Jako warszawiak źle się czuję w mieście, w którym w centralnym punkcie stoi kretyńska palma, a gdzie indziej brzydka tęcza, natomiast pomnik ofiar katastrofy planuje się przy pętli autobusowej. Nie twierdzę, że miał stanąć zamiast palmy albo zamiast tęczy, ale twierdzę, że powinien stanąć w godnym miejscu i jeśli patrzę na palmę (kurwa, palmę!), to nie chcę słyszeć o koncepcji urbanistycznej, do której pomnik ofiar nie pasuje.
Krzysztof Stanowski /"wSieci"./
Nic dodać nic ująć. Warszawa to wieś i te brednie HGW o europejskiej stolicy to opinia niczym kmiota analfabety. Niech HGW zobaczy jak wyglądają miasta chińskie, w których kiedyś jeżdzili na rowerach w mundurkach ofiary komunistycznych eksperymentów?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)