"O co niepokorny dziennikarz nie zapytał Andrzeja Dudy? - pytała w piątkowej Gazecie Wyborczej Monika Olejnik." i przedstawia szereg pytań których nie zadano Andrzejowi Dudzie.
SZANOWNY BLOGER SALONU "STARY" uznaje, że brak tych pytań jest realpolityką bądącą "niezaprzeczalnym przykładem skuteczności uprawiania polityki historycznej".
" Milczenie o tym ujawnia albo ogólną miałkość naszej polityki, albo jest wynikiem skuteczności pisowskiej manipulacji. Udało się im tak dalece upowszechnić pogląd o omnipotencji państwa i złej woli rządzących, którzy rzekomo siedząc na pieniądzach odmawiają ich „ludowi pracującemu miast i wsi”, że nawet jedna z najinteligentniejszych dziennikarek nie próbuje ich podważać." - ujawnia swój subiektywny pogląd "Stary"
Moje zdziwienie wywołuje opinia "Starego" - dlaczego Duda miałby nie stosować realpolityki? Czyżby Duda nie miałby być politykiem realistycznym? Co to jest realpolityka w wydaniu Dudy, czy taka jak poowska kiełbasa wyborcza np 3x15, czy prawdziwa mająca na celu wprowadzenie w życie rozwiazań służących całemu społeczeństwu a nie tylko bogatym elitom?
A może to nie żadna realpolityka tylko działanie, które aby odpowiedzieć na pytania wymaga konsultacji ze społeczeństwem, jak te odpowiedzi mają w szczegółach wyglądać. Zbyt, szybka i pochopna ocena u doświadczonej osoby razi. Dlaczego realpolityka będąca jak z oceny wynika, skuteczną manipulacją oczywiście pisowską, a nie realpolityka polegajaca na konsultacji z opinią publiczną zasadniczych kwestii gospodarczo-politycznych. Projekty należy w państwie demokratycznym konsultować a nie autokratycznie wprowadzać i uchwalać. "Pies jest pogrzebany w szczegółach", szczegóły należy wypracować, wypracować w konsultacjach. Ważny jest kierunek i wola polityczna. Woli politycznej dla pracy w rozumieniu ustaw dotyczących ważnych problemów w PO brakowało przez cały okres ośmioletnich rządów.
Zadziwiające jest również poddawanie w wątpliwość dziwną postawę Moniki Olejnik która nie podważa 'pisowskiej manipulacji"?
Odpowiedz moim skromnym zdaniem jest prosta, to nie żadna pisowska manipulacja tylko rzeczywiste skutki polityki PO-PSL i Prezydenta Komorowskiego której społeczeństwo ma dosć i chce zmiany. Społeczeństwo nie jest tak głupie i podatne na manipulacje. Postawa "najinteligentniejszej z dziennikarek" również wskazuje na to, że zadawanie niektórych pytań jest przedwczesne gdyż zmiany są niezbędne i dawanie propagandzistom oraz trolom argumentów do ośmieszania celów nowego elekta jest bezsensowne wobec oczekiwań społeczeństwa.
Istnieje potrzena zmiany ale niektórzy tego jeszcze nie zauważają i brną w zaułek konserwatyzmu betonu jedynie słusznej partii.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)