gdzie egzemplarz jest uzgodniony z własną naturalną treścią, będąc zarazem typem, który poprzez swoją własną treściową naturę motywuje kolejne wystąpienia.
Można sobie wyobrazić konkretny egzemplarz np. Palikot, który następnie stanowi podstawę dla wystąpienia innych egzemplarzy, którzy w sposób indywidualny stylizują się na tą postać. Można także wyodrębnić duplikowanie zachowań, które mają np. swój wzór np. w filmach, serialach, reklamach lub też jakiś programach.
Istota duplikatu polega na odtworzeniu w poszczególnym egzemplarzu wszystkich własności modelu - konkretnego przedmiotu, zachowując przy tym maksymalną relewancję zarówno formalnych cech jak i pewnego wyjściowego porządku i powiązań. Ponadto istotna jest znajomość reguły, która rządziła tworzeniem modelu - egzemplarza. Tym samym pełne duplikowanie poszczególnych postaci medialnych poprzez min. stylizację nie jest możliwe. Pełne odtworzenie drugiego Palikota, Niesiołowskiego, Tuska w ramach duplikacji nie jest możliwe.
Pomimo tego widoczne jest zjawisko prób powszechnego duplikowania pewnych postaci medialnych - można mówić o quasi - duplikatach lub co najwyżej o nieudanych duplikatach.
Zupełnie inna sytuacja występuje w przypadku repliki, gdzie typ wyznacza jedynie pewne nieodzowne własności, które określają stopień uzgodnienia pomiędzy typem a egzemplarzem repliki. Tym samym powstaje miejsce dla istnienia różnic w poszczególnych wystąpieniach egzemplarzy - replik w stosunku do ich typu. Poszczególne repliki posiadają pewne cechy jednostkowe przy założeniu jednak, że respektują pewne cechy istotowe czy też relewantne. Pozwala to na zachowanie pewnej odrębności i niepowtarzalności, która w strukturze umysłowej repliki jawi się jako przestrzeń wolności.
Inaczej mówiąc przestrzenią wolności dla repliki jest różnica pomiędzy posiadaniem pewnych cech istotowych, zdeterminowanych przez typ w ramach danej struktury a pełnym utożsamieniem się z typem, czyli zostaniem duplikatem typu określonego przez strukturę systemu. Ze względu na uwarunkowania przedstawione wyżej zostanie duplikatem typu jest niemożliwe. Nie mniej jednak na gruncie umysłowym i komunikacyjnym jest to jak najbardziej możliwe - Marks pisze o emancypacji i utożsamieniu się każdego indywiduum z jednostką społeczną, a twórca aktualnie obowiązującej ideologii tj. pragmatyzmu - C.S. Peirce pisze, że "to, co rzeczywiste, jest więc tym, co prędzej czy później wyniknie z informacji i rozumowania". Habermas pisze o "final opinion", czyli wszyscy będziemy myśleć tak samo - możemy więc zostać duplikatami typu lub duplikatami jakiejś udanej repliki określonego typu.
Reasumując należy podkreślić, że powszechne znaczenie wyrażenia leming w opisywanym stereotypie lub użyciu jest irrelewatne przynajmniej w dwóch aspektach tj. po pierwsze w aspekcie materialnym uwzględniającym wygląd fizyczny, środowisko i zachowanie i po drugie w aspekcie zasady - postępowanie rzeczywistego leminga opiera się na innych zasadach.
W przypadku wyrażenia replika uzyskujemy pełną adekwację zarówno w odniesieniu do zasady, jak również w odniesieniu do aspektu materialnego, gdzie replika może posiadać różne osobliwe wyglądy - ważne jest tylko to aby co do istoty jej zachowanie i myślenie było zdeterminowane typem określonym przez strukturę systemu.
Treść niniejszej notki wskazuje na pewien tragizm, ewentualnie horror leminga lub też raczej nie - leminga. Nie leming, który zrozumie możliwości warunkujące jego dotychczasowy prestiż społeczny oparty na byciu okazem "myślącym samodzielnie" ze względu na tenże właśnie system społeczny, na zasadzie konieczności będzie zmuszony uznać, że sam jest lemingiem.
Sytuacja w której nie nastąpi zmiana rozumienia lub też używania znaczeń związanych z wyrażeniem leming, będzie wskazywać na pozostaniu przez uczestników dyskursu w systemie opartym o nieuświadomioną strukturę determinującą istnienie różnic w ramach której, leming od nie leminga różni się tylko stereotypową definicją. W takiej sytuacji nie lemingi wykazują cechy przypisywane lemingom, czyli wszyscy jesteśmy lemingami.
To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Technologie