Z mediów wiadomo tylko, że zwiedział japoński parlament, czyli wycieczka. Tusk zaczął od Peru a skończył na Nigerii. Oczywiscie mamy wielką współprace gospodarczą z Peru i Nigerią. Pewnie taka sama bedzie z Japonią, o ile Japończycy traktują tę wizytę poważnie.
Nawet nie zobaczyliśmy reportażu z pokłonów cesarzowi, a co dopiero mówić o innych celach wizyty.
Wygląda na to, że zwiedzanie sali i sesja fotograficzna z szogunem to było to najważniejsze.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)