Zdecydowalem, się napisać kilka slów o bufonie, ze względu na kabaretową sytuację, która budzi tatalną wiochę tego poplecznika Tuska i rządów PO. KILKA DNI TEMU MEDIA PODALY, PROWADZĄC POLITYKĘ Z JEDNEJ STRONY WIELKIEGO NIMBU DLA SKACZĄCEGO PO PLOCIE A Z DRUGIEJ STRONY wykorzystując każdą okazje aby bylego elektryka i prezydenta ośmieszyć; jak to zaslużony dla Polski byly prezydent wyleguje się na leżaku na Florydzie. Teraz nadeszla odpowiedz od Walesy co bylo powodem tego odpoczynku.
"Musiałem trochę poleżeć, bo miałem wypadek – zdradził były prezydent. "
Sytuacja bylaby poważna i ofierze należaloby wspólczuć ale propaganda nie wyszla, bo okazuje sie na czym ten wypadek polegal. Nie na zdarzeniu podczas przejazdu przed sklepem z futrami w Miami ale na kraksie w lazience. Tak w lazience:
"Byłem w łazience namydlony, nogi mi się rozjechały i trochę się poturbowałem – zdradził w TVN24 Lech Wałęsa."
Poturbowany Walesa musial trochę poleżeć na leżaku, i potem znów mógł pospacerować z kijkami turystycznymi po okolicy basenu.
Zastanawiam się, w jakim stanie jest kondycja psychiczna Walesy skoro takie tlumaczenie spoleczeństwu pobytu w zimie na Florydzie i wylegiwanie sie na leżaku wydaje sie być usprawiedliwieniem?
Żeby bylo jeszcze ciekawiej Walesa, ktory ostatnio zapedza do tylnych lawek poslów optujacych za związkami partnerskimi kąpal się w basenie z mężczyzna i to dlaczego, ależ oczywiscie przypadkowo:
"Rodak chciał sobie zrobić zdjęcia, ale nie chciało mi się wychodzić z jacuzzi, bo dopiero wszedłem. Powiedziałem mu, że jak chce, to niech wejdzie do mnie – zdradził były prezydent."
Czyż to, nie wspaniale logiczne wytlumaczenie, nie chcial wyjść z basenu, gdy rodak chcial w basenie zrobić zdjęcie i zostal z nim, czyli wcale nie dla sugestii, że popiera homoprzyjażń. Tym razem misternie budowany piar nie wyszedl teraz wszyscy wiedzą, że to tylko przypadek- jakiś rodak pluska się w basenie bo Walesa pozwolil jemu ze sobą zrobić zdjecie.
A tak wogóle to:
- Były prezydent stwierdził także, że jest zdegustowany współczesną polską polityką.
- "Czuję się najbardziej przegranym w każdej dziedzinie. Jestem bardzo niezadowolony, nie o taką Polskę walczyłem."
I tu chyba ma racje ja też takiej Polski nie chcialem tylko jak wytlumaczyć, że niedawno tak popieral rządzącą nieudolną, autokratyczną ekipę? Czyżby zmienil zdanie?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)