CZY RZAD TUSKA JEST ZAINTERESOWANY AKCJAMI OWSIAKA -
merytowycznie NIE
wizerunkowo
TAK
i to cala sprawa
a oto ftagment wywiadu z Jerzym Owsiakiem -Rozmawiała Anna Kalocińska, Wirtualna Polska-
Czyli Bartosz Arłukowicz się nie interesuje?
- Gdybyśmy go zapytali, to oczywiście powiedziałby, że nie jest mu to obojętne. Ja też broń Boże nie widzę jakiejś wrogości czy zamkniętych drzwi. Ale wszelkiego rodzaju próby rozwiązywania niewielkich, dosłownie pojedynczych problemów systemowych, wszystkie spełzły na niczym. System jest tak niewydolny, że wszelkie rozmowy, spotkania, zamieniają się w jakieś permanentne niezałatwienie niczego. Przykładem niech będzie onkologia dziecięca, dla której graliśmy trzy lata temu. Kupiliśmy 80 ultrasonografów do wczesnej diagnostyki. Stworzyliśmy cały system, żeby matka jak najwcześniej przyszła ze swoim dzieckiem i żeby zostało ono przebadane. Musi to być jednak dodatkowo opłacane, chodzi m.in. o lekarza czy personel medyczny. Mieliśmy pomysł na to. Nawet obliczyliśmy, że te dodatkowe pieniądze wyniosą około trzech milionów złotych rocznie, jednak w zamian za to oszczędzimy. Bo u dziecka, u którego chłoniak będzie zdiagnozowany wcześnie, leczenie jest bardzo skuteczne. Nie ma później tego dramatu, wydatków. I nie możemy tego przejść.
Wszystkie spotkania, które są naszych specjalistów z ludźmi z ministerstwa, są nieskuteczne. Sam brałem udział w takich spotkaniach w związku z badaniami słuchu, wszystko spełzło na niczym. Po prostu widzimy nowe osoby, które przychodzą – nie te, które były i które rozmawiały z nami wcześniej – i niczego nie można załatwić. Załatwić, w znaczeniu „dogadać czegoś”. Broń Boże nie widzę wrogości, ale mam odczucie, że system jest jeszcze bardziej dysfunkcjonalny niż kiedyś, że przez te 20 lat ministerstwo nie skorzystało z takiej logistyki, żeby stworzyć prężną komórkę do działań z organizacjami pozarządowymi. Więcej odbywa się spotkań z ministrem Michałem Bonim, który rozmawia z nami o procedurach związanych ze zbiórką pieniędzy, podatkami, niż spotkań dotyczących konkretnych rozwiązań.
Arłukowicz w ogóle się nie odzywa?
- Nikt po dzień dzisiejszy z ministerstwa nawet nie dał sygnału, nie zainteresował się, że gramy dla geriatrii. Nie krytykuję. Ty mnie o to pytasz, to ja odpowiadam. Ale to nie jest temat, z którym musimy się boksować. Nie to nie.
Czy tu chodzi o geriatrie czy tu chodzi o sposób na życie?



Komentarze
Pokaż komentarze