Donald Tusk, który nie tak dawno zapowiadał, że nie będzie klękał, przed hierarchią kościelną zapowiada w depeszy do Watykanu, ze będzie wspolpracował we wzmacnianiu więzi z Watykanem w obronie kultury chrzescijańskiej w Europie i na swiecie.
Wspólnie z marszałkami Parlamentu i zapewne z osobami towarzyszacymi wybierał się jak podawały media, na msze pontyfikalną Papieża Franciszka. Jednak wyglada, ze zmienił zdanie, gdyż obecnie media podaly że do Watykanu jedzie Prezydent Komorowski. Szkoda, już myślałem, że zobaczę jak Donald Tusk klęka na mszy.
Jak wiadomo Tusk nie grzeszy wiarą jak przystało na liberała, ślub był dopiero w przededniu wyborów. Rozumiem kampania wyborcza poparcie społeczeństwa w zdecydowanej większości katolickiego więc i na msze świętą do Watykanu też należało jechac, jednak nie podobno są sprawy ważniejsze w Emiratach Arabskich.
Wazne jest jednak nie klękanie a faktyczne poparcie i współpraca. Jednak czy mozna wierzyc premierowi w jego szczere intencje wszak raz nie klęka a raz klęka, bo jak interpretowac po ostatnich zapewnieniach o poparciu dla związków pozamalżeńskich i upominaniu Gowina, obronę kultury chrześcijańskiej.
A może Donald Tusk nie bardzo wie jakie są pryncypia wiary chrześcijańskiej?
A może zapewnienie wzmacniania więzi z Watykanem jest tyle warte co inne obiecanki?



Komentarze
Pokaż komentarze (6)