W przeciwieństwie do większości opinii, że Tuskowi na zle wyjdzie odrzucenie projektów związków partnerskich sądze, że wlaśnie Tusk zyskuje bardzo dużo, pomimo ujawnienia oficjalnego dużej różnicy światopoglądowej w PO.
PO jest partią dla kazdego, populistyczną, że Samoobrona to kropelka na morzu platformianym. Tusk często tą frakcyjność PO podkreślal. Widać to w skladzie Rady Ministrów.
Niejaki Biskup ujawnil niedawno kulisy marketingu-politycznego, który dla Tuska ma ogromne znaczenie przez caly okres jego premierowania. Zaraz po objęciu władzy Tusk za nasze pieniądze zatrudnił specjalną grupę ok 100-u specjalistów od propagandy. W wywiadzie Dr Bartłomieja Biskupa czytamy m.in. o tzw. "komunikatorach, czyli osobach specjalnie wytypowanych przez rzecznika czy kierownictwo partii do konkretnego przekazu, na przykład obrażenia polityka innego ugrupowania celem wywołania u niego emocjonalnej reakcji."
Z taką reakcją mamy doczynienia dzisiaj. Jaroslaw Gowin z grupa poslów PO wywolal emocje pseudolewicowego środowiska wyznawców teorii jak to w ciemnej Polsce związki partnerskie a glównie homoseksualiści- ci starsi są traktowani, w szpitalach. Nie mogą się dowiedzieć o stanie zdrowia partnera. Nawet nie wiedzą że prawo im na to pozwala.
Takie emocje powodują, że od PO oddala sie grupka dzialaczy holandyzacji Polski natomiast PO zyskuje w środowiskach szerokiego pospólstwa, które zaczyna przychylać się w kierunku PiS. Zagrożenie PiSem jest tak straszne dla spadku notowań Tuska, że woli poświęcić gejów i lesbijki i nie wywiazać się z obietnicy wyborczej niż uaktywnić niektywnych wyborców. Nieaktywni zwykle idą do wyborów jak są zdenerwowani, a są bo nawet pseudoelity są zdenerwowane. Maja czym, mają skończyla się wiara w cuda, skończyla się zielona wyspa, jak na dloni leżą klamstwa dotyczące abonamentu, radarów, szuflad pelnych ustaw, reformy slużby zdrowia itd.
"Pozycję w partii zdobywa się bowiem różnymi metodami, nie tylko kompromisowymi, ale czasem też zakładającymi konflikt." mówi dr Bartłomiej Biskup
Konflikt mamy frakcje, w PO szykują się do walki wewnątrz partii. Tusk ich pogodzi. Politycy nie chcą zostać wywaleni na margines, przecież Gowin nie pójdzie na emeryture nie ma 67 lat. Mieliśmy przyklad Schetyny jaki jest to tera cichy polityk, nie ma go w mediach.
Tusk przecież nie jest ograniczony i doskonale wiedzial, co robi godząc się na projekt ustawy, wiedzial jaka może być reakcja braku dyscypliny partyjnej w glosowaniu.
Moim zdaniem Tusk doskonale wiedzial do czego dojdzie.
"Są osoby celowo przypisane do ataku – jakkolwiek może to brzmieć niewiarygodnie – natomiast większość osób komunikuje się na różne sposoby i - w zależności od potrzeb - mają różne zdania. "... a wiążę się to z centralizacją decyzyjną w PO skupioną w ręku Donalda Tuska" -przytocze ponownie dr Biskupa
Gowin i reszta komunikują się normalnie - w zależności od potrzeb - mają różne zdania.
Myśle, ze Tusk nadal gra; pytanie czy wygra, tę sprawe wygra napewno GOWIN NIE UTWORZY NOWEJ PARTII, ani nie zmieni poglądów,glosować będzie w sprawach politycznych w interesie Tuska, PO pozostanie partią otwartą na Kalisza i Giertycha i będzie ich przyciągać karierą, kasą, wplywami- bo to zadanie partii wladzy, która ta wladze realizuje na wszelkich odcinkach państwa.
Rzucanie gromów na Gowina nic nie da, panowie i panie orientacji jednoplciowej przede wszystkim jednak dlatego, że większość spoleczeństwa to luzie produkcyjni, lubią tworzyć nowe życie, a o swoich pogladach na pytania dziennikarzy zalatwiają zgodnie z metodami marketingu politycznego, mówią co innego niż myślą glównie ci niezdecydowani i nieświadomi do końca faktów i ich interpretacji, to jest glówna troska Tuska, dlatego chce tych niezdecydowanych przyciągnąć zanim będzie za póżno. Zapomną o podwyższeniu wieku emerytalnego i umowach śmieciowych a powiedzą PO mialo racje że odwalilo ten projekt ustawy.
Nie jest to PO takie zle w ocenie pospólstwa. Czy nie mam racji?



Komentarze
Pokaż komentarze (6)