"Sześciu młodych działaczy PiS stanęło kilka dni temu przed sądem, bo w rocznicę radzieckiej inwazji na Polskę opakowali pomnik Żołnierzy Radzieckich folią spożywczą"
'Z początku policja tylko się przyglądała. Później jednak przerwała "pakowanie" pomnika."
"Policja uznała, że sześciu młodych ludzi zakłócało spokój oraz zaśmieciło teren"
Młodzi ludzie zebrali się pod pomnikiem, by przypomnieć , co wydarzyło się 17 września 1939 r., gdy Związek Radziecki zaatakował Polskę.
Sprawa znalazła finał w sądzie w listopadzie ub.r. sąd, "w tzw. procesie nakazowym (bez udziału stron), skazał wszystkich na kary 600 zł grzywny"
Co mnie szczególnie zainteresowało to analogiczne zachowanie władzy jak w PRL, demonstrantów skazywano na kary nie za działalność opozycyjną a za zaśmiecanie terenu czy też nielegalne zgromadzenia. Mamy zatem powtórkę z historii, tym razem w suwerennej Polsce, cieakwe że sąd pogłębił kare gdyż Policja wnosiła tylko o 100 zł.
Jak akty przypominające historię stosunku do okupanta radzieckiego jeszcze długo będą wzbudzać odruchy rodem z Polski Ludowej? Jak długo trwać będzie uzależnienie i lęk przed reakcją wschodniego sąsiada, który przecież już z imperializmem, kolonializmem, zimna wojną nie ma podobno nic wspólnego? Jak długo w Polsce będzie trwało zboczenie podległosci opinii Rosji w sprawach historii?




Komentarze
Pokaż komentarze (1)