16 obserwujących
2697 notek
767k odsłon
  1090   0

Około 25% Rzeszowian zagłosowało na Fijołka, czyli meandry demokracji.

Słyszeliśmy niedawno glosy, że zwycięstwo w wyborach nie uprawnia do rządzenia jak się chce, BO NIE WIĘKSZOŚĆ ZAGŁOSOWAŁA. Oczywiście dotyczyło to ZP. Czy teraz widoczna jak na dłoni statystyka wyborów wywoła podobne refleksje. Nie no bo przegrał PiS, czyli radość przyćmi refleksje. 

Rzeszów pokazał meandry demokracji, jak śmieszna jest demokracja i samorządność miast. 

 "Przy frekwencji 54 proc. Fijołek uzyskał 56,51 proc. ważnie oddanych głosów." Czyli nie wchodząc w zawiłości matematyczne rachunek prosty na Fijołka z lewicy zagłosowało ok 25 % Rzeszowian. 

Z całym szacunkiem dla dla wygranej Fijołka, będzie on prezydentem 1/4 Rzeszowian. Zapewne będzie kierował się tą specyficzną lewicową czułością i europejskością w rządzeniu miastem czyli losami wszystkich Rzeszowian,

Taka jest demokracja, olali wybory, ok. 46 % mieszkańców, nie uwzględniając głosy nieważne, bo nie mam wiedzy, dlatego pisze ok. 

Społeczeństwo obywatelskie pełną gębą, ale kogo to interesuje, o frekwencję nie dbano, cisza też teraz, no bo co tam ważne, że wygrał człowiek antypisu.

Dla mnie żenujące jest to społeczeństwo obywatelskie, które za chwilę będzie narzekać na prezydenta, a dzięki temu społeczeństwu może on rządzić przy poparciu mniejszości mieszkańców. Nie ma problemu demokracja w pełni, większość wybrała...

Wybranemu "większością" życzę owocnych rządów oby w interesie wszystkich mieszkańców.  


      


Lubię to! Skomentuj51 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka