"Gazeta Wyborcza" walczy z kibolstwem, które zawłaszcza stadionowe trybuny..."
Stadion nie jest w żadnym wypadku miejscem, które usprawiedliwia agresję jednego człowieka wobec drugiego. W ogóle powinno się wyrzucić z naszego języka słowa "kibic", "pseudokibic", a nawet "kibol", bo to nie są nawet kibole, tylko przestępcy, potencjalni mordercy. Jeśli ktoś bierze do ręki tasak albo maczugę i idzie z tym narzędziem na sympatyka innej drużyny czy na policjanta, to jest potencjalnym zabójcą. I powinien odpowiadać jak ktoś, kto usiłuje zabić innego człowieka.
Uważam, że to jest główny problem, któremu trzeba zaradzić. Ale pewnie jeszcze sporo czasu minie, aby było całkiem spokojnie na stadionach i wokół nich. Bo muszą się ludzie zmienić.
z wywiady z premierem Tuskiem w GW
'jeszcze sporo czasu minie, aby było całkiem spokojnie na stadionach i wokół nich"



Komentarze
Pokaż komentarze