Patriarcha Cyryl " zaznaczył, że w okresie Smuty z początku XVII wieku "wróg, nie napotykając praktycznie żadnego oporu, doszedł do Moskwy i wkroczył na Kreml". Cyryl przypomniał, że "ze Smoleńska do Moskwy skierowano składające się z bojarów poselstwo z prośbą do króla Zygmunta o osadzenie na carskim tronie w Moskwie jego syna Władysława" oraz że przez wielu było to odbierane jako "droga do modernizacji kraju", jako "wielkie i szczytne dzieło", a nie jako "zdrada ojczyzny".
ta wypowiedz wielkiego kościola prawoslawnego nigdy w Polsce niekrytykowanego, pobudzila mnie do porannej reflekcji jak daleko można modernizować kraj aby nie wpaść w pulapkę zdrady.
Zaznaczam że nie jestem eurosceptykiem, oczywiście w pewnych granicach rozsądku, ale widzę jak Rosja nieustannie dąży do dominacji nad Europą i jak bardzo to rozumie prezydent Komorowski.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)