"Zakłócone wystąpienie premiera.
Kiedy Donald Tusk mówił o potrawach jakie jadł na obiedzie u posła Johna Godsona i o tym, że rozmawiał z jego córkami o tym, jak się żyje w Łodzi, kobieta z tłumu zaczęła krzyczeć "Może do mnie pan przyjedzie na jajka sadzone?" i dodała: "propaganda!". Za plecami premiera pojawili się też kibice, którzy wołali "Donald matole…". Premier powiedział, że takie typu zachowania nie robią na nim wrażenia.- Cieszę się, że mogę być w Łodzi u mojego przyjaciela Johna Godsona. Przyjechałem na świąteczny obiad. Mama posła Johna przyjechała z Nigerii i przygotowała afrykańskie dania. Rozmawialiśmy o polskiej gościnności. John Godson był na spotkaniu czarnoskórych parlamentarzystów w RPA. Dowiedział się, jak wysoko ceniona jest polska gościnność. Chcielibyśmy powiedzieć, że wszyscy Polacy są przygotowani do roli gospodarzy. Wszyscy są serdecznie witanymi gośćmi. To, że nasi goście oceniają, że Polska jest OK, to dla nas nagroda – powiedział premier Donald Tusk podczas spotkania z posłem PO, Johnem Godsonem.- Było dla mnie ogromnym przywilejem móc gościć pana premiera w naszym domu. Chciałbym powiedzieć, że uważam emisję (programu BBC na temat Polski i kibiców - red.) za jednostronną i krzywdzącą. Polska jest krajem gościnnym i tolerancyjnym - dodał John Godson."
149
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze