..."mówi jeden z księży w rozmowie z "Wprost""....
..." Ludzie z kurii potrafią straszyć. Wiem, że byli u przyjaciół księdza dręczonego przez abp. Głodzia"...
..."Niech pani dzwoni do tego księdza. On ma zeznania przygotowane, dokładnie spisane wspomnienia z prawie każdego dnia współpracy z arcybiskupem"...
..."Wszyscy rozmówcy - urzędnicy, księża, nawet członkowie ich rodzin i przyjaciele - nie chcą wypowiadać się pod nazwiskami"...
..."Trzeci ksiądz służył u arcybiskupa. Był kapelanem. Przybocznym arcybiskupa. Kimś na każde zawołanie"...
..."Jeden z księży zapewniający, że wie, co się dzieje i jak zachowuje się arcybiskup"...
Nie jestem zwolenikiem zamiatania pod dywan przewinień kleru, ale zastanawia mnie kilka informacji "Wprost". Szczególnie co ma wyrażać takie niedomówienie -" Rano na kacu wzywał go, żądając "actimelka" i krzycząc: "Bądź moim actimelkiem!"...., czyżby nie dość, że flaszka to homoseksualista? A swoją drogę jeżeli homoseksualista to argument dziwny, co w tym zlego, jest nowoczesny i europejski? A poważnie- strasznie dużo niewiadomych, za dużo jak na moją polityczną wiedze.
Rozumiem, także, że księża mogą się obawiać, ale tak wszyscy; nie znalazl się choć jeden sprawiedliwy, choćby ten co spisuje kazdy dzień wspólpracy z arcybiskupem i ma przygotowane zeznanie. Zeznanie przygotowane ale po co, jezeli obawia się ludzi z kurii?
Zastanawiam się nad jeszcze jednym faktem czy arcybiskup pije sam, no bo imprezy z muzyką w pojedynkę to chyba nie są zbyt przyjemne?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)