"między tym siedzeniem a mównicą jest mały korytarzyk - pewnie tamtędy proszono, by prezydent przeszedł. Ale na tyle niewysokie było, że stanął na siedzenie dla spikera wyłożone poduszką."
Jacek Wan - japoński korespondent w Warszawie
Wyznawcy Komorowskiego nie mają już co manipulować, prawde potwierdza fachowiec. Komorowski wlazł bez chwili wahania na poduszke, w butach, a właściwie sie wspioł bo jest ciężki. Prawdziwie hrabiowskie wychowanie? Jak można wspiąć się na wyściełane poduszką miejsce w publicznym miejscu? No gdyby był w kapciach w w swoim pałacu... gdzie widzi go tylko żona.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)