"Prezydent Rosji Władimir Putin po raz kolejny odżegnuje się od wspierania tzw. separatystów na wschodzie Ukrainy przez jego kraj. Sugeruje, że ukraińskie wojsko walczy z rolnikami, którzy stanęli do walki o swoje ziemie."
"Wiadomo, że znieść porażkę jest trudno - szczególnie z kimś, kto jeszcze wczoraj jeździł traktorem. Ale takie jest życie i nie powinniśmy rozwlekać tego tematu. Moim zdaniem wszyscy powinniśmy skupić się na realizacji planu z Mińska i bezpiecznym powrocie ludzi do domu - powiedział Putin. Jego słowa cytuje tvn24.pl."
Merkel i Holland pojechali do Mińska wiedząc z góry że z porozumienia z Putinem nici. Teraz będą znowu grozić Putinowi pierdami,a Putin będzie kpił.
Działanie zachodu to naiwne metody slbo celowa zgoda na rozbiór Ukrainy, inaczej tego niedołęstwa określić nie można. Negocjacje, porozumienia, rozmowy na telefon - a Ukraina traci Krym i wschodnie rubieże.
I polscy poplecznicy Putina się cieszą"
OBIEKTYWNA PRAWDA Wezmy to na trzezwo bez ublizania wojny byly sa i beda ale podkreslam to jeszcze raz ze w swietle ostatnich wydarzen lepiej miec putina za sojusznika bo wierz ze ci pomoze co udowodnil nie raz niz zachod z ktorym mielismy sojusze i jak na ty wychodzilismy wszyscy wiedza
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17428502,Ukraincy_wycofuja_sie_z_Debalcewe_pod_ciezkim_ostrzalem_,,,1449494.html#Czolka3Img


Komentarze
Pokaż komentarze (3)