"Jeśli Roman Giertych mówi prawdę, to mamy do czynienia z "toruńską wersją afery Rywina" - ocenił Stefan Niesiołowski z PO. Odniósł się w ten sposób do sugestii Giertycha o rzekomych układach między rządem Jarosława Kaczyńskiego a o. Tadeuszem Rydzykiem ws. inwestycji geotermalnych"
Trwa robienie ludziom wody z mózgu w związku z wnioskiem o trybunał stanu dla Kaczyńskiego i Ziobry. Do akcji przystapił jak myśle niezastapiony polityk, który widac ma mało zajęc w Sejmie. Charakterystyczne jest to, "jeśli" i "rzekomych" czyli po prostu pomawianie na postawie jakichś nie sprawdzonych i udowodnionych dywagacji. Ale od razu "afera Rywina", żeby efekt był większy.
Niesiołowski pięknie wpisuje się w zasadę dzielenia i jątrzenia, czy ten poseł jest człowiekiem któremu coś mówi zwrot mowa nienawisci, czy pomoże podjudza do podziałów w spoleczeństwie.
...w każdym razie jest kolejny dowód na pracowitośc tego posła i prace nad porozumieniem i miłością. Tylko jest to miłośc na poziomie chlewa nie uwłaczając madrym i pożytecznym mieszkańcą chlewa.
Kiedy wreszcie przedstawiciele partii miłości zaczną kochac a nie dzielic, czy się tego doczekam.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)